Góry

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Czesiek, a może by tak spróbować przespać się w kolebach? :) Mariusz podsuwa nam w swoim poście taki pomysł.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

:) :) :) :) :) :) No to mnie rozweseliłeś Jurek. Już pisałem w jakimś wątku, że kocham ciepło - tzn. nie lubię zimna. Od swojego jednośladu czuję kolanka, a ostatnio prawy trójgłowy. Wieczorkiem kiedy ognisko jeszcze się pali .... to może? A co zrobię rano, gdy już zgaśnie? Zamarznę i będziecie mieli jednego miłośnika Tatr mniej. Także nie - dziekuję. Chcę do Was mówić i Was słuchać.

Ps. Latka lecą. Ciekawe czy Ty byłbyś skłonny do takiego obcowania z górami - rówieśniku. Może Zbyszko się jeszcze wypowie?
siako

-#1
Posty: 9
Rejestracja: śr 25 lut, 2004
Lokalizacja: Dobczyce

Post autor: siako »

Czesiek jest na to rada (wymagane nocne zmiany wpracy) kiedys miałem taka zajawke. Cały tydzień chodziłem na noc do pracy, w sobote tez sie nastawiłem ze trzeba iść, sek w tym ze 17.00 zadzwonił kierownik i powiedział, masz dzis wolne... fajna sprawa, tylko co ja bede robił w nocy? kiedy inni spią... dostałem olsnienia ze należy wykozystać czas. Spakowałem sie i ruszyłem na podbój tatr. zakopiec przywitał mnie mgłą, a po zaparkowaniu pojazdu tak ok 22.00 udałem sie na gasienicową... było bardzo jasno, pierwszy snieg,pełnia a ja juz nie we mgle ale ponad nią. Zdziwiłem sie tylko czemu tak nagle zrobiło sie ciemno...okazało sie ze to sprawka zaćmienia ksiezyca..., kiedy doszedłem do schroniska przywitałem sie z paroma lokatorami cierpiacymi na bessennosc cos tam zjadłem i udałem sie na drzemkę (spiworek karimata i mnostwo wariantów, padło na glebe przed jadalnią, przecież i tak za 3 godziny pobutka... rano wypadzik na przeł. zawrat. Po drodze kilka powitalnych zdjeć wscodzącego słonca... a po dotarciu mega widok!!! aż chce sie żyć, nigdy w zyciu nie miałem takiej sceneri w górach, w takich górach w tedy zapadła decyzja że tatry da sie "lubić" trzeba tylko kroczyc odpwiednimi scieszkami... wróciłem w tedy do kuźnic przez świnice i udałem sie na kolejny nocleg tylm razem w beskidzie niskim.. ale to juz inna historia...
ODPOWIEDZ