Lukas pisze:ale proszę nie traktujcie tego jako atak na M.W
Także nie chcę atakować Pani Martyny, ma swoje marzenia i je konsekwentnie realizuje, dodatkowo potrafi zdobyć kasę za to wielki plus i jak to mówią szacun.
Ale bądźmy też obiektywni i rozsądni, wyprawy i drogi Martyny nie mają i nigdy nie miały charakteru sportowego, a raczej komercyjnej wycieczki.
Zbytnie gloryfikowanie i brak rozsądku w prostej linii prowadzi do paradoksów, takich jak chociażby, znalezione na jednym z górskich forów, porównywanie Martyny z Anną Czerwińską, tym bardziej ze mamy może mniej medialne, ale za to znacznie ciekawsze, a w temacie dokonań lepiej rokujące na przyszłość panie, takie jak Kinga Baranowska czy Ola Dzik.
andy67 pisze:Żadna kasa nie "załatwi" na 100% wejścia na Everest
Myślę że się może nie tyle mylisz, co delikatnie rozmijasz z rzeczową oceną.
Dla przeciętnego, zdrowego człowieka, z wystarczającą ilością chęci i nadmiarem kasy takie wejście najłatwiejszą drogą, można zagwarantować z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, zwłaszcza jeśli nie musimy ograniczać się do jednej próby.
Pozdrawiam
Jan