Tatry w 1 dzień
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Ale z konsumpcją tych wszystkich szarlotek, czy bez?Smolik pisze:Postaram się to zrobić w 12 godz. 59min. 58sek.
Według mnie, z szarlotkami było by bardziej ryzykownie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
wybacz Zygmuncie może to moja ignorancja i niedouczenie,moze zmęczenie pracą,a może przeziebienie stępił mi mózg ale...o czym Ty tu piszesz??Zygmunt Skibicki pisze:to niezmiennie od lat mamy jedno z trojga: Sea Eye Route, kolejkę pod bobkociągiem albo Vitis vinifera L. var. giewontis!
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Bobkociąg to kolejka na Kasprowy (tak ją przed wojną nazywano). Jej budowie patronował i był motorem, pan inż. Aleksander Bobkowski, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, wiceminister komunikacji i zarazem zięć prezydenta Ignacego Mościckiego co wszystko tłumaczy. "Zawdzięczamy" mu jeszczze hotel na Kalatówkach i tzw. ceprostradę z Moka na Szpiglasową.Asik pisze: kolejkę pod bobkociągiem
Co do reszty nie mam zielonego pojęcia.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Już spieszę wyjaśniać:Asik pisze:Sea Eye Route, kolejkę pod bobkociągiem albo Vitis vinifera L. var. giewontis!
- pierwsze to asfalt do MOka,
- drugie już Janek wyjaśnił,
- trzecie to winorośl odmiany giewonckiej.
Przepraszam.
To ten... śnieg.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Jak tak się napaliłeś i nie zrażają Cię ani krytyczne uwagi, ani nuta kpiny,Nebukadnezar pisze:...moja motywacja zadania takiego pytania nie wynika z czystej ciekawości (jak się dało zauważyć).
Chce tego spróbować.
to -wydaje mi się- masz jedną tylko szansę uwarunkowaną następująco:
- start na Rysach (żeby łatwiejszą część drogi zostawić na koniec), meta na Wołowcu,
- czas: najdłuższe dni (skoro między wschodem, a zachodem to ma być),
- nocleg chyba pod Wagą, żeby świeżym i wypoczętym być na Rysach o wschodzie,
- przygotowanie kondycyjne dobre (trzeba będzie przebiec równiejsze odcinki),
- przygotowanie orientacyjne dobre (trzeba wcześniej poznać pewne odcinki),
- lekki bagaż, a mimo to dostatek płynów i jedzenia ze sobą...(uzup. na Kasprowym),
- ścieżki nie tylko znakowane trójpaskowo, ale i inne, nawet zabronione
/Rysy-(cz)-MOko-(n)-D5SP-(b.zn.-x)-Gł.Prz.-(n)-Zawory-(b.zn.)-Liliowe-(cz)-Ciemniak-(gr.)-PyszniańskaPrz.-(cz)-Wołowiec/
- meta na Wołowcu (tam śpisz jak masz śpiwór, albo nocą schodzisz przez Rakoń i Grześ)
________________________
cz - czerwony, n - niebieski, gr. - granica (tzw. szlak shengenowski)
b.zn. - bez znaków, x - ! miejsce chronione w TPN
Teoretycznie droga do przebycia w jeden dzień, ale...praktykowanie jej wiąże się
z popełnieniem wykroczeń, więc przemyśl sobie to dobrze, czy warto na nią wstąpić
Nebukadnezar nie myśli o łamaniu przepisów, on zaplanował taką trasę:smyk pisze:Teoretycznie droga do przebycia w jeden dzień, ale...praktykowanie jej wiąże się
z popełnieniem wykroczeń, więc przemyśl sobie to dobrze, czy warto na nią wstąpić
Nebukadnezar pisze:schr. chochołowska-wołowiec doliną wyżnią chochołowską-spowrotem do schr. tą samą trasą-przełęcz iwaniacka-ornak schr.-czerwone-świnica-zawrat-dolina 5 stawów-świstówka-moko-rysy-chata pod wagą.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Podbijam stawkę, w każdym schronisku zjem schabowego z kapustą i ziemniakami czyli jakieś osiem obiadów w niecałe 13 godz.Ale z konsumpcją tych wszystkich szarlotek, czy bez?
Według mnie, z szarlotkami było by bardziej ryzykownie
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
hmm...ja zapamiętałam że jadał koty,o żolądkach nie pamietałamSzarotka pisze:Ten sam ale raczej chodziło mi o to, że miał 7 żołądków . O płucach wprawdzie nic w filmie nie wspominali ale obstawiam min. 3Asik pisze:jesli myslimy o tym samym Alfie,to on czasem kotów nie jadał?
Nebukadnezar wybacz za to OT
Jak się Tobie uda ten wyczyn (bo dla mnie osobiscie to wyczyn) to bardzo proszę o relacje.
Smolik,jak Tobie uda się przejscie w 13 godz. z 8obiadami tez prosze o relacje. Ale wymagane sa zdjęcia każdego z ośmiu posiłków
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Masz oczywiście na myśli normalne zgrzewki czyli po 24 puszki?Janek pisze:a ode mnie 10 zgrzewek. Tylko proszę o dokumentację fotograficzną z zachowanymi exif-ami. Nie ma lekko!
Huczaj, pijoku - wróć - smakoszu, Ty to czytasz i nie reagujesz? A może już trenujesz
Ja się nie pisze, bom członek AA*
Geoprtal oblicza, że to ok 55km (ale to rzut z góry, wiec trzeba dodać z 10%) i ok 36h czyli niby jest to realne w ciągu jednego dnia
Główny problem to deniwelacja - tak na szybko- ok 5km w górę i tyleż samo w dół czyli rzeź dla kolan.
Wersja: Rysy - Świnica - Ciemniak - Iwaniacka - Wołowiec - czyli najkrótsza legalna** to: 40km i 21h + dojścia do schronów, no ale to już bardziej znośne. Tylko zawsze zostanie to pytanie - po co?
*AA - anonimowy abstynent
** -chyba, bo geoportal nie chce mi liczyć trasy przez Hlińską, Zawory, Kasprowy. No i jest jeszcze Waksmundzki Szlak i Droga nad Reglami, ale to pewnie za mało ambitne
świster pisze:Janek napisał(a):
a ode mnie 10 zgrzewek. Tylko proszę o dokumentację fotograficzną z zachowanymi exif-ami. Nie ma lekko!
Masz oczywiście na myśli normalne zgrzewki czyli po 24 puszki?
Huczaj, pijoku - wróć - smakoszu, Ty to czytasz i nie reagujesz? A może już trenujesz
Hmm, miałem na myśli takie po 6 ale niech tam - po 24. Ale skoro tak to stawiam pewne wymagania - do wypicia SAMEMU w trzy dni. I konieczna dokumentacja fotograficzna z EXIF-ami. Nie ma lekko!
Jestem gorszego sortu...




