Adam B pisze:"Szli w trzewikach i marynarkach, łamali kości, czasem ginęli. Dziś dzwonią z komórki: panowie ratownicy, przyjdźcie po mnie, bo jestem zmęczona!"
A co napisalibyście tutaj o gościu który w wymienionych powyżej "trzewikach i marynarce" poszedłby na Orlą Perć i się np. zabił czy choćby ciężko poturbował ?
Całe szczęście , że wg nowych przepisów , przynajmniej w górach każdy ma swoją głupotę na własność. Szkoda, że w innych miejscach i sytuacjach ubezwłasnowolniająca opieka Państwa i Prawa dba o bezpieczne podtarcie tyłka przez Obywatela.
Adam B pisze:"Szli w trzewikach i marynarkach, łamali kości, czasem ginęli. Dziś dzwonią z komórki: panowie ratownicy, przyjdźcie po mnie, bo jestem zmęczona!"
Chyba coś wyrwałeś z kontekstu.
W wywiadzie są to dwa różne zdania oddalone znacznie od siebie.