Schroniskowy savoir vivre

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Schroniskowy savoir vivre

Post autor: Szarotka »

Po ostatniej- wydawałoby się -posezonowej wizycie w Tatrach mam mały niesmak jeśli chodzi o zachowanie ludzi w schroniskach. Wydawało mi się, że jakieś kanony schroniskowego savoir vivru istnieją ale chyba niekoniecznie. W 5 stawach imprezują obecnie do późna wieczór pracownicy budujący elektorownię, w Starym Moku w weekendy niewiele lepiej. O której "podłogowcy" śpiący w jadalni powinni ją opuszczać?

Jakie są Wasze odczucia w tym temacie?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:hotelami
w hotelach też obowiązują jakieś zasady. Szkoda, że u nas to wszystko schodzi na przysłowiowe psy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Szarotka pisze:w hotelach też obowiązują jakieś zasady. Szkoda, że u nas to wszystko schodzi na przysłowiowe psy.
Od lat nie korzystam w Tatrach ze schronisk, właśnie dlatego że lubię się wyspać.
W Beskidach czasem korzystam ale raczej rzadko, 2-3 razy w roku.

B.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Basia Z. pisze:Od lat nie korzystam w Tatrach ze schronisk
ale wiesz, jak się chce coś porobić w okolicach Moka i nie zaliczać codziennie wrednego asfaltu to czasem trzeba przenocować w schronisku. Zresztą Stare ma jeszcze jako taki swój klimat :) Problemem byli podłogowcy, którzy ciut za długo planowali się wylegiwać po wieczornej imprezie. Na Słowacji jakoś nie ma(nie było) z tym problemu do tej pory. Wchodzi chatar z hasłem "śniadanie" i każdy się grzecznie zwija.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Podłogowcy w Starym? Gdzie? :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

aro pisze:Podłogowcy w Starym? Gdzie?
na podłodze. Wrzuce klasyczne już zdjęcie:

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

A nie w jadalni? :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

aro pisze:A nie w jadalni?
też.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Powinni tego zabronić...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

NO akurat miałem być przyjemność z Szarotką wtedy w Starym Moku - niestety wszystko to prawda i zakrawa na jakąś farsę. Gdy wszedłem dyskretnie do jadalni o 6:30 świecąc delikatnie czołówką oburzone głosy pytały się, która to godzina, że im przeszkadzam, nie dość, że mogli tam spać tylko i wyłącznie z grzeczności gospodarzy to w ramach rewanżu nie akceptują regulaminu odnośnie ciszy nocnej ( w nocy mogą sobie siedzieć ile chcą, ale poranki jednak wypadało by szanować). Wina moim zdaniem leży po obu stronach, bo skoro gospodarze schroniska akceptują taki stan rzeczy to i goście wylegują się do 8.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mnie zawsze wkurza tolerowanie imprez w schroniskach. W wieczór kiedy wykonałem powyższe zdjęcie hałasy skończyły się o 1 w nocy (a wtedy przyjechała śmieciarka i tez pohałasowała sobie).

A wystarczyłoby wprowadzić czarną listę zakłócających spokój- osoby z tej listy nie miałby szansy otrzymać noclegu. Na brak chętnych gospodarze nie musieliby narzakac...

(PS z powzyszych względów zloty forum tatry.prv.pl nie moga się odbywac w publicznych schroniskach...)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
(PS z powzyszych względów zloty forum tatry.prv.pl nie moga się odbywac w publicznych schroniskach...)
Ależ dokładnie tak.
Jest w górach tyle miejsc, gdzie można poimprezować nie przeszkadzając innym :-)

B.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

lukas_12 pisze:Gdy wszedłem dyskretnie do jadalni o 6:30 świecąc delikatnie czołówką
Raczej, gdy udało Ci się otworzyć drzwi. Przejście do czajnika było nie lada wyczynem. Jak nic ze 20 chłopa tam spało. Od razu mówię, że nie mam nic do śpiących na podłodze ale to już była niezła puszka sardynek. Druga sprawa- nie mam zamiaru przepraszać impezowiczów, że zachciało mi się iść sensownie rano w góry.
mefistofeles pisze:zloty forum tatry.prv.pl nie moga się odbywac w publicznych schroniskach...)
publiczne schrony nie są faktycznie dobrym miejscem na takie imprezy. Wam się chyba w tym roku udało idelanie z miejcówką :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Szarotka pisze:publiczne schrony nie są faktycznie dobrym miejscem na takie imprezy. Wam się chyba w tym roku udało idelanie z miejcówką
:)) całkiem się do tego nie nadają.

Faktycznie miejsce było idealne - ciekawe, co Ruda wymyśli na przyszły rok :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Jest jeszcze jedno schronisko w Polskich Tatrach które ma klimat...
Nie napiszę które, bo zaraz tam tabuny polecą. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Precz ze "schroniskami" !!! :D
Każdemu jego Everest...
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Dlaczego się tak szybko poddajecie. Pewnych nawyków i zachowań trzeba uczyć, a nie kulić uszy. W zależności od sytuacji trzeba próbować.
Może perswazją, może zastraszeniem, trzeba próbowąc.
Pewnego w dnia w MO miałem /nie tylko ja/ z pewnymi "pseudo" taternikami pewien problem z powodu ich zachowania. Powiedziałem im krótko, że załatwię im, że będą mieli problemy z następnym zameldowaniem się w tym schronisku /a mówiłem poważnie/ i nieco spokornieli. Chcieli się tylko dowiedzieć kim jestem, ale tego nie tłumaczyłem im.
@Szarotka. A Kuby, lub kogoś innego nie było w schronisku? Pewne zachowania trzeba egzekwować stanowczo, a jeśli to nie pomaga to ... bardzo stanowczo :-) To pomaga i pozwala odreagować. :-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Agaar pisze:Jest jeszcze jedno schronisko w Polskich Tatrach które ma klimat...
pewnie miałaś na myśli Roztokę lub Kondratową, A ja cenię sobie spokój w schronisku w .... Chochołowskiej. Tak... pewnie niewiarygodne, ale podkreślam - za spokój. Wygląd (zewnętrzny- mało klimatyczny) i atmosfera pozostawiają wiele do życzenia, ale... przecież atmosferę tworzą bywalcy.
Przynajmniej wyspać się można i bez problemu wstać o 5.00. Nikomu po głowach się nie łazi i nikt nie imprezuje do północy, albo... po prostu nie słychać. :think: 8)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

włóczęga pisze:A Kuby, lub kogoś innego nie było w schronisku?
Od 1 października jest nowy opiekun. Byłam lekko zdziwiona jak w piątek wszedł do pokoju ok 22 i sprawdzał listę zakwaterowania(choć nie ma problemu-jego prawo). Tym bardziej byłam zaskoczona następnego dnia, że pozwalał na takie harce(lub być może go nie było tego dnia). Najbardziej to mnie jednak zastrzelił niedzielny poranek. Na jedynym stole jaki pozostał nie było prawie kawałka wolnego miejsca. Szklanki, kieliszki, butelki, resztki jedzenia, ogólny bajzel. A'propos stołów- jeśli takowy jest w pokoju wieloosobowym to moim zdaniem nie powinien służyć jako kosz na śmieci, ani też nie powinien być zawłaszczany na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy, no ale może ja się nie znam :think: Wspominam o tym wszystkim, bo strasznie mi szkoda, że z naszych schronisk robią się jakieś tanie hoteliki, a raczej moteliki. Klimat dobrego, starego schronu, z historią jaką ma, ciekawymi ludźmi jacy tam potrafią bywać, to coś wspaniałego i szkoda, ze przemija :/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

I dlatego lubię Therinkę , ciasno , duszno , ale godziny i zasady jasno określone. Podłoga i cisza nocna 10(11) - 6. Nie ma kłopotu ze spaniem , nie ma kłopotu z wyjściem w góry , a i poimprezować jest kiedy
ODPOWIEDZ