Znakomite. Ciekawe tylko czy publiczność odebrała to właściwie?
Paranoidzi wszystkich krajów, łączcie się!
Ciekawe co na to imiennik? Bronił motorów, wiem wspomnienia młodości, ja też jeździłem Junakiem, dobra maszynka to była. Tylko co z tego...
Dlatego powszechnie służy do rozliczania kosztów.Janek pisze:Jedyny możliwy, bo uwzględnia wykonaną pracę przewozową.
Lata obserwacji na drodze robią swoje. Teraz już nie ma WSK, jest coś takiego z kupą chromu i jaskrawej farby. W łebku tego co na tym siedzi naogół bez zmian. "Jadę ile mi fabryka daje" - jak w tej piosence co Mefisto wkleił. A potem brzdęk i....requiem aeternamjanek754 pisze:Niepotrzebnie utożsamiasz Janku, kierowcę motocykla, z niegdysiejszym młodocianym posiadaczem WSK.
Myślę że Janku dramatyzujesz, wiadomo że wypadki były, są i będą, a wizerunek motocyklisty, jako wiejskiego małolata na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat, dość mocno się zmienił. Wielu motocyklistów to poważni, wykształceni ludzie z dobrą pracą i zarobkami, oraz zamiłowaniem do motocykli. Myślę że jesteś niesprawiedliwy, sugerując u nich zanik mózgu.Janek pisze:A potem brzdęk i....requiem aeternam
Wspinacz mi nie przeszkadza, bo nawet jak spadnie i się zabije, to nie na mnie przy okazji.janek754 pisze: to jak ma się Twój stosunek w temacie turysta - wspinacz, bo ewidentnie ten drugi robi rzeczy bardziej niebezpieczne.
Yes, yes, yes - Ja ja uwielbiam tych poważnych i wykształconych, szczególnie jak jadą kupą i całą szerokością drogi...janek754 pisze:Wielu motocyklistów to poważni, wykształceni ludzie z dobrą pracą i zarobkami
A małolat jak wjedzie autem ojca w przystanek pełen ludzi to zapewne mniej wyrządzi szkody, od motocyklisty w takim samym przypadku ?Janek pisze:Wspinacz mi nie przeszkadza, bo nawet jak spadnie i się zabije, to nie na mnie przy okazji.
I to Ci tak przeszkadza ? bo mi to wręcz przeciwnie. Może faktycznie, ustawodawca wie lepiej, kiedy należy zwrócić swoje prawko ?Janek pisze:szczególnie jak jadą kupą i całą szerokością drogi

stanowczo tak,przeciętnego Kowalskiego nie stac na takie motory.janek754 pisze:dobrą pracą i zarobkami,
wydaje mi sie ze nie po to się kupuje takie motory zeby jechac 50.Janek pisze:"Jadę ile mi fabryka daje"
a co za różnica czy ten z pustym łepkiem siedzi na motorze czy w samochodzie?Janek pisze:W łebku tego co na tym siedzi naogół bez zmian.
Gdzieś czytałem, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. Ale pewnie mi się coś popierdoliło...janek754 pisze:I to Ci tak przeszkadza ? bo mi to wręcz przeciwnie.
Tońku aluzju paniał - jak mawiają Rosjanie. Thank you, very much!janek754 pisze:Może faktycznie, ustawodawca wie lepiej, kiedy należy zwrócić swoje prawko ?
Wyczuwam coś w rodzaju nienawiści klasowej. Lenin w mauzoleum się uśmiecha ze szczęścia.janek754 pisze:A małolat jak wjedzie autem ojca
A wiesz ile szkody może narobić meteor?janek754 pisze: to zapewne mniej wyrządzi szkody
I to jest właśnie fundamentalna zasada.Asik pisze:każdy uczestnik ruchu może "pociągnąc" cie za sobą.

o to to!Asik pisze:hehe byłabym za to za odebraniem prawka wszystkim niedzielnym kierowcom,ci to są dopiero zagrozeniem
ale jednak motocykliści jak giną to zwykle sami, nikogo za sobą nie ciągając. I dlatego mi nie przeszkadzają.Asik pisze:każdy uczestnik ruchu może "pociągnąc" cie za sobą.
Nie wiem Janku co gorsze, sporadyczna jazda środkiem drogi, czy też dość powszechne zajeżdżanie drogi motocyklom, często złośliwe, lub też wymuszanie na nich pierwszeństwa, na zasadzie "jestem większy".Janek pisze:Gdzieś czytałem, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. Ale pewnie mi się coś popierdoliło...
No może przesadziłem troszkę, ale nie sądzę by motocykliści byli dla wszystkich kierowców tak uciążliwi, jak w Twoim odczuciu.Janek pisze:Tońku aluzju paniał - jak mawiają Rosjanie. Thank you, very much!
Nic z tych rzeczy a nawet wręcz przeciwnie, pisząc miałem namyśli często spotykaną różnicę w ogólnym poszanowaniu auta ojca i tego kupionego za własne, zarobione pieniądze.Janek pisze:Wyczuwam coś w rodzaju nienawiści klasowej
Dyskusja nad wielkością szkody, powoli zaczyna przypominać tę o wyższości Św Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy.Janek pisze:A wiesz ile szkody może narobić meteor?
Niewątpliwie, w tej kwestii masz absolutną rację.Janek pisze:Ty np. lubisz takie malutkiie a la Kasia Cichopek
A myślałem, że jestem dobry w tej kategorii. Ja mam "tylko" -4mefistofeles pisze:Ja przy moich -5 bez okularów gówno widze

wiesz, ja tez teraz nie mam, ale sie ciągle zanosze z zmiarem kupna. Choćby po to by móc wygodnie uzywac ciemnych okularów podczas jazdy, bo te z wkładką korekcyjna się w aucie nie sprawdzają.tommer91 pisze:Ale z drugiej strony kontaktów nie mam, to żadna różnica dla mnie
Mefi juz wczesniej pisał cos takiego,co to takiego?tommer91 pisze:01.01 czy 01.06.
mi tez nie,ale z innych powodów-uwielbiam halas który robiamefistofeles pisze: I dlatego mi nie przeszkadzają.
oczywiscie ze Boze Narodzenie!!janek754 pisze:o wyższości Św Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy.

I niestety jest to norma ogólnoeuropejska1) 01 - wymagana korekta i/lub ochrona wzroku:
01.01 - okulary,
01.02 - soczewka (i) kontaktowa (e),
01.03 - szkła ochronne,
01.04 - szkło matowe,
01.05 - przepaska na oko,
01.06 - okulary lub szkła kontaktowe,
Teraz już jestem pewien, że czynnie jeździsz motocyklemjanek754 pisze:Nie wiem Janku co gorsze, sporadyczna jazda środkiem drogi, czy też dość powszechne zajeżdżanie drogi motocyklom, często złośliwe, lub też wymuszanie na nich pierwszeństwa, na zasadzie "jestem większy".
Nie znam ani jednego kierowcy samochodu, który by kochał motocyklistów a także... rowerzystów.janek754 pisze: motocykliści byli dla wszystkich kierowców tak uciążliwi, jak w Twoim odczuciu.
Stare jak świat. Rada jest prosta - szlaban na kluczyki. Ale wtedy mamusia płacze w obronie synka. Interesującym jest natomiast to, że nigdy nie słyszałem o podobnych zastrzeżeniach w stosunku do córek.janek754 pisze:w ogólnym poszanowaniu auta ojca i tego kupionego za własne, zarobione pieniądze.

To poznajJanek pisze: Nie znam ani jednego kierowcy samochodu, który by kochał motocyklistów a także... rowerzystów.
Tyle, że grzechy motocyklisów nie są tak groźne dla innych uczestników ruchu. Numery typu perfidne zajeżdżanie motocyklistom drogi - owszem.Janek pisze:Katalog win motocyklistów jest równie bogaty o ile nie bogatszy.