Basia Z. pisze:O, jaki fajny wątek a ja dopiero teraz trafiłam
Zakochani w Tatrach pisze:A mnie się wcale nie podoba i budzi spory niesmak ...
Nie znoszę takich przepychanek
Zakochani w Tatrach pisze:... tak czytam tą dyskusję i nie mogę zrozumieć - o co ta "awantura" ?.........
Pewnie należę do tych niekumatych
No cóż...pewnie też należę do tych niekumatych bo dopiero znalazłam czas, aby spokojnie przeczytać całe siedem stron imponujących wypowiedzi,
a ponieważ należę do wyjątkowo spokojnych osób to moja wypowiedź wyjątkowo nie będzie należeć do spokojnych .
Zaczęłam zastanawiać się jak to się stało i w jaki sposób doszło do zamieszania wobec tak prostego pytania Michała ?
Co tutaj było niezrozumiałe ? Jeżeli już to niezbyt fortunnie sformułowane pytanie, ale to drobiazgi , powinna liczyć się istota sprawy ,
którą rozmieniono na co najmniej tysiąc : nieistotnych , przykrych , ironicznych “żartobliwych” słów.. stwierdzeń.....
Jestem na tym Forum od pewnego czasu , czytam , przeglądam , piszę relacje i uważam , że mogę również tupnąć nogą ,.
bo nadażyła się okazja z której jestem zmuszona skorzystać.
Wiele do życzenia pozostawia atmosfera w jakiej odbyła się ta wielce imponująca dyskusja ...i od razu mam pytanie czy to tylko moje odczucia?
Jak dla mnie czytającej całość tego wątku odniosłam wrażenie , że znalazłam się na jakimś jarmarku próżności .
Myślę, że nie będę w tym odosobniona , jeżeli powiem ,
że wielu osobom wydaje się , że internet to taki rodzaj bezstresowego spędzania wolnego czasu .
Bo można zasiąść wygodnie przed klawiaturą w fotelu w ciepłym domowym zaciszu , luzacko ze szklaneczką whisky i bez żadnych konsekwencji klepać nonszalanckie wypowiedzi .
To moje spostrzeżenia i nie wzięły się znikąd tylko właśnie stąd.
Bo w necie łatwiej podejmuje się dyskusję , pieprzy się farmazony , bo co ? Bo przecież nigdy po prostu się nie spotkamy.
A społeczność jak każda inna przenosi zachowania z innych dziedzin życia....
Nietrudno jest mi zauważyć, że Twoja obecność Janku jako “zawodowca” , który ma przeczytanych dużo książek ,
bo nie byle jakich broszur ale poważnych pozycji , że jako doświadczony w “te” klocki :
Janek pisze:Powiem tak, zadajesz Kolego naiwne pytania. Bo kto może wiedzieć, szczególnie tej zimy, jaka będzie w połowie lutego pogoda i gdzie będzie można wtedy dojść a gdzie nie. Abstrahując już od tego, że nikt tutaj nie zna Waszych możliwości i talentów zimowych.
A tak co do miejsc, w których można zrobić ładne zdjęcia w Tatrach - jest ich multum, poszukaj gdzieś ile Tatry mają metrów kwadratowych - to będzie właśnie ta ilość.
A te rozważania nad "niegodziwością" tutejszych użytkowników! Wiesz co, daj sobie spokój - po prostu dziecinada. Chyba musisz pójść po wiaderko, grabki i łopatkę, tylko problem z tym, że piaskownica pewno śniegiem zasypana.
Janek pisze:w zimie to się nie chodzi w żadne góry. W zimie się siedzi przy piecu lub kominku i popija grzaniec, grzane piwo z jajkiem a nawet zimną wódkę bo ona sama rozgrzewa.
może zaczniesz udzielać korepetycji ....
?
A może ktoś otworzy przewód doktorski , tyle , że praca oprócz fachowego słownictwa z dziedziny turystyki górskiej powinna zawierać:
Janek pisze:Głupi, zarozumiały smarkacz. Szkoda wysiłku i nerwów
stosowne formy towarzyskie?
....hmmm....a może zacznę spisywać wszystkie rady i wprowadzać je w życie ....
Janek pisze:A tak aby zakończyć temat
również z poboznym życzeniem : Amen
to tyle w wielkim skrócie bo jak powiadają czas to pieniądz a praca czeka ....i na szczeście góry też
dla Ciebie Michał i Twojej dziewczyny życzę udanego pobytu w zimowych Tatrach
serdecznie pozdrawiam
ala