Tatry w 1 dzień

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Smolik pisze:No i 50 Euro poszło w pi.....
jak to się mówi: bywa... :))
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Szarotka pisze: fajnie byłoby tak wyruszyć przed siebie w/w trasą i zobaczyć dokąd wystarczy sił i ochoty
Kiedyś (chyba dwa tata temu) poszliśmy Doliną Chochołowską na Grzesia, Rakoń, Wołowiec, przez Dziurawą Przełęcz, Łopatę, Niską Przełęcz, Jarząbczy, Kończysty, Trzydniowiański, zejście przez Kulawiec i na Siwą Polanę do samochodu.
Chochołowską w obie strony pieszo.
Wróciliśmy na kwaterę o 22.30, ale ile się napatrzyłam na cudne widoki, narobiłam zdjęć - to moje :D .
To był czerwiec, długi dzień, można było leżć bez pośpiechu...
Wspaniała wycieczka, trzeba się trochę sterać, ale w górach wszędzie trzeba :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ruda pisze:dobra - jeden z was się zawsze kasą zajmował. Ja w każdym razie się do tego nie mieszałam
widzę, że nie tylko moja ekipa stosuje takie praktyki ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

miałem z Wami w tym roku na jakiś zlot pojechać , myslałem , gdzieś sobie wejdziemy , coś się pofoci , a tu widzę , wszyscy tylko piją i to za cudze :(
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

dagomar pisze:wszyscy tylko piją i to za cudze
smucisz się że piją czy że za cudze? :think: :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:wszyscy tylko piją i to za cudze
No i musisz, Dagomarze, pojechać na zlot. Zgadnij dlaczego? ;)
Jestem gorszego sortu...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze:
ruda pisze:Meff był zarządzającym finansami
O przepraszam. To MiG jest ekonomistą i on trzęsie kasą zawsze. Wszystkie wydatki ma zanotowane w kajeciku.
Iiii, tak to było ostatnio w Niżnych Tatrach. We wrześniu w Tatrach wszystkie rozliczenia były "na oko" :)
Smolik pisze: No i 50 Euro poszło w pi.....
Zostało dobrze wydane u vodców w Smokovcu :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

MiG pisze:We wrześniu w Tatrach wszystkie rozliczenia były "na oko"
Tak czy owak było to czujne oko ekonomisty ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Nebukadnezar pisze: schr. chochołowska-wołowiec doliną wyżnią chochołowską-spowrotem do schr. tą samą trasą-przełęcz iwaniacka-ornak schr.-czerwone-świnica-zawrat-dolina 5 stawów-świstówka-moko-rysy-chata pod wagą.
17-18 godz. licząc w miarę normalne tempo. Ale nie podoba mi się trasa, szczególnie to latanie wte i wewte na Wołowiec.
Szarotka pisze: Proponowanych zakładów za żadne skarby bym nie przyjęła ale tak z czystej ciekawości fajnie byłoby tak wyruszyć przed siebie w/w trasą i zobaczyć dokąd wystarczy sił i ochoty
Od dawna twierdzę, że Tatry to słabe miejsce żeby tak iść "przed siebie", bo za szybko dochodzi się "gdzieś". Do tego potrzeba jakichś bardziej pustych gór i może trochę bardziej jednostajnych.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Od dawna twierdzę, że Tatry to słabe miejsce żeby tak iść "przed siebie", bo za szybko dochodzi się "gdzieś". Do tego potrzeba jakichś bardziej pustych gór i może trochę bardziej jednostajnych.
W Tatrach jest ten komfort, że może iść na lekko i po prostu w pewnym momencie zejść sobie z trasy na noc do schroniska. Góry "jednostajne" chyba by mnie szybko znudziły :think: aczkolwiek nie próbowałam jeszcze tego, więc kto wie :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Szarotka pisze: W Tatrach jest ten komfort, że może iść na lekko i po prostu w pewnym momencie zejść sobie z trasy na noc do schroniska.
A gdzie indziej to nie? Oczywiście nie wszędzie, ale da się. Jedną z moich najdłuższych tras, w Beskidzie Żywieckim, szedłem np. bez śpiwora, co raczej wymuszało scenariusz jw.
Szarotka pisze: Góry "jednostajne" chyba by mnie szybko znudziły
Oczywiście należy dobrze rozumieć słowo "jednostajne" w tym kontekście. W porównaniu do Tatr (gdzie masz rozległe widoki, dużą ilość stawów, rozmaitą rzeźbę terenu itp.) większość polskich gór można by spróbować tak określić. Co bynajmniej nie oznacza, że one się szybko nudzą.
Nebukadnezar

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pn 25 sty, 2010

Post autor: Nebukadnezar »

Od mojego ostatniego razu aż trzy strony przybyły! Tylko coś dużo z ich zawartości zostało poświęcone jakimś wątkom finansowym... A o ciekawych przejściach w naszych najpiękniejszych górach dużo się nie dowiedziałem :think:

Trzymajcie kciuki, dzisiaj pisałem warunek, wynik we wtorek za tydzień.

A Tatry – Smyk oprócz wielu uwag z którymi się zgadzam napisał, żeby robić od Rys na Wołowiec. Niby łatwiej w tą stronę, ale ja wole w drugą. I tak nie wydaje mi się aby przejście opisanej przeze mnie trasy dla biegających jakieś górskie maratony typu Rzeźnik było problemem. I trasa ma być szlakowana – legalna.

Ciekawy pomysł z jedzeniem zamiast szarlotki schabowego z pyrami. To jest dopiero zadanie dla jakiegoś chłopa na schwał ;)

Świster- dzięx za obliczenia na Geoportalu (nie wpadłem na to)

I padają pytania po co? W moim indywidualnym przypadku myśl o przejściu Tatr polskich w 1 dzień wywołuje stan hmm… podniecenia. Jak przed każdym wyjazdem w góry.
góry + wysiłek * wyzwanie = dobra zabawa (jak dla mnie)
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Nebukadnezar pisze:myśl o przejściu Tatr polskich w 1 dzień wywołuje stan hmm… podniecenia
"szarpie"cie? roznosi cie energia? głupkowato sie uśmiechasz,a czasami nawet śmiejesz się sam do siebie?... mam to samo na samą myśl o tegorocznych planach! ! :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

mefistofeles pisze:Chocholowska przez Grzesia ,Rakon,Wolowiec,Jarzabczy Wierch,Konczysty Wierch,Starorobocianski Wierch,Ornak,Schronisko Ornak ,Tomanowa Dolina,Ciemniak,Krzesanica,Malolaczniak,Kondracka Kopa,Kasprowy Wierch
mefistofeles pisze:Na tym forum pisuje jeden taki co zrobił odcinek pogrubiony w jeden dzień
Jest jakas relacja z tej wycieczki?
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

caatoosee pisze: Jest jakas relacja z tej wycieczki?
pewnie nie ma, ale może wywołany do tablicy coś skrobnie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Nebukadnezar pisze:Chce tego spróbować.
schr. chochołowska-wołowiec doliną wyżnią chochołowską-spowrotem do schr. tą samą trasą-przełęcz iwaniacka-ornak schr.-czerwone-świnica-zawrat-dolina 5 stawów-świstówka-moko-rysy-chata pod wagą.
Spokojnie dasz rade to przejsc, wedlug znakow wynosi 24 gdz 20 min,
Tylko nie jestem pewny czy juz ktos ta trase przeszedl :think:

Ja bym na Twoim miejscu juz trenowal kondycje i nie zagladal do kieliszka :D
Daj znac na forum jak Ci poszlo nawet jak tego nie zrobisz w jeden dzien.
Suchych kamieni zycze .Powodzenia
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:Spokojnie dasz rade to przejsc, wedlug znakow wynosi 24 gdz 20 min,
Czyli jesteśmy świadkami nowej konkurencji sportowej - "Dwudziestoczterogodzinne rajdy górskie"
Nebukadnezar - przygotuj odpowiedni zapas baterii na zapas!!!

A teraz, Panie i Panowie - rzucam hasło - nowe wyzwanie dla ambitnych - trasa Wołowiec - Rysy - Wołowiec - oczywiście jednym cięgiem, bez żadnego spania po drodze. Jak szaleć to szaleć!!! ;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janku,daj na spocznij. Chłopak nie chce robić niczego złego.Nie chce iść żadnymi lewiznami,tylko znaczonymi szlakami. Chce iść latem,a nie o zgrozo,zimą. Co w tym złego?Chce sprawdzić się. Nadal mam mieszane uczucia do tego typu imprez ale nie potępiam go za to że chce spróbować. Będę mu kibicować i czekać na relację z przejścia.
Gdyby skonsultował z Tobą na PW to przejście wtedy byś wydał pozytywne świadectwo?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:Gdyby skonsultował z Tobą na PW to przejście wtedy byś wydał pozytywne świadectwo?
Nie, poradziłbym aby rozłożył mapę na stole, wziął kartkę papieru, spisał czasy poszczególnych odcinków, podsumował, stwierdził że to 24:20 godz. (wierze Caatosee na słowo, nie chce mi się to robić) i potem trochę pomyślał nim napisze post. Gdyby go zaczął tak: "wiem, że to przeszło 24 godz. wg mapy, ale jestem silny, mam znakomitą kondycję i chcę tego spróbować..." to wyglądałoby to trochę inaczej, choć nadal niezbyt mądrze - mało to razy pan Marasek w swoich komunikatach za akcji TOPR pisał o akcjach z helikopterem po turystów, którym nic się nie stało tylko nie mieli siły już iść dalej.
Uważam, że mam prawo to napisać - polazłem tylko z Murowańca na Rysy i z powrotem, byłem wtedy młody, w pełni siły, wtrenowany, bo po conajmniej 2 tygodniach ostrego chodzenia i wiem w jakim stanie szedłem ostatnie odcinki i... jakiie cholerne zakwasy miałem przez kolejne dwa dni.
Nie, takie przedsięwzięcia nie mają żadnego loogicznego uzasadnienia, moim zdaniem to tylko "bicie piany" na forum, całkowicie bezpieczne, bo przecież tego nikt nie sprawdzi.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Dlaczego zawsze,każdego przyrównujesz do siebie? Ty miałeś zakwasy,wiec on na bank też będzie miał.Co wiesz o tym chłopaku oprócz tego że źle zadał pytanie?
Nebukadnezar pisze:Witam forumowiczów. Ciekawi mnie od jakiegoś czasu pewna kwestia. Mianowice czy ktoś przeszedł tatry w jeden dzień? Mam na myśli przejście od Wołowca po Rysy, od świtu do zmierzchu. Słyszeliście o kims takim?
Dlaczego od razu zakładasz że koleś bije pianę i że tego nie zrobi?
Janek pisze:moim zdaniem to tylko "bicie piany" na forum, całkowicie bezpieczne, bo przecież tego nikt nie sprawdzi.
a kto sprawdził twoje przejście którym się tak szczycisz?
Janek pisze:takie przedsięwzięcia nie mają żadnego loogicznego uzasadnienia
dla mojej mamy nie ma logicznego uzasadnienia dla chodzenia po górach więc….przestańmy chodzić po górach!
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
ODPOWIEDZ