Schroniskowy savoir vivre

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
chwiloonia

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 08 maja, 2009
Lokalizacja: Bieszczady i gdzieś

Post autor: chwiloonia »

..mi to tylko chrapanie w schroniskach jak dotychczas przeszkadzało :think: :O ale chyba ten rodzaj zakłocania ciszy nocnej nie jest brany pod uwage...to tak po krótce
...niezłe życie jest kwestią odpowiednich proporcji...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Ciekawe co mówi schroniskowy savoir vivre w kwestii chrapania, pewnie ....chrapie tzn. milczy. ;) :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

krzymul pisze:Ciekawe co mówi schroniskowy savoir vivre w kwestii chrapania
to samo, co w kwestii mówienia przez sen, lunatykowania itp :) Są sprawy, nad którymi człowiek może panować a są też takie, na które nie mamy wpływu. Zatyczki do uszu i lulu ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Szarotka pisze:Zatyczki do uszu i lulu
...knebel w dziób i lulu. :P , tak lepiej. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:co w kwestii mówienia przez sen
się od gadających przez sen odkolegujcie :x
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Asik pisze:się od gadających przez sen odkolegujcie
..nie dość, że gada, to pewnie jeszcze chrapie i lunatykuje. :think: :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

krzymul pisze:..nie dość, że gada, to pewnie jeszcze chrapie i lunatykuje.
....bije i rzuca sie przez sen...istny koszmar schroniskowy :P :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Asik pisze:się od gadających przez sen odkolegujcie
nie dość, ze gada, to jeszcze sie odgraża. Kurcze, a kto mi zapłaci za straty moralne za te wszystki zarwane -tłumaczeniem Ci, że to był tylko zły sen- noce? :x :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ano tyż cosik w tym roku słyszałem od Asika :) - ale to jest pikuś, od taki mały przerywnik w śnie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Szarotka pisze:
krzymul pisze:Ciekawe co mówi schroniskowy savoir vivre w kwestii chrapania
to samo, co w kwestii mówienia przez sen, lunatykowania itp :) Są sprawy, nad którymi człowiek może panować a są też takie, na które nie mamy wpływu.
Kiedyś oglądałem taki program o morderstwach we śnie. Część sprawców została skazana, a część uniewinniona w zależności od kraju "przestępstwa" :think:
mmka

-#1
Posty: 12
Rejestracja: sob 02 sty, 2010

Post autor: mmka »

krzymul pisze:A ja cenię sobie spokój w schronisku w .... Chochołowskiej. Tak... pewnie niewiarygodne, ale podkreślam - za spokój. Wygląd (zewnętrzny- mało klimatyczny) i atmosfera pozostawiają wiele do życzenia, ale... przecież atmosferę tworzą bywalcy.
Przynajmniej wyspać się można i bez problemu wstać o 5.00. Nikomu po głowach się nie łazi i nikt nie imprezuje do północy, albo... po prostu nie słychać. think cool
Spałam tam latem na podłodze i uważam, że dość dobrze to spanie mają zorganizowane. Przy braku miejsc w pokojach udostępniają podłogę w świetlicy na piętrze. Można spać więc do oporu nikomu nie zawadzając drogi. Inna kwestia, że schronisko jest bardzo duże i zwyczajnie mogą sobie na tak komfortowe rozwiązanie pozwolić.
likavitos

-#1
Posty: 2
Rejestracja: pt 06 lut, 2009
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: likavitos »

Ja najmilszy nocleg spędziłam zeszłego lata w chacie pod Rysami. I można było poimprezować, pójść spać po 22 i nawet łóżka się znalazły. Obsługa świetna, atmosfera wspaniała.

Co do noclegu w 5, to w sierpniu tłok dało się przetrwać, atmosfera była jak najbardziej. Problem zaczął się następnego dnia po noclegu, kiedy wróciliśmy ze znajomymi po plecaki ok. 14. Prawdziwe Krupówki
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Powiem szczerze iż nie miałem okazji nocować w schronisku, jeszcze...;)

Oczywiście bywałem w nich, ale tylko jako miejsce odpoczynku w wędrówce. Nic więcej tylko odpoczynek, raz zdarzyło mi się zjeść kwaśnicę, ale to tylko dlatego że przemokłem potwornie po ulewnie połączonej z burzą. Tłok ogólnie, nie było gdzie usiąść...ale ludzie bardzo sympatyczni.,,zwłaszcza grupka osób z Gdańska,miło się gawędziło.
Lukas ..czytaj Łukasz :)
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Szarotka pisze:
lukas_12 pisze:Gdy wszedłem dyskretnie do jadalni o 6:30 świecąc delikatnie czołówką
Raczej, gdy udało Ci się otworzyć drzwi. Przejście do czajnika było nie lada wyczynem. Jak nic ze 20 chłopa tam spało. Od razu mówię, że nie mam nic do śpiących na podłodze ale to już była niezła puszka sardynek. Druga sprawa- nie mam zamiaru przepraszać impezowiczów, że zachciało mi się iść sensownie rano w góry.
Z drugiej strony miałem w pokoju takich mistrzów sportu co od czwartej chyba, najpierw przy czołówkach, później już przy dziennym świetle, gotowali się do drogi. Zniósł bym, gdyby nie to, że o siódmej nadal się gotowali.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

aro pisze: Z drugiej strony miałem w pokoju takich mistrzów sportu co od czwartej chyba, najpierw przy czołówkach, później już przy dziennym świetle, gotowali się do drogi. Zniósł bym, gdyby nie to, że o siódmej nadal się gotowali.
Twardzi dłużej się gotują, nie wiedziałeś o tym ? :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

andy67 pisze:Twardzi dłużej się gotują, nie wiedziałeś o tym ?
A mięczaki są zjadane na surowo :))
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Suma sumarum ja się zagotowałem. Stuk, puk, światło on, światło off, ile można? :D Wszystko działo się w goprówce na Markowych, a Panowie wybierali się na Krupową. Dobra, ich sprawa w końcu, ale ja w takim wypadku wziąłbym mandżur do jadalni i tam sobie gospodarował. :D
ODPOWIEDZ