mefistofeles pisze:po prostu wyciąganie wniosków ze statystyk jest dosyć ryzykowne.
To jeszcze raz:
grupa wieku w latach ilość wypadków na 10000 osób populacji
0 -6 .................................. 0.15
7-14 .................................. 1.84
15-17 ..................................4.51
18-19 ................................. 21.66
20-29 ................................. 19.82
30-39 .................................. 12.90
40-49 ................................ 9.85
50-59 .................................. 8.11
60-69 .................................. 5.87
> 70 ................................... 3.96
Skupmy się na grupie 18-19 (zważ, że policją ją wyodrębniła) - na populację 10 000 osób przypada 21.66 wypadków. Ile osób z tej grupy czynnie jeździ, nie sądzę aby więcej niz 1/10 (czynnie to znaczy codziennie lub prawie codziennie) - ergo 21.66 wypadków na 1000 osób.
A teraz grupa 30-39 - ilość wypadków na 10000 osób - 12.9. W tej grupie moim zdaniem czynnie jeździ 7/10, czyli 7000 osób.
To teraz ustalmy wskażnik ilości wypadków na jedną osobę"
w grupie 18-19 to 21.66/1000 = 0,0216
w grupie 30-39 to 12.9/7000 = 0,0018
0.0216/0,0018 = 12
12 razy więcej - działa na wyobraźnię?
No to teraz grupa 20-29 lat - 19,82 wypadków na 10 000 osób. Zakładam, że w tej grupie jeździ czynnie 4/10 populacji czyli 4000 osob czyli
19,82/4000 = 0,004955 wypadków na osobę.
Obliczmy jak to się ma do grupy 30-39
0,004955/0,0018 = 2,75
Też spora różnica. Porównania do grupy 40-49 (9,85) wypadną jeszcze gorzej.
A teraz dla "staruszków" czyli >70 - wskaźnik 3,96 wypadków/10000.
Przymuję bardzo skromnie - 1/20 czynnie jeżdżących (absolutnie sprzeczne w grupie moich znajomych, ale niech będzie):
1/20*10000 = 500 osób czyli 3,96/500 = 0,007920
porównania
do grupy 18-19 - 0,0216/0,00792 = 2,73
czyli staruszek jeździ prawie 3 razy bezpieczniej niż 18-latek
do grupy 20-29 - 0,00792/0.004955 = 1,60
czyli tutaj ten młodszy (20-29) jeździ bezpieczniej 1.6 razy
w porównaniu do grupy 30-39 (0.0018) 0.00792/0.0018 = 4.4 razy
No i dlatego jest słusznym aby od starszych pań i panów domagać się aktualnego zaświadczenia o stanie zdrowia i przeprowadzić jazdę kontrolną tak jak w USA - jak przepadnę to się wnuk ucieszy z kluczyków.
Natomiast głosy aby powyżej 75 lat odbierać prawo jazdy, a takie się słyszy, są niedopuszczalne.
Kto podyskutuje z tymi liczbami? Ale nie jednym zdaniem - np. Janek, pierdolisz.
Jestem gorszego sortu...