Nykę ma w domu cały czas a o ceprze słyszała, i chciała więc czemu nie?
Zresztą skoro się nawet Nyki nie przeczytało to może zakup skłoni do otwarcia okładki (Nykę otworzyłem pierwszy raz w życiu przed chwilą, żeby sprawdzić datę wydania). A skoro nic się nie czyta to pewnie nawet z Cepra można się dowiedzieć czegoś mądrego, ciekawego.
Henio pisze:Nykę ma w domu cały czas a o ceprze słyszała, i chciała więc czemu nie? Zresztą skoro się nawet Nyki nie przeczytało to może zakup skłoni do otwarcia okładki (Nykę otworzyłem pierwszy raz w życiu przed chwilą, żeby sprawdzić datę wydania). A skoro nic się nie czyta to pewnie nawet z Cepra można się dowiedzieć czegoś mądrego, ciekawego.
sorry ale to jakaś nielogiczna maniana, nie obraź się. Powodzenia w poszukiwaniu Cepra
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Skoro znacie ten przewodnik, to znaczy, że go czytaliście, więc pewnie ktoś z Was go ma. Skoro go macie i jest taki zły, ale sprzedać nie chcecie to może jednak coś jest wart?
Chyba jak już go zdobędę to przeczytam Cepra i Nyke choćby z ciekawości.
Przypomina mi się scena z filmu "Kogel mogel 2". Miastowa lady jedzie na wakacje na wieś. Gospodyni oprowadza ją po domu. Lady pyta o łazienkę
-a jest pani, no jak ma nie być, jest! i otwiera drzwi do łazienki, a ona w tzw surowym stanie
-ale jak to, przecież tu nic nie jest podłączone, nie da się z tego skorzystać, to co mi tu pani mówi, że jest?
-no bo jest! Nam to niepotrzebne ale co mają ludzie na wsi mówić, że u "Malinowskich" łazienki nie ma?!?!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."