Zwierzęta.Hobby (reloaded)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Zwierzęta.Hobby (reloaded)

Post autor: Szarotka »

Skoro można poruszać tu wszystkie tematy :D ,to mam pytanie-czy ktoś z Was hoduje papużki faliste? Jeśli tak, to chętnie powymieniam się doświadczeniami :D

Iwona
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja kiedyś miałem 3 parki, czyli 6 papużek. Różne były ich losy, ale generalnie to jakoś marnie kończyły, choć fajne miały życie. W tym sensie fajne, że miały cały duży pokój 4x5m, zastawiony mnóstwem roślin, palm, pnączy itd i latały tam sobie luzem. W tym sensie marnie kończyły, że dwie zjadł pies, dwie uciekły na pobliskie drzewa i pewnie nie przeżyły zimy, a pozostałe jakoś chorowały często...

:?
MaŁa mySzA

-#3
Posty: 142
Rejestracja: pt 28 lis, 2003
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MaŁa mySzA »

Jak ja byłam malutką dziewczynką, to miałam dwie papużki faliste (żyły sobie w klatce), ale niestety - pewnego dnia, wybrałam się z rodzicami na spacer - zostawiliśmy otwarte okno i co się stało? Papużki uciekły, otworzyły sobie klatkę i zwiały. Co to była za rozpacz :placze:
W 5 klasie SP miałam kota. Mały, czarny ulubieniec rodziny - wabił się Czesio (Junior) :D Ale niestety, szczęście z nim przy boku, też nie trwało długo - uciekł (skoczył z 1 piętra - z balkonu na podwórko), co się z nim stało? - nie wiem. Płacz był ogromny, po stracie słodkiego czarnucha :(
Mama już nie chciała się zgodzić na następnego kocura, więc Tatuś kupił córeczce chomika (Syryjskiego), zdechł po jakichś 2 latach, ze starości. Później był następny chomik, który żył około 1,5 roku. A teraz jest też słodki gryzoń z rodziny chomikowatych, ale już Dżungalski i jest u nas w domku, ponad 1 rok. Żyje sobie słodko w kochającej go rodzince i mam nadzieję, że nie zdechnie tak szybko jak jego poprzednicy. 8)
Ciekawe jakie będzie następne zwierzątko, po Tuptusiu (teraźniejszy gryzoń domowy) :)
I to by było na tyle, opowieści o moich zwierzątkach.
Pozdrawiam Wszystkich.. ;)
Asia

Ps- Nie mam niestety jego fotek, ale w internecie znalazłam podobnego:
Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony śr 25 lut, 2004 przez MaŁa mySzA, łącznie zmieniany 3 razy.
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Hej hej :) ja też miałam papugi faliste - "Kubusia i Agatkę." No coż skończyły podobnie jak większość tu opisywanych papug... wyfrunęły poza dom i już nigdy nie wróciły.
Potem miałam chomika zwał się "Pirat", bo miał taką plamkę na oku. Był niesamowity... wyobrażacie sobie, że wychodziłam z nim na dwór na trawkę i nie uciekał. Ten zmarł naturalnie...
Potem miałam cudowną kotkę (rasowy dachowiec) Dzięki niej byłam potrójną babcią :) Aktulanie mam fajowego psiaka, o którym nieraz już tu pisałam.

@ MaŁa mySza

Fajowy Ten Twój gryzoń !
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

no to co Wy robiliście tym biednym papugom,że tak pouciekały? ;)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

nic nie robili , tylko nie uwazali :D :D

pozdrowienia,

Zbyszko
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

odnosnie innych zwierzatek domowych to jednoznacznie opowiadam sie za psami :) Pisalem juz o naszych piesach troche wczesniej na forum ale moze nowi forumowicze o tym nie wiedza :)
Obecnie mamy 8 piesków rasy Fila Brasileiro . jak sama nazwa wskazuje sa w tej chwili w Brazylii :) Stesknilem sie za nimi (za ich Szefowa tez :) i wkrótce na pewno je odwiedze :)

Dla zainteresowanych podaje adres naszej strony o piesach:
http://www.varando.com


pozdrowienia

Zbyszko
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

A ja przypomnę, że o psach mieliśmy już dosyć ciekawą dyskusję, oto link:

http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=43
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Mariusz pisze:A ja przypomnę, że o psach mieliśmy już dosyć ciekawą dyskusję
:D dyskusja byla ciekawa.. :) u mnie sie od tego czasu na szczescie troche zmienilo :)

pozdrowienia dla milosników psów :)

Zbyszko
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Ja miałem 2 akwaria: 120 litrów i 100 litrów a w nich pływały sobie ryby różnym stylem: na boku, do góry nogami, dziobem w dół i najczęściej zaraz zdychały. Trwało to jakiś czas aż wreszcie nabrałem doświadczenia i potem to już miały się dobrze. Potem był czarno biały szczur, chomik a dzisiaj już nie ma zwierzątek u nas w domu. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hej wszystkim miłośnikom zwierząt :D

Jeśli chodzi o "zwierzynę", to trochę się jej przewinęło przez mój dom:
kilka kotów"dachowców",wszystkie o typowo kocim imieniu Newton :gwizd: -odchodziły do krainy wiecznych łowów śmiercią naturalną :) Mieliśmy też kilka kundelków-wszystkie wabiły się Dingo-chyba przez sentyment.Papug falistych musiałabym się doliczyć, z tego jedna zwiała, kilka młodych wydałam po rodzinie, jedną załatwił mi Dingo(któryś z kolei :D ), obecnie mam dwie Agatkę i Mikusia.Niedawno samiczka złożyła 7 jajek ale niestety za mało je wysiadywała,bo wszystkie były zaziębione i nic się nie wykluło :placze: Przez krótki okres miałam też chomika, świnkę morską i kilka razy rybki :D

Iwona
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Widzę,że wśród papużek-samic dominuje imię Agatka :ta:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Na to wychodzi :D Zaraz potem jest Kubuś.Też miałam kilka :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

MaŁa mySzA napisała:
<W 5 klasie SP miałam kota. Mały, czarny ulubieniec rodziny - wabił się Czesio (Junior) Ale niestety, szczęście z nim przy boku, też nie trwało długo - uciekł (skoczył z 1 piętra - z balkonu na podwórko), co się z nim stało? - nie wiem. Płacz był..>

Dodam, że Czesio miał ułatwione "zadanie" gdyż na parterze sąsiedzi mają duży taras. Zeskakiwał zresztą wiele razy, ale zawsze udało się go złapać. Pewnego dnia jednak nie. Przez wiele dni szukaliśmy czarnuszka po okolicznych podwórkach ale bez rezultatu. Szkoda :( .
MaŁa mySzA

-#3
Posty: 142
Rejestracja: pt 28 lis, 2003
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MaŁa mySzA »

Przyszedł czas i na Tuptusia, o którym pisałam...
Jego malutkie serducho przestało stukać około godziny 17:40..
Zdechł najkochańszy chomik.. :placze:


Ciekawe co teraz rodzice zafundują MaŁeJ mySzcE ;)

Pozdrawiam Wszystkich!
MM
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Już pewnie jest w chomiczym niebie... :) i tupta z innymi...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

MaŁa mySzA pisze:Jego malutkie serducho przestało stukać około godziny 17:40..
Dodam, że mieszkał z nami rok, 7 m-cy i 11 dni.
Przykro nam :( - po raz trzeci. :(
Czas na czwartego chomisia. Może będzie z nami dłużej.
agattka

-#2
Posty: 73
Rejestracja: pn 16 sie, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: agattka »

ana pisze:Widzę,że wśród papużek-samic dominuje imię Agatka
hmmmmmmmmm..... noooooooooooo..... ze to popularne imie, czy ze jak? a moze takie ladne? :)

a tak btw to ja mialam chomika Tuptusia i Kubusia, wiec to tez chyba jakies malo oryginalne imiona :)
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

w takim razie podziele sie doswiadczeniem swoim ... najlepsza jest ... ZUPA RYBKA :):)

bedac w podstawowce pekla grzalka , wiec dogrzewalem akwarium 30l grzalka do herbaty :D:D (bez komentarza) ale raz zapomnialem o tym powiedziec rodzicom .. i poszedlem do szkoly ... temp. ponad 60st C, roslinki lekko zdziwione, rybki ... coz ... nie probowalem tej zupki, a byla na bazie skalarow, gurami, brzanek, sumiko, glonojadow, molinezji, mieczykow ... sam miod ;)
akwarium mialem jakies 12 lat ... teraz po 4-letniej przerwie znowu o tym mysle czasami .. jednak porzadne akwarium to porzadny wydatek .... tak 200l ... pielegnice .... pomarzyc zawsze warto :)

PS.
aktualnie w domu rodzinnym na stanie znajdują sie :
pies, kotka, zolw, papuzki faliste (sztuk 2), byl chomik jeszcze do niedawna ... ale zdechlo mu sie
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

jedyne zwierzęta, które akceptuje to pies i to TYLKO NA PODWÓRKU. pozostałe przypadki mnie śmieszą lub denerwują... jestem za wprowadzeniem ostrych kar za np wypuszczanie psa w samopas... spacerek owszem - ale smycz + kaganiec... inaczej kary... oczywiście o opodatkowaniu nie wspomnę... rybki, szczury, papugi niech sobie żyją - choć to i tak mnie śmieszy trzymanie ich w kratkach czy w małych szklanych przestrzeniach zwanych akwariami... tak naprawdę ludzie, którzy czynią takie rzeczy wcale nie kochają zwierząt tylko ściemniają... i mówię to zarówno do mojej kachy, która trzyma jakieś 2 welonki w śmiesznej kuli jak i szwagrowi, który posiada całkiem wypasione akwarium... zwierzęta zgodnie chociażby z nauką bibliną powinny służyć człowiekowi a nie być zabawkami albo ozdobami - a tak to niestety wygląda.
zdaję sobie sprawę, że lekko zmieniłem kierunek rozmowy ale bardzo mnie to nurtuje: po jaką cholerę ludzie to robią... jak słyszę, że jakiś wegan albo jarosz, który nie konsumuje zwierząt, bo to niehumanitarne trzyma w klatce ptaka - to się pytam - a właściwie oświadczam kolesiowi/kolesiówie, że jest hipokrytą... i to nędznym...
ODPOWIEDZ