W sobotę założyłam biegówki i poszłam opalać się na solarium na okolicznych polach. Piękne betony, zające mykające spod nart, stada saren. Mój psiak był w swoim żywiole, hasał po śniegu jak dzieciak. Aparatu nie zabrałam, a szkoda. Mróz był jednak konkretny i na powrocie policzki nieźle mnie szczypały.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
a dziś mała porażka. I nauczka na przyszłość - sprawdzić czy osoba, którą sie zabiera na biegówki lubi backcountry i cioranie w zaspach. W sumie szkoda, bo pomiędzy zaspami snieg był cudowny. A efekt był taki, że odwrót zarządzono zanim dotarlismy do lasu
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Prawie dwa tygodnie temu, w niedzielę byłem na Rysiance z Sopotni Wlk. Sniegu mało, ale troche pewnie dosypało przez te dwa tygodnie.
Widok z hali Łyśniowskiej w strone Pawlusiej i Rysianki.
A tak wyglądał zjazd: http://www.youtube.com/watch?v=JMgpzehBYJs
Nawet dało rade zjechać przecinką bez zbytniego zdrachania nart.
Pogłoski o końcu sezonu były jednak przedwczesne. Wczoraj przymroziło w nocy, dzięki czemu dzisiaj śnieg był twardy i bardzo szybki. niestety, leśne dorgi są już mieszanką błota, resztek sniegu i lodu (przed czym ostrzegli mnie państwo co tez przyjechali pobiegówkować, ale dali sobie spokój). Pojechałem wiec w nieco inne miejsce by odkryć, że sporo frajdy dawała dziś jazda polami czy nieużywanymi przecinkami.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.