http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/art ... iecie.html
Sklonować, rozmnożyć i...


Tygodnik Podhalańśki pisze: Bez zmian na fasiągu
źródło - Tygodnik Podhalański
Konie pracujące na drodze do Morskiego Oka nadal będą ciągnąć wóz z 14 osobami.
– To, że Jordek padł na drodze do Morskiego Oka z powodu choroby, potwierdził prokurator, który umorzył sprawę. Na filmie było widać, że fiakier próbował ratować konia. Widać z tego, że jednak górale z troską podchodzą do zwierząt. Konie są dobrze utrzymane. Przecież fiakrzy z tego się utrzymują – przekonuje Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański.
Niedawno odbyło się spotkanie z udziałem m.in. przedstawicieli starostwa, Tatrzańskiego Parku Narodowego, wozaków i Komitetu Pomocy Zwierząt w Tychach. Nadal dyskutowano na liczbą osób na fasiągu. – Stwierdziliśmy, że jednak na fasiągu może się znaleźć 14 osób oprócz fiakra. Dzieci do 4 lat nie będą liczone. To będzie zapisane w regulaminie, który opracowujemy – wyjaśnia starosta. – Szykujemy zmiany w organizacji ruchu. Wyraźnie tam będzie powiedziane, że na drodze nie będzie się wolno ścigać. W kwietniu będzie przeprowadzona kontrola fiakierska. Nawet po wyglądzie można ocenić, w jakim stanie jest koń – twierdzi. Konie będą musiały posiadać paszport, w pełni identyfikujący zwierzę. Licencje będą wydawane nie fiakrom, a poszczególnym koniom.
Przypomnijmy, że specjaliści, którzy w sierpniu prowadzili badania, stwierdzili, że konie pracujące na trasie do Morskiego Oka są ekstremalnie obciążone. Zalecają, aby na fasiąg siadało maksymalnie 10 osób. Stwierdzili też, że zwierzęta mogą wykonać w górę tylko jeden kurs dziennie. – Nadal proponujemy ograniczyć liczbę osób na wozie do 10. My się z tego nie wycofujemy. Można się zgodzić z tym, że niektóre zwierzęta są na tyle mocne, że nie odczują większego obciążenia, ale trzeba to ujednolicić i brać pod uwagę słabsze zwierzęta – wyjaśnia Dominik Nawa z Komitetu Pomocy Zwierząt w Tychach. – Konie, które pracują na trasie do Morskiego Oka, są to najczęściej zwierzęta nieznanego pochodzenia, już wypracowane lub odkupione od dorożkarzy z Krakowa, albo po prostu takiej rasy, która się nie nadaje do tego – dodaje.
I zaś podwyżka.Zygmunt Skibicki pisze:Za Tygodnikiem Podhalańskim: Konie będą musiały posiadać paszport, w pełni identyfikujący zwierzę. Licencje będą wydawane nie fiakrom, a poszczególnym koniom.
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... =&id=10245Nowy regulamin świadczenia usług przewozowych na drodze do Morskiego Oka
W nowym regulaminie TPN zdecydował się na dokładne wyznaczenie czasu pracy fiakrów. Nowy przepis pozwala na przewożenie pasażerów np. w czerwcu i lipcu od wschodu słońca do godz. 21 (wcześniej można było jeździć do zmierzchu).
Zastrzeżenia fiakrów budzi załącznik opisujący skład komisji, która miałaby decydować o dopuszczeniu konia do ruchu. Zespół składałby się z dwóch lekarzy weterynarii i przedstawiciela organizacji zajmującej się ochroną zwierząt, przedstawiciela dorożkarzy, zarządcy drogi, przedstawiciela dyrekcji TPN-u oraz przedstawiciela Urzędu Gminy Bukowina Tatrzańska. – Wcześniej wystarczyło zaświadczenie od weterynarza, nie było komisji oceniającej przedsezonowo konia, a badania wykonywano bez udziału lekarza zewnętrznego. Teraz, jeżeli komisja stwierdzi, że zwierzę wygląda źle, może skierować je na badania szczegółowe – tłumaczy Sylwester Pytel. Wg nowego regulaminu badania weterynaryjne koni należy przeprowadzić do 30 kwietnia każdego roku. Według informacji wójta, dyrekcja TPN-u jeszcze tej jesieni chce poddać konie badaniom, czyli m.in. ocenie ogólnej kondycji zdrowotnej, pomiarowi tętna, badaniu motoryki jelit, EKG.
Kwestią sporną jest też ciężar finansowy badań, zrzucony na fiakrów. Wg poprzednich przepisów właściciel konia ponosił koszty, lecz teraz liczba badań jest o wiele większa. Dorożkarze mieli też zastrzeżenia co do przepisu, mówiącego o obowiązującym stroju. Z regulaminu wynika, że mogą nosić gumofilce, ale tylko w przypadku złych warunków atmosferycznych, np. opadu deszczu. – A jeśli przestanie padać? Fiakier zajęty powożeniem nie ma możliwości zmiany obuwia. Czy w razie kontroli strażnika grozi mu kara za złamanie przepisów? – pyta jeden z dorożkarzy.
– W nowym regulaminie trzeba wyszczególnić niektóre postanowienia, sprecyzować je. Tego głównie dotyczą zastrzeżenia fiakrów. Można negocjować, ale z przepisów prawa wynika, że TPN na swoim terenie może zrobić wszystko. To, że władze TPN-u zgodziły się na skorygowanie niektórych postanowień w regulaminie, było tylko kwestią ich dobrej woli. Fiakrzy mogą wykonywać przewóz wyłącznie na mocy nowego regulaminu – wyjaśnia wójt.