Szlaban dla starych kierowców

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Numery typu perfidne zajeżdżanie motocyklistom drogi - owszem.
Moja awersja do motocyklistów jest dwojaka:
- pierwsza - coraz rzadsza z uwagi na brak produkcji WSK - nigdy na bocznej drodze nie wiadomo czy jest spity czy nie - szczególnie przy wsi, w której jest remiza strażacka i w sobotę
- druga - watachy jeżdżące całą szerokością drogi - jedyna rada, spierdalać na pobocze
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

- druga - watachy jeżdżące całą szerokością drogi - jedyna rada, spierdalać na pobocze
niepotrzebnie, sami zjadą. A jak nie to cóż - ich problem :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jaki ich? Jak mi wjedzie w tyłek to i mój. Poza tym bywają "dowcipni" - sam widziałem jak wpędzili auto na środek i otoczyli "wianuszkiem". Moja zasada - unikać dzikusów!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Jaki ich? Jak mi wjedzie w tyłek to i mój.
Ty będziesz miał obity tyłek, on będzie miał pogrzeb. Więc to w JEGO interesie jest w ciebie nie wjechac. Proste.

PS ja jestem gorącym orędownikiem wprowadzenia indyjskiej zasady ruchu drogowego "większy ma pierwszenstwo" - to działa, bo zamiast na wyuczonych prawach opiera się na instynkcie samozachowawczym.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:PS ja jestem gorącym orędownikiem wprowadzenia indyjskiej zasady ruchu drogowego "większy ma pierwszenstwo"
Szczególnie się sprawdza w przypadku kombajnu. To jest dopiero sama radość jak na wąskiej drodze. :) :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@mefi

Ciężki, pędzący ponad sto na godzinę motocykl który walnie czołowo lub bocznie w Twoje auto może i Ciebie zabić lub co najmniej pozbawić zdrowia na dłuższy czas, więc nie jest to tylko "jego problem".

No chyba że jeździsz jakimś BRDM-em.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

jasny gwint Janku,celem nadrzędnym i sensem życia motocyklistów nie jest wjechanie w d..e innemu uczestnikowi drogi!! takie motory(o ile dobrze sie orientuje) są często droższe niż przeciętnie jeżdżące auto w naszym kraju,tak wiec demolowanie swojego cacka absolutnie nie jest ich celem. zarzucasz drugiemu Jankowi ze pewnie jest włascicielem takiego potwora na 2 kółkach,a tobie można zarzucić zazdrość ze czyms takim nie jeździsz.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Ciężki, pędzący ponad sto na godzinę motocykl który walnie czołowo lub bocznie w Twoje auto może i Ciebie zabić lub co najmniej pozbawić zdrowia na dłuższy czas, więc nie jest to tylko "jego problem".
okej, ale ile jest takich wypadków - 1-2 rocznie? Zdecydowana większość wypadków motocyklistów kończy sie śmiercią jedynie motocyklisty.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:jasny gwint Janku,celem nadrzędnym i sensem życia motocyklistów nie jest wjechanie w d..e innemu uczestnikowi drogi!! takie motory(o ile dobrze sie orientuje) są często droższe niż przeciętnie jeżdżące auto w naszym kraju,tak wiec demolowanie swojego cacka absolutnie nie jest ich celem. zarzucasz drugiemu Jankowi ze pewnie jest włascicielem takiego potwora na 2 kółkach,a tobie można zarzucić zazdrość ze czyms takim nie jeździsz.
Asik, jasny gwint, gdzie ja coś takiego napisałem?
- procent kierowców motocykli jadących niekulturalnie jest zbliżony do procentu jadących niekulturalnie kierowców samochodów, może z niewielką nadwyżką - jenakowoż dotyczy to tylko jadących pojedyńczo.
- przykro mi, ale odnoszę wrażenie, że w przypadku tzw. watachy czyli kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu motocykli jadących razem, w ich kierowców wstępuje jakis amok bo często dopuszczają się do jazdy całą szerokością drogi a "zwinięcie" się na prawy pas aby przepuścić nadjężdżąjący z przeciwnej strony pojazd następuje w ostatniej chwili co temu nadjeżdżającem pewnie znakomicie podnosi tętno. Widziałem to wielokrotnie. Bardziej wyrafinowaną metodą wystraszenia kierowcy samochodu jest wzięcie go w tzw. wianuszek czyli otoczenie ze wszystkich i to przy szybkości znacznie większej od przepisowych 90 km/h.
- dziś to chwalić Boga już w zaniku, ale jeszcze stosunkowo niedawno ilości spitych w cztery d*** kierowców motocykli WSK, wracających z sobotniej zabawy, szczególnie w takich okolicach jak województwo kieleckie czy warszawskie, była przerażająca.

- koledze imiennikowi nie zazdroszczę motocykla (o ile go ma), gdybym koniecznie chciał go mieć, to bym sobie go kupił. Bóg ustrzegł od czegoś podobnego.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

:)) no muszę to napisać...

Bardzo, ale to bardzo podobają mi się motory i gdybym była młodsza, to z całą pewnością kupiłabym sobie takiego wspaniałego Harleya.

Motocykliści ( nie idioci), na tego typu motorach na drodze mi nie przeszkadzają, nawet jak jadą całą szerokością - bo wtedy zwalniam i przyglądam się tym wspaniałym maszynom.
Na Jurze czasami można ich spotkać na zamku w Ogrodzieńcu lub w Smoleniu, gdzie mają chyba jakieś swoje zloty i spotkania.
Zostawiam wtedy swój rower i mam wielką przyjemność pooglądania i porozmawiania na ich temat z właścicielami, a nawet dostaję pozwolenie pstryknięcia fotki na takim świetnym "rumaku".

Ostatnio sporo ich mijało nas na zakopiance - bez problemu, jechali spokojnie i nie stwarzali żadnego zagrożenia.
Janek pisze:ale jeszcze stosunkowo niedawno ilości spitych w cztery d*** kierowców motocykli WSK, wracających z sobotniej zabawy, szczególnie w takich okolicach jak województwo kieleckie czy warszawskie, była przerażająca.
Janku, wczoraj słyszałam w Teleexpresie, że w ubiegłym roku policja zatrzymała 176 tysięcy :O :O pijanych kierowców (ilu nie zatrzymała? :? ), a i o pijanych pilotach samolotów pasażerskich też kiedyś czytałam.
Nie wspomnę o pijanych maszynistach...

Na drodze duże zagrożenie stwarzają nawet piesi pijacy, czy rowerzyści...

Debil i kretyn znajdzie się wszędzie i w każdym zawodzie (chyba nawięcej jednak wśród kierowców samochodów) , ale na tej podstawie nie można sobie wyrabiać zdania na temat całej - takiej, czy innej grupy użytkowników dróg.

Za kierownicą wyznaję taką zasadę - wyrozumiałość i cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość.
Warunki są jakie są, lepszych trudno się spodziewać w jakimś bliższym przedziale czasowym - nerwy nic tu nie pomogą - szkoda zdrowia.
Lepiej kilka minut póżniej dojechać na miejsce, niż narazić siebie i kogoś na kłopoty, większe lub mniejsze - zależy na ile szczęście dopisze :).

Po co ???


Pozdrawiam.


Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janek pisze:jasny gwint, gdzie ja coś takiego napisałem?
wprost oczywiscie nie. pisząc o uciekaniu na pobocze
Janek pisze:jedyna rada, spierdalać na pobocze
to czego sie obawiasz?ze motocykliści pomachają mijając ciebie?
a porównanie motorzysty do meteoru ?
Janek pisze:A wiesz ile szkody może narobić meteor?
czy to nie obawa ze ten debil na 2 kółkach wjedzie ci w zadek? :think:
Janek pisze:w przypadku tzw. watachy czyli kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu motocykli jadących razem
nie uogólniaj prosze
Zakochani w Tatrach pisze:Bardzo, ale to bardzo podobają mi się motory i gdybym była młodsza, to z całą pewnością kupiłabym sobie takiego wspaniałego Harleya
mi tez sie podobaja ale ścigacze :D i jezeli drugi Janek jest posiadaczem takowego ścigacza to chętnie go poznam ;) :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:nie uogólniaj prosze
No właśnie :P :P :P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

no własnie uogólniasz,przedstawiajac wszystkich motorzystów jako skonczonych debili,bezmózgowców którzy sa zagorozeniem dla innych uczestników ruchu,a sensem życia jest zajechanie biednemu Jankowi drogi.ja staram sie bronić motorzystów. oczywscie ze zdarzaja sie i tacy niepełnosprytni umysłowo,ale czy wsród kierowców samochodów tez nie ma takich ?
wycofajmy z użycia motory i samochody,a zostawmy skutery!
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:uogólniasz,przedstawiajac wszystkich motorzystów jako skonczonych debili,bezmózgowców
Janek pisze:procent kierowców motocykli jadących niekulturalnie jest zbliżony do procentu jadących niekulturalnie kierowców samochodów
Pani Inżynier, chyba kłopoty z precyzją. :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:Pani Inżynier, chyba kłopoty z precyzją.
Chyba nie. Ja z Twoich wypowiedzi odniosłem takie samo wrażenie. Proponuje zluzować i zacząć oceniać uczestników ruchu po tym co robią na drodze a nie po tym jakim środkiem poruszania się dysponują.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janek pisze:Janek napisał(a):
procent kierowców motocykli jadących niekulturalnie jest zbliżony do procentu jadących niekulturalnie kierowców samochodów



Pani Inżynier, chyba kłopoty z precyzją.
Janek pisze:jak mi się zdaje, to ilość KM silnika motocykla jest jakby (w większości przypadków) odwrotnie proporcjalna do wskaźnika inteligencji jego użytkownika.
Janek pisze:głupków w Pajero taty jest niewiele a głupków na motorach od groma.
Janek pisze:Teraz już nie ma WSK, jest coś takiego z kupą chromu i jaskrawej farby. W łebku tego co na tym siedzi naogół bez zmian. "Jadę ile mi fabryka daje" - jak w tej piosence co Mefisto wkleił
Janek pisze:- pierwsza - coraz rzadsza z uwagi na brak produkcji WSK - nigdy na bocznej drodze nie wiadomo czy jest spity czy nie - szczególnie przy wsi, w której jest remiza strażacka i w sobotę
- druga - watachy jeżdżące całą szerokością drogi - jedyna rada, spierdalać na pobocze
dzieki Huczaj,juz myslałam ze z przemęczenia nie rozumiem tego co czytam :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:juz myslałam ze z przemęczenia nie rozumiem tego co czytam
Przedewszystkim trzeba znać temat.
Polecam lekturę tego przydługawego raportu
http://www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1-46733.pdf
to raport Kom. Głównej Policji o wypadkach drogowych w roku 2008

Powyciągałem trochę cyfr (ilości pojazdów za 2007 rok - brak danych w raporcie o stanie w 2008 ale to chyba nie usterka, ilość wypadków w 2008 roku.

Ilości pojazdów i udział procentowy
Ogółem 17 759 112
w tym:
samochody 16 933 807 tj. 95.35%
motocykle 825 305 tj. 4.65%

Ilość wypadków ogółem i udział procentowy
ogółem 33 604
w tym spowodowane przez
kierowców samochodów 32 409 tj. 96.44%
kierowców motocykli 1 195 tj. 3.56%

Pozornie te wielkości są skorelowane, nawet jakby w przypadku motocykli procentowo mniej wypadków niż to wynika z udziału ilościowego.

Niestety tylko pozornie - wiadomo ogólnie, że motocykle wykonują znacznie mniejsze przebiegi roczne, więc jakby mniej okazji. Po wtóre, 71.1% wypadków było na terenie zabudowanym, w którym ruch motocykli jest stosunkowo niewielki

Znacznie gorzej to wygląda jeśli chodzi o liczbę zabitych:
ogółem ich było 3294 osób
w tym spowodowanych:
przez kierowców samochodów 2953 osoby t. 89.65%
przez kierowców motocykli 341 osób tj. 10.35%.

Jeśli chodzi o osoby ranne w wypadkach

ogółem 45 335 osoby
w tym w wyapadkach spowodowanych przez:
kierowców samochodów 44023 osoby t. 97.11%
kierowców motocykli 1312 osoby tj. 2.89%

No i znowu należy pamiętać, że w samochodzie potrafi być i 5 osób a na motocyklu przeważnie 1 osoba, góra 2 osoby

W świetle tych cyfr teza, że motocykl jest pojazdem wysoce niebezpiecznym doskonale się broni.

Na zakończenie pozornie od tematu - ilość wypadków spowodowanych przez kierującymi pojazdami (a więc również przez rowerzystów) wg. grup wiekowych na 10 000 osób danej populacji:

grupa wieku w latach ilość wypadków na 10000 osób populacji

0 -6 .................................. 0.15
7-14 .................................. 1.84
15-17 ..................................4.51
18-19 ................................. 21.66
20-29 ................................. 19.82
30-39 .................................. 12.90

40-49 ................................ 9.85
50-59 .................................. 8.11
60-69 .................................. 5.87
> 70 ................................... 3.96

W trzech pierwszych przedziałach samochodem się nie jeździ, tylko rowerem lub motorowerem, w dwóch ostatnich to albo samochodu się nie dorobiło albo zaczyna schodzić z niego, natomiast przedział 18 do 29 jest ze wszech miar rekordowy, potem człowiek zaczyna mądrzeć/statecznieć

Niestety brak danych w jakim procencie poszczególn grupy wiekowe uczestniczą w ruchu drogowym ale dałbym głowę, że grupa 30-39 lat napewno więcej niż 20-29 lat.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: No i znowu należy pamiętać, że w samochodzie potrafi być i 5 osób a na motocyklu przeważnie 1 osoba, góra 2 osoby
Oj rzadko. 90% aut ma nie wiecej niż 2 osoby w środku.
Janek pisze: W świetle tych cyfr teza, że motocykl jest pojazdem wysoce niebezpiecznym doskonale się broni.
tego nikt nie neguje. Ale trzeba by sprawdzić co innego - ile postronnych ofiar spowodowali motocykliści.


Mi motocykliście absolutnie nie przeszkadzają. Jak mogę - puszczam ich przodem, patrzę w lusterko przy manewrach. Są szybsi, zwrotniejsi, nie będę im na siłę przeszkadzał przez to, że ja musze stać w korku jak jakis pies ogrodnika. Tak samo jak widze za sobą auto wyraźnie szybsze od mojego to tez ułatwiam mu wyprzedzenie (oczywiście w granicach rozsądku, na pobocze zjeżdżać nie będę)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:ile postronnych ofiar spowodowali motocykliści.
Niestety takich danych chyba w raporcie nie ma, ani w odniesieniu do samochodów jak i motocykli. Na drodze nie ma osób postronnych, piesi też uczestniczą w ruchu i np. generują znacznie więcej wypadków (czyli wypadków z winy pieszego) niż kierowcy samochodów ciężarowych.

Ten raport jest w ogóle ciekawy - np. w wymiarze procentowym najwięcej wypadków jest w czterech województwach - mazowieckim (bez Warszawy), lubelskim, kujawsko-pomorskim i lubuskim i różnice między tymi czteroma a pozostałymi są znacząco różne. Szczególnie mnie dziwi to lubuskie.

JEDNO JEST PEWNE, MŁODZI KOLEDZY I KOLEŻANKI - TO WY JEŹDZICIE NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNIE!!!!! ADRENALINA????
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ