Nie ty pierwsi. Ustawodawca chce pójść dlaej i utrudnić dostęp do prawa jazdy wszystkim młodym, nie tylko blondynkom... Np prawo jazdy na motór od 24 lat...Janek pisze:Oburzony tym, stanowczo domagam się pozbawienia prawa jazdy wszystkie młode blondynki.
Szlaban dla starych kierowców
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
a jakość zasobu ludzkich genów ulegnie pogorszeniu...janek754 pisze:Genialne, dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków osób uprawnionych do kierowania motocyklem.
A jakby zlikwidować wszystkie samochody i motocykle - to ilość wypadków spadłaby do zera!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
totalniakJanek pisze:Inna sprawa, że ja bym zakazał produkcji mmotocykli (nie mylić z skuterami) - najgłupszy wynalazk ostatnich 200 lat
Ostatnio zmieniony pt 15 sty, 2010 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
I vice versa. Proste rozumowanie - szybkości te same, czasem nawet w motocyklu większe niż w samochodzie. Jednak w samochodzie siedzę w blaszanej puszce co przyjmuje na siebie pierwszy impet, mam te wszystkie poduchy. Skutery naogół mają ograniczoną konstrukcyjnie szybkość a w dodatku coś blachy przed nogami. Niewiele ale zawsze coś.janek754 pisze:Pozwolę sobie, kulturalnie, acz stanowczo z szanownym imiennikiem się nie zgodzić.
W motocyklu nie ma nic - jestem jak nagi w pokrzywach.
Miałem możliwość oglądać pogłębione statystyki wypadków - horror, masakra, mózg staje. Pozatym, jak mi się zdaje, to ilość KM silnika motocykla jest jakby (w większości przypadków) odwrotnie proporcjalna do wskaźnika inteligencji jego użytkownika.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie trzeba Harleya, kiedyś miałem takie coś:mefistofeles pisze:Czyz taki harley nie jest piękny?
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/p ... sciowy.jpg
Co drugi dzień się psuł, a i tak się łza w oku kręci
Myślę że w Twoim wieku, nie powinno się rozumować w stylu "każdy pijak to złodziej". Wszystko jest dla ludzi, a z dwojga złego wolę głupka na motorze niż w pejero ojca.Janek pisze:odwrotnie proporcjalna do wskaźnika inteligencji jego użytkownika
Pozdrawiam
Jan
W tym jednak sęk, że głupków w Pajero taty jest niewiele a głupków na motorach od groma.janek754 pisze:a z dwojga złego wolę głupka na motorze niż w pejero ojca.
Jednym z największych osiągnić transformacji w Polsce było to, że fabryki motocykli splajtowały. Iluż wiejskich chłopaków dzięki temu żyje.
Jestem gorszego sortu...
Może i słusznie, w kwestii stricte Pajero, wątpię jednak by suma, nawet procentowa ofiar motocykli, przerosła ogólną liczbę ofiar aut. Choć by ze względu na różnice pojemności, czy wspomniane przez Ciebie, pozorne bezpieczeństwo auta.Janek pisze:W tym jednak sęk, że głupków w Pajero taty jest niewiele a głupków na motorach od groma.
Pozdrawiam
Jan
@mefi
Też mam wpisane okulary i jeżdżę od paru lat bardzo często w kontaktach. Jeden raz zdarzyło mi się że policjant zwrócił na to uwagę.
Chociaż w sumie nie wiem co byłoby gdybym spowodował wypadek, więc może jednak trzeba by zmienić ten wpis.
Ale okulary w samochodzie wożę jakby co.
Też mam wpisane okulary i jeżdżę od paru lat bardzo często w kontaktach. Jeden raz zdarzyło mi się że policjant zwrócił na to uwagę.
Chociaż w sumie nie wiem co byłoby gdybym spowodował wypadek, więc może jednak trzeba by zmienić ten wpis.
Ale okulary w samochodzie wożę jakby co.
Każdemu jego Everest...
janek754 pisze:przerosła ogólną liczbę ofiar aut.
Kto o tym mówi. Aut jest wielokrotnie więcej. W statystykach wypadkowości to się określa w ilości wypadków na sumę osobokilometrów *). W takich zestawieniach najgorzej wychodzą motocykle, niedaleko są rowery a najbezpieczniejsze są samoloty
*) osobokilometry - ilość osób przewożonych pomnożona przez odcinek przewozu w km - przykładowo - 4 osoby w aucie jadą na odcinku 150 km - 4 * 150 = 600 osobokilometrów
Jestem gorszego sortu...
Dlatego też wspomniałem o procentach.Janek pisze:Aut jest wielokrotnie więcej
Myślę że nie jest to najszczęśliwszy wskaźnik bezpieczeństwa, ponieważ nie uwzględnia choćby biernych ofiar wypadków i prowadzi do paradoksów - zdezelowany antonow, bezpieczniejszy od walca drogowego. Wskaźnik ten zresztą powszechnie jest używany do obliczania kosztów podróży a nie ryzyka. Choć przyznam że sprytnie użyty, niewątpliwie służy interesom linii lotniczych.Janek pisze:osobokilometrów
Pozdrawiam
Jan
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Taka piosneka mi sie przypomniała:Jednym z największych osiągnić transformacji w Polsce było to, że fabryki motocykli splajtowały. Iluż wiejskich chłopaków dzięki temu żyje.
http://www.youtube.com/watch?v=LhEutWq-7jg
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun

