mefistofeles pisze:jak podeszwa będzie zalepiona błotem to jej przyczepność jest równa zeru
Mefi, ja Cię proszę!
"Przyczepność równa zeru" to jest określenie absolutnie nieuzasadnione w odniesieniu do jakichkolwiek butów - to też już z pięć razy pisałem.
Bieżnik TR (kostka/gwiazdki) nawet zalepiony błotem ślizga się mniej niż "oczystkowiec" - ćwiczyłem to także na bieszczadzkiej glinie. O mokrych trawach to już nawet nie wspominam.
Przy okazji...
Właśnie dla MFL kupiłem na Allegro oryginalne buty(!) Vibrama na "kostkach". Z "półtora" płata skóry, ręcznie szyte cudo!
Grubość skóry zewnętrznej - 4,5 milimetra.
Grubość kruponu 5,5 milimetra.
Waga obydwu - 1,69 kg.
Oczywiście "cze-szki", choć bez oryginalnych sznurówek.
Za 124 złote plus 15 za przesyłkę.
Aukcja - ten link zapewne niebawem zdechnie, więc poniżej są fotki robione jeszcze przez poprzedniego właściciela.
Może ze dwa razy były na nogach, a sprzedający chyba zupełnie nie wiedział, co sprzedaje.
Teraz jest już po kompletnej impregnacji(*) i próbie "terenowej" - pasują idealnie. Haki strefowe działają idealnie, jak to w butach Vibram. W dobry układ grubości podwójnych skarpet udało się trafić za pierwszym razem.
Dla mniej zorientowanych: buty Vibram, to jest zupełnie coś innego niż tylko buty z bieżnikami tej firmy.
Nota bene, nogi które nigdy w czymś takim nie chodziły, trochą się oczywiście na początku buntowały, ale po godzinie wszystko było już "poukładane" należycie. Obyło się bez "twardej" edukacji.
(*) - plus olej sandałowy od środka