Zygmunt Skibicki pisze:A którędy tam chcecie dojść, co "zrobić" stamtąd i którędy wyjść?
Pytam, bo mówiłeś coś o 8-mio letniej córce...
W zeszłym roku szliśmy bez córki żółtym szlakiem z Matlar zdłuż Białej Wody Kieżmarskiej.
Na czerwiec z córką planujemy z Jaworzyny: Zadnie Koperszady-Przełęcz Pod Kopą-Białe stawy-schronisko przy Zielonym Stawie. Tam podziwianie otoczenia Zielonego Stawu, nocleg, a na drugi dzień rano Jagnięcy Szczyt. Powrót tą samą drogą, lub do Tatrzańskiej Kotliny. Nadmienię, że córka idzie tym lepiej, im jest stromiej i więcej skałek. W zeszłym roku, w lipcu niemalże siłą zabrałem ją z ok. połowy podejścia na Świnicę (od str. przeł. świn.) bo miała być burza. Gdyby nie to, Świnica byłaby nasza. Jak sądzicie damy radę?
Szarotka pisze: przez chatę Plesnivec do T.Kotliny. A'propos- w miejscowości tej znajduje się przepiękna Bielańska Jaskinia.
Dzięki bardzo, też o niej myślałem.
Jeszcze jedno pytanie: czy w schronisku jest możliwość pozostawienia cięższych rzeczy, aby udać sie z lekkim plecakiem np. na w/w Jagnięcy? Jeżeli tak, to gdzie i Kogo o to pytać?
myszoz pisze:czy w schronisku jest możliwość pozostawienia cięższych rzeczy, aby udać sie z lekkim plecakiem np. na w/w Jagnięcy? Jeżeli tak, to gdzie i Kogo o to pytać?
Pytać można o wszystko w recepcji, jeśli akurat tam nikogo nie ma to przy barze/jadalni. Jeśli jesteś w pokoju kilka dni to po prostu tam zostawiasz plecak. Niektóre schroniska mają przechowalnie (gratisowe lub płatne)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
lukas_12 pisze:Vittorio looknij do działu sprzęt. Odnajdź wątek spodnie - wybór taki, że głowa mała, na pewno znajdziesz coś na swoją kieszeń oraz swoje potrzeby.
Nie bardzo, bo wiele odnośników do sklepów już jest nieaktywnych albo nie ma produktu :/
Nie sądzę, by były kłopoty.
Tylko ten czerwiec i Jagnięcy...
Tam po drodze może jeszcze leżeć śnieg, co bywa także w sierpniu - doświadczyłem.
No nic. Jakby co, to wystarczy trochę zdrowego rozsądku. - -> patrz Świnica.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
myszoz pisze:Fajnie, dzięki, ale czy widzieliście nocujące w schronach dzieciaki?
Z moimi dzieciakami sypiałam w schroniskach mniej więcej od czasu kiedy skończyli 2-3 lata. Widziałam sporo dzieci, nawet młodszych w schroniskach.
Lepiej jednak, zwłaszcza z tymi małymi dziećmi wziąć osobny np. 3-osobowy pokój dla rodzinki.
Basia Z. pisze:Z moimi dzieciakami sypiałam w schroniskach mniej więcej od czasu kiedy skończyli 2-3 lata. Widziałam sporo dzieci, nawet młodszych w schroniskach.
Lepiej jednak, zwłaszcza z tymi małymi dziećmi wziąć osobny np. 3-osobowy pokój dla rodzinki.
Dzięki, ostatecznie rozwiałaś moje wątpliwości. Do tej pory planowanie bardziej "ambitnych" , jak na nasze możliwości, wycieczek nie było możliwe bo baliśmy się schronisk. Teraz to się powinno zmienić.
Zygmunt Skibicki pisze:Tylko ten czerwiec i Jagnięcy...
Tam po drodze może jeszcze leżeć śnieg, co bywa także w sierpniu - doświadczyłem
Dzięki za informacje. Dla mojej żony sama bytność w przy Zielonym Stawie będzie bardzo fajna. Zamiast Jagnięcego myślałem o przejściu Magistralą na przełęcz pod Rakuską Czubą, ale tam pewnie więcej śniegu, bo od północy a i chyba stromiej niż na Jagnięcy?
myszoz pisze:myślałem o przejściu Magistralą na przełęcz pod Rakuską Czubą, ale tam pewnie więcej śniegu, bo od północy a i chyba stromiej niż na Jagnięcy?
Gwarancji to ja Ci nie dam, ale akurat tam śniegu nie spotkałem, gdy pod Jagnięcym był.
A czy stromiej...?
No trochę tego "stromu" w żlebie jest i "na mokro" może być ślisko, ale kontakt rąk ze skałą nie jest konieczny. Kije weź! Krótko za Przełęczą Magistrala to wielkie głazy z dużymi szczelinami - pilnuj bąbla! Widokowo rewelka.
Fajną wycieczkę z pędrakiem można zrobić od Zielonego Plesa na przełęcz pod Kopą.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
dagomar pisze:Wnet przyplątała się wycieczka w foliach na klunkry , adidasach , z "ciupagami" wyłamanymi z lasu w Roztoce i czar prysł
Zacytowałem dagomar z pokoju o savoir vivre, bo chciałem sie zapytać o te folie. Czy jest coś złego w foliach na ubranie? Czy ubranie w góry powinno całkowicie chronić od deszczu (tzn. folia będzie niepotrzebna)? Czy folia jest to poprostu w złym tonie, tak jak adidasy? Pytam, bo w zeszłe wakacje (przełom czerwca i lipca) folia kilkakrotnie uratowała nas przed przemoczeniem. Była zawsze pod ręką, a po deszczu była składana.
myszoz pisze:Czy jest coś złego w foliach na ubranie? Czy ubranie w góry powinno całkowicie chronić od deszczu (tzn. folia będzie niepotrzebna)? Czy folia jest to poprostu w złym tonie, tak jak adidasy?
Dla mnie folia, adidasy, sandały itp nie są w złym tonie. Wszystko zależy jednak od miejsca i przede wszystkim warunków. Folia jest Ok, choć słabo oddycha ale jeśli nie masz dobrej kurtki przeciwdeszczowej to "ceratka" jest jak nabardziej wskazana.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
myszoz pisze:Czy folia jest to poprostu w złym tonie
Tam zaraz... w złym tonie!
"Tonami" się nie przejmuj. To ma być wystarczająco do potrzeb skuteczne i... finał.
Ja bym jednak zamiast folii sugerował poncho Inna sprawa, że na otwartych graniach to ani folia ani poncho nie są zbyt rozsądne - zwłaszcza dla dzieci.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
wszystko trzeba przezyć. I adidaski, i ceratki, i jakies tam inne plecaki ze stelazem. Dawno temu i ja pierwszy raz wybrałem się w Tatry w adidaskach i ja chodziłem w ceratkach. Mozna zainwestowac dwa albo wiecej workow pieniedzy na sprzet i byc bardzo zadowolonym, tylko czy zawsze amator, ktory w gorach jest raz, dwa razy do roku tego potrzebuje? Jakbys jednak ceratek chciał sie pozbyć i niewielka kasę zainwestować w lekkie kurteczki z windstoperem i jakims tam waterproofem to na pewno nie bedzie to pieniadz wyrzucony w bloto i na codzien sie moze przydac. Zakupilem sobie kurtke Active w makro, kosztowala mnie kolo 100 i jestem zadowolony. W podobnych pieniadzach mozna tez Hi-Teca dostac.
Szarotka pisze: Folia jest Ok, choć słabo oddycha ale jeśli nie masz dobrej kurtki przeciwdeszczowej to "ceratka" jest jak nabardziej wskazana.
Membrana w deszczu oddycha równie słabo Ja nie uważam żeby ceratki były w złym tonie, sam nosze pelerynkę w plecaku (czeka na ulewy) co prawda jest w kolorze khaki, ale tym żarówiastym nie można odmawiać praktyczności - w razie czego łatwiej znaleźć ciało
A juz całkiem poważnie - chcesz wygodnie, tanio i praktycznie - kurtka z decathlonu za 40 zeta
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Czy ze Zwierówki do Bufetu Rohackiego szosą jeździ jakaś kolejka na kształt tej z Chochołowskiej? Znalazłem taką informacje w przewodniku Nyki, ale nie wiem czy jest aktualna.
myszoz pisze:Czy ze Zwierówki do Bufetu Rohackiego szosą jeździ jakaś kolejka na kształt tej z Chochołowskiej? Znalazłem taką informacje w przewodniku Nyki, ale nie wiem czy jest aktualna.
Osobiście byłam tam dwa lata temu - nie jeździła.
Nie dawno ktoś pytał o to na innym forum i też mu odpisano ze nie jeździ.
mefistofeles pisze:każdy vibram sam sie oczyszcza z błota
Nie każdy!
A ten najlepszy, najbardziej uniwersalny dla turystów (kostka/gwiazdki), to... ani trochę. I dlatego właśnie jest najlepszy.
Tak w wielkim skrócie - jak się do czegoś nie lepi błoto, to musi się to na błocie... ślizgać jak cholera.
Ostatnio zmieniony czw 26 lis, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl