Szlaban dla starych kierowców
Szlaban dla starych kierowców
Od kilku dni w Wyborczej dyskusja na temat kierowców w podeszłym wieku. Stosownie do niektórych wypowiedzi to każdego dnia zabijam minimum trzy osoby a około 30 samochodów trafi do blacharza i lakiernika. Ale to tylko odpryski - radykalne wypowiedzi trafiają się w każdej dyskusji (he,he - spójrzcie na TG). Wysunięto też postulaty:
1. Obowiązkowe badania lekarskie co 1 lub 2 lata.
2. Obowiązkowe egzaminy sprawdzające z częstotliwością jak wyżej,
3. Zakaz prowadzenia powyżej określonego wieku; np. 75 lat.
Co do pierwszego - absolutnie TAK. Ale dlaczego tylko dla tych, powiedzmy powyżej 60 lat. Ja bym wprowadził dla wszystkich, np. co 5 lat
Co do drugiego - TAK, ale tylko po spowodowaniu zawinionego przez siebie wypadku. Bo inaczej to po prostu szykana. Mam znajomego, który ma uprawnienia egzaminatora i nim czynnie jest. To co opowiada o tym w jakie stresie zdają egzamin nieszczęśnicy skierowani na egzamin kontrolny po np. jakimś wykroczeniu, to prawdziwy horror. A przecież ci ludzie umieją jeździć i tylko się denerwują. Skazywanie na to samo Bogu ducha winnego starszego pana lub panią, którzy jeżdżą bezwypadkowo zakrwawa na okrucieństwo.
co do trzeciego - jest w sprzeczności z tym drugim.
Prowadzę samochód od 45 lat, nigdy nie spowodowałem wypadku, owszem, zdaję sobie sprawę, że wiek wprowadza pewne zmiany - np. jazda już nie jest dla mnie formą odpoczynku i unikam prowadzenia po ciemku, szczególnie "na wycieraczkach", bo mnie to męczy. Wydaje mi się, że będę wiedział kiedy oddać kluczyki wnukowi. Czy koniecznie ma tu wkraczać prawo?
1. Obowiązkowe badania lekarskie co 1 lub 2 lata.
2. Obowiązkowe egzaminy sprawdzające z częstotliwością jak wyżej,
3. Zakaz prowadzenia powyżej określonego wieku; np. 75 lat.
Co do pierwszego - absolutnie TAK. Ale dlaczego tylko dla tych, powiedzmy powyżej 60 lat. Ja bym wprowadził dla wszystkich, np. co 5 lat
Co do drugiego - TAK, ale tylko po spowodowaniu zawinionego przez siebie wypadku. Bo inaczej to po prostu szykana. Mam znajomego, który ma uprawnienia egzaminatora i nim czynnie jest. To co opowiada o tym w jakie stresie zdają egzamin nieszczęśnicy skierowani na egzamin kontrolny po np. jakimś wykroczeniu, to prawdziwy horror. A przecież ci ludzie umieją jeździć i tylko się denerwują. Skazywanie na to samo Bogu ducha winnego starszego pana lub panią, którzy jeżdżą bezwypadkowo zakrwawa na okrucieństwo.
co do trzeciego - jest w sprzeczności z tym drugim.
Prowadzę samochód od 45 lat, nigdy nie spowodowałem wypadku, owszem, zdaję sobie sprawę, że wiek wprowadza pewne zmiany - np. jazda już nie jest dla mnie formą odpoczynku i unikam prowadzenia po ciemku, szczególnie "na wycieraczkach", bo mnie to męczy. Wydaje mi się, że będę wiedział kiedy oddać kluczyki wnukowi. Czy koniecznie ma tu wkraczać prawo?
Jestem gorszego sortu...
"Badania lekarskie" przed zdawaniem na prawo jazdy polegają na wypisaniu świstka przez upranionego lekarza i zapłaceniu odpowiedniej kwoty za w/w świstek przez delikwenta. Raz mogłam zapłacić za fikcję, dlaczego mam płacić za to samo co 5 lat?Janek pisze:Co do pierwszego - absolutnie TAK. Ale dlaczego tylko dla tych, powiedzmy powyżej 60 lat. Ja bym wprowadził dla wszystkich, np. co 5 lat
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Marzenia. Podobnie jak te wszystkie pięknie napisane materiały o tym jak często powinniśmy robić różne badania kontrolne. Kończy się na tym, że jeśli już to robimy je prywatnie, za kasę, bo lekarza nie można się doprosić o skierowanie na zwykłe badanie krwi.Janek pisze:Sęk w tym aby przestały być fikcją
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Re: Szlaban dla starych kierowców
Jak dla mnie to tylko pierwsza opcja jest sensowna.Janek pisze: 1. Obowiązkowe badania lekarskie co 1 lub 2 lata.
2. Obowiązkowe egzaminy sprawdzające z częstotliwością jak wyżej,
3. Zakaz prowadzenia powyżej określonego wieku; np. 75 lat.
Co do pierwszego - absolutnie TAK. Ale dlaczego tylko dla tych, powiedzmy powyżej 60 lat. Ja bym wprowadził dla wszystkich, np. co 5 lat
A z tego co się orientuję, to od 2009 r. nie są wydawane bezterminowe prawa jazdy. Maksymalny okres ważności to 15 lat, co wymusza badania kontrolne minimum raz na 15 lat.
Re: Szlaban dla starych kierowców
Mam wydane w marcu 2009, z tyłu w polu "data ważności uprawnienia" jest tylko kreska. A badania lekarskie, tak jak już Szarotka napisała, to fikcja. Nawet osoba z większą wadą wzroku nie musi mieć wpisanej tej wady na plastiku, czyli może jeździć bez okularów nie bojąc się o kary.MiG pisze: A z tego co się orientuję, to od 2009 r. nie są wydawane bezterminowe prawa jazdy. Maksymalny okres ważności to 15 lat, co wymusza badania kontrolne minimum raz na 15 lat.
Obowiązkowe badania co jakiś czas są wg mnie dobrym pomysłem, ale dla wszystkich, nie tylko starszych osób.
Ja mam wpisane w PJ od początku bo mi -1 wyszedł jak miałem dwadzieściakilka lat - efekt pracy przy desce kreślarskiej pod ówczesną świetlówką.
Sęk w tym, że na stare lata minusy się zazwyczaj cofają - u mnie tak jest i bez okularów widzę lepiej. No to poszedłem do "urzędowego" okulisty. Był niechętny, w końcu tak mnie wymaglował przy tej tablicy, że mu wyszło -0.5 i odmówił. Kółko bez wyjścia.
Sęk w tym, że na stare lata minusy się zazwyczaj cofają - u mnie tak jest i bez okularów widzę lepiej. No to poszedłem do "urzędowego" okulisty. Był niechętny, w końcu tak mnie wymaglował przy tej tablicy, że mu wyszło -0.5 i odmówił. Kółko bez wyjścia.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja żałuję, że nie dałem konowałowi w łapę by mi nie wpisywał wady wzroku, bo okazuje się, ze musze jeździć w okularach. Szkła kontaktowe w moim przypadku sa nielegalne (bo mam typ ograniczenia 01.01, a nie 01.06 - jedną laskę w kontaktach odesłano za to z egzaminu w dniu gdy zdawałem)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W Niemczech formalnie można gnać po autostradzie ile się chce. Natomiast w firmie ubezpieczeniowej zapytają się jaką sobie życzymy max. prędkość - oczywiście im wyższa tym drożej.mefistofeles pisze:A moim zdaniem takie rzeczy nie powinny byc regulowane przez państwo tylko przez ubezpieczalnie - w końcu to one maja interes by nie wypłacać odszkodowań z OC, więc to one powinny kierowac na badania...
Tak samo można zrobić i tutaj - nie masz aktualnego zaświadczenia lekarskiego - to nie ma polisy i cześć.
Jestem gorszego sortu...
Re: Szlaban dla starych kierowców
Rzeczywiście, nie sprawdziłem tego, ale ustawa o osobach kierujących pojazdami nie przeszła (w każdym razie póki co). Tzn. jej kolejny projekt prawdopodobnie krąży gdzieś po Sejmie.Olka pisze:Mam wydane w marcu 2009, z tyłu w polu "data ważności uprawnienia" jest tylko kreska.MiG pisze: A z tego co się orientuję, to od 2009 r. nie są wydawane bezterminowe prawa jazdy. Maksymalny okres ważności to 15 lat, co wymusza badania kontrolne minimum raz na 15 lat.
No cóż, ja i mój lekarz nie potraktowaliśmy ich fikcyjnie i z powodu wzroku mam prawo jazdy z 10-letnim terminem ważnościOlka pisze: A badania lekarskie, tak jak już Szarotka napisała, to fikcja. Nawet osoba z większą wadą wzroku nie musi mieć wpisanej tej wady na plastiku, czyli może jeździć bez okularów nie bojąc się o kary.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
czyli uznali, że jest nadzieja. Ja zostałem potraktowanyjako przypadek beznadziejny - mam wpisane okulary a prawko bezterminowe...MiG pisze:No cóż, ja i mój lekarz nie potraktowaliśmy ich fikcyjnie i z powodu wzroku mam prawo jazdy z 10-letnim terminem ważności
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Święta prawdaJanek pisze: Skazywanie na to samo Bogu ducha winnego starszego pana lub panią, którzy jeżdżą bezwypadkowo zakrwawa na okrucieństwo.
Uważam, że starsi ludzie jeżdżą mimo wszystko ostrożniej i bezpieczniej, bo w tym wieku jest więcej rozwagi i świadomości co do ewentualnych konsekwencji brawury i popisów na drodze.
Poza tym, jak się jeżdzi 45 lat (jak Janek), czy 30 (jak ja), to choć wiek wprowadza pewne zmiany - nawyki i refleks za kierownicą są już mocno zakodowane tam, gdzie trzeba
Natomiast nie bardzo sobie wyobrażam zaczynać w póżniejszym wieku przygodę z samochodem, zwłaszcza przy obecnym natężeniu ruchu.
Taka jazda zawsze mnie męczyła.Janek pisze:unikam prowadzenia po ciemku, szczególnie "na wycieraczkach", bo mnie to męczy.
Nigdy nie lubiłam i do tej pory nie lubię jeżdzić po ciemku.
mefistofeles pisze:Ja żałuję, że nie dałem konowałowi w łapę by mi nie wpisywał wady wzroku, bo okazuje się, ze musze jeździć w okularach.
Olka pisze: Nawet osoba z większą wadą wzroku nie musi mieć wpisanej tej wady na plastiku, czyli może jeździć bez okularów nie bojąc się o kary.
Szarotka pisze:Raz mogłam zapłacić za fikcję,
Przecież tu chodzi o nasze bezpieczeństwo, a często i naszych najbliższych, że już o innych użytkownikach dróg nie wspomnę.
Jak ktoś, kto ma ma wadę wzroku i chodzi na co dzień w okularach chce jeżdzić bez nich ?...
Czy to jakiś obciach jeżdzić w okularach?...nie bardzo rozumiem w czym problem
Na taką bezmyślność i głupotę, to już całkiem brak słów...Huczaj pisze:Sam znam przypadki w których osoby ledwie widzące wsiadają za kółko. Badania pewnie sobie "załatwili".
Co do badań kontrolnych, to często podchodzi się do nich, jak przysłowiowy pies do jeża, myśli i kombinuje jak by tu dostać papierek bez konieczności łażenia po przychodniach i laboratoriach.Szarotka pisze:Podobnie jak te wszystkie pięknie napisane materiały o tym jak często powinniśmy robić różne badania kontrolne.
Każdy ma chyba taki grzech na sumieniu.
Ja też niestety.
Człowiek był młody, pracował, dwoje małych dzieci, brak dziadków do pomocy i w związku z tym kompletny brak czasu na wszystko.
A wyniki "badań kontrolnych" przynoszone na biurko.
Aż kiedyś zapaliła się lampka rozsądku i postanowiłam iść na wszystkie badania.
Okazało się, że zapaliła się w ostatnim momencie i dzięki tym badaniom mogę sobie z Wami teraz pogadać na Forum
I słusznie, nie warto oszukiwać samego siebie.MiG pisze:No cóż, ja i mój lekarz nie potraktowaliśmy ich fikcyjnie
Pozdrawiam.
Ala
Zakochani w Tatrach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
niektórzy az za bardzo. Uwielbiam jechać za tico ze starszym panem za kółkiem. Przy 30 km/h mam duzo czasu na podziwianie krajobrazów...Zakochani w Tatrach pisze:Uważam, że starsi ludzie jeżdżą mimo wszystko ostrożniej i bezpieczniej
Ja przy moich -5 bez okularów gówno widze, więc logiczne, że do auta bez nich nie wsiądę. No, chyba, że bym miał szkła kontaktowe. Niestety - konował wystawiający mi zaświadczenie tej możliwości nie uwzględnił (ograniczenie 01.01) przez co MUSZĘ jeździć w okularach - chocby zerówkach.Zakochani w Tatrach pisze: Przecież tu chodzi o nasze bezpieczeństwo, a często i naszych najbliższych, że już o innych użytkownikach dróg nie wspomnę.
Jak ktoś, kto ma ma wadę wzroku i chodzi na co dzień w okularach chce jeżdzić bez nich ?... think za kierownicą wzrok mu się poprawia?...
Czy to jakiś obciach jeżdzić w okularach?...nie bardzo rozumiem w czym problem confused .
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Problem w tym, że ten refleks w pewnym momencie trochę słabnie, stąd postulat badań kontrolnych.Zakochani w Tatrach pisze: Poza tym, jak się jeżdzi 45 lat (jak Janek), czy 30 (jak ja), to choć wiek wprowadza pewne zmiany - nawyki i refleks za kierownicą są już mocno zakodowane tam, gdzie trzeba
Zawsze możesz pójść po to zaświadczenie jeszcze raz, żeby Ci dali na 01.06 i wyrobić nowe prawo jazdymefistofeles pisze: Ja przy moich -5 bez okularów gówno widze, więc logiczne, że do auta bez nich nie wsiądę. No, chyba, że bym miał szkła kontaktowe. Niestety - konował wystawiający mi zaświadczenie tej możliwości nie uwzględnił (ograniczenie 01.01) przez co MUSZĘ jeździć w okularach - chocby zerówkach.
Kontrolne badanie lekarskie (a o takim, z tego co wiem jest mowa w projekcie ustawy) raczej nie sprawdza refleksu Kolego, od tego są badania psychotechniczne, obowiązujące zawodowych kierowców.MiG pisze:Problem w tym, że ten refleks w pewnym momencie trochę słabnie, stąd postulat badań kontrolnych.
Pozdrawiam
Jan
Mnie wkurzyło jedno w tych enuncjacjach - cytowanie opinii o niedołężnych staruszkach co to wjeżdżają z drogi podporządkowanej wprost pod auto na głównej i w związku z tym po przekroczeniu pewnego wieku należy im prawo jazdy zabrać i cześć.
Oczywiście takie przypadki się zdarzają, mnie niedawno tak właśnie wjechała... bardzo młoda blondynka. Oburzony tym, stanowczo domagam się pozbawienia prawa jazdy wszystkie młode blondynki. Będę o to walczył - jutro idę na dyżur poselski!

Oczywiście takie przypadki się zdarzają, mnie niedawno tak właśnie wjechała... bardzo młoda blondynka. Oburzony tym, stanowczo domagam się pozbawienia prawa jazdy wszystkie młode blondynki. Będę o to walczył - jutro idę na dyżur poselski!
Jestem gorszego sortu...


