Śląski Dom w remoncie!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zygmunt Skibicki pisze:
Basia Z. pisze:Byle by nocleg nie kosztował potem 50 euro.
Na razie to mamy podobne zmartwienie u nas, na Markowych Szczawinach. Ponoć wkrótce otwarcie...
Zamiast Markowych Szczawin polecam nocleg w Skansenie w Zawoi Markowej (ok. 1 - 1,5 godz. drogi od schroniska).
Warunki "chatkowe" to jest wygódka za chatą, woda tylko w kuchni, drewniane prycze i trzeba mieć własne śpiwory.
Ale za to tylko 10 zł.
Spałam tam w czerwcu.

B.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nocowałem w Slieskim Domu tuż po jego otwarciu i mogę powiedzieć jedno - gdyby utrzymano bez zmian ówczesne zagospodarowanie parteru to nie byłoby źle i nikt by nie narzekal. Co do wyglądu zewnętrznego - Kalatówki są podobnym jeśli nawet nie większym szkaradzieństwem, funkcja turystyczna żadna a jednak jakoś nikt nie pisze o dynamicie lub czymś podobnym - więcej luzu panowie "kolebiarze".
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:Co do wyglądu zewnętrznego - Kalatówki są podobnym jeśli
Ale co ma piernik do wiatraka mowa jest o hotelu górskim a nie 100tu innych bezsensownych budowlach jakie są pobudowane na całym świecie a nawet i w kosmosie.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Nocowałem w Slieskim Domu tuż po jego otwarciu i mogę powiedzieć jedno - gdyby utrzymano bez zmian ówczesne zagospodarowanie parteru to nie byłoby źle i nikt by nie narzekal.
Na zagospodarowanie wnętrza SD to ja złego słowa nie powiem, bo... po co?
Mnie wystarcza, choć może dlatego, że zbyt wymagający nie jestem. Natomiast możliwość zjedzenia śniadania o 6:30 wręcz mi się podoba... ła.
Natomiast z zewnątrz... wolę, gdy jest koszmarnie gęsta mgła.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zygmunt Skibicki pisze:Natomiast z zewnątrz... wolę, gdy jest koszmarnie gęsta mgła.
Nie przepadam za mgłą w Tatrach, nawet przy ŚD,.... zawsze można wzrok skierować na Gerlacha. ;) :))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Natomiast z zewnątrz... wolę, gdy jest koszmarnie gęsta mgła.
To jak "znosisz" Kalatówki? Przyzwyczaiłeś się?
krzymul pisze:Nie przepadam za mgłą w Tatrach, nawet przy ŚD,....
Głos mądry, mądrość utrwalający. Panowie puryści - odpierdzielcie się z łaski swojej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:To jak "znosisz" Kalatówki? Przyzwyczaiłeś się?
Omijam możliwie szerokim łukiem. Prawdę mówiąc ów obiekt miewał dla mnie znaczenie jedynie w odległych latach, gdy na Kondratowej nie dało się kupić piwa ani papierosów. Kalatówki były najbliżej...
Nigdy nie wszedłem tam głębiej niż do bufetu.
Na Kasprowy też wchodzę pieszo...
Oj, nie udał się prezydentowi Mościckiemu zięć...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzymul pisze:Nie przepadam za mgłą w Tatrach, nawet przy ŚD,.... zawsze można wzrok skierować na Gerlacha
a tak? Wilk syty i owca cała:
Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Eee, tam. Czyż nie uroczo wkomponowany... :P
Obrazek
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

O kurde. Nie widziałem jeszcze Śląskiego Domu (nawet na zdjęciach) i nie podejrzewałem, że on aż tak pięknie wygląda :).
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

De gustibus non est disputandum...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

tommer91 pisze:O kurde. Nie widziałem jeszcze Śląskiego Domu (nawet na zdjęciach) i nie podejrzewałem, że on aż tak pięknie wygląda
sorry @tommer91, nie chciałem Cię tym zdjęciem zrazić do odwiedzenia Doliny Wielickiej, zamknij oczy i przejdź koło hotelu szybciutko i dalej nie oglądaj się za siebie, DW jest naprawdę warta odwiedzenia. ;) :P :))
Zygmunt Skibicki pisze:De gustibus non est disputandum...
Jasne, że nie, ale wg mnie jest to budowla mało estetyczna.
Co się komu podoba. :think: ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Koleszkowiec

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 04 lis, 2007

Post autor: Koleszkowiec »

Wkurza jak wypalony pixel...
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

krzymul pisze:sorry @tommer91, nie chciałem Cię tym zdjęciem zrazić do odwiedzenia Doliny Wielickiej, zamknij oczy i przejdź koło hotelu szybciutko i dalej nie oglądaj się za siebie, DW jest naprawdę warta odwiedzenia. wink razz laughing
Czytałem, że tam jest fajnie, więc na pewno tam pójdę. W szczególności, że jest to po drodze na podobno bardzo widokowy szczyt Małej Wysokiej.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

bardzo widokowy szczyt Małej Wysokiej.
...dokładnie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janek pisze:Co do wyglądu zewnętrznego - Kalatówki są podobnym jeśli nawet nie większym szkaradzieństwem, funkcja turystyczna żadna a jednak jakoś nikt nie pisze o dynamicie lub czymś podobnym - więcej luzu panowie "kolebiarze".
Mówisz masz. Moim skromnym zdaniem Kalatówki - delikanie pisząć - to nieporozumienie.
tommer91 pisze:Czytałem, że tam jest fajnie, więc na pewno tam pójdę. W szczególności, że jest to po drodze na podobno bardzo widokowy szczyt Małej Wysokiej.
Lepiej idź od Łysej Polany.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

świster pisze:Lepiej idź od Łysej Polany.
Można iść od Łysej Polany i schodzić do Wielickiej.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Lepiej idź od Łysej Polany.
Niby lepiej, ale o wiele dalej jeśli patrzy się na czas. Ja pierwszy raz szłam Dolina Wielicka - Polski Grzebień - Mała Wysoka - Polski Grzebień - Rohatka - Dolina Staroleśna. Też pięknie widokowo. Oj jak pięknie... Później wracałam tam, bo to, moim zdaniem, jedne z piękniejszych dolin szlakowych na Słowacji. Jednak od Łysej Polany jest równie interesująco, jak nie bardziej...

Aha, jeśli chodzi o Śląski Dom, to jest mi on obojętny. Szpeci bo szpeci. Spać tam nie śpię, a jak wyjdę powyżej to już się na niego nie oglądam jakoś specjalnie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

tommer91 pisze:jest to po drodze na podobno bardzo widokowy szczyt Małej Wysokiej.
Oraz kilka innych, równie, jeśli nie bardziej ciekawych(*) miejsc...
Jak się nastawisz na jedno "super miejsce", to nie daj Bóg, jak Cię akurat tam dopadną chmury albo mgła...
tommer91 pisze:Można iść od Łysej Polany..
Można, bo to jest wolny kraj. Kusiło mnie to "od zawsze" i raz dla odmiany nawet to zrobiłem, ale jakoś od tamtej pory zawsze chodzę akurat odwrotnie. Jak już to sam przetupiesz, to też będziesz dokładnie wiedział, dlaczego w jedną stronę Ci bardziej "pasuje" niż w drugą?
...............
Aha...! Równie dobrze może się okazać, że znacznie bardziej podpasuje Ci droga od Łysej. Nie wyciągał bym z tego jakichś nadzwyczajnych wniosków...

(*) - nie ma w Tatrach niewidokowych miejsc poza... wnętrzem toi-toi'ów przy Asfalt Avenue.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

ruda pisze: no właśnie - gorzej jak człowiek chce tam wejść się zagrzać, a tu go czeka miła niespodzianka - restauracja czynna od 9.
Zygmunt Skibicki pisze: A to się porobiło...!! A ja tam swego czasu jadałem śniadania o 6:30 i podawałem to jako przykład w naszych schroniskach. Urwał nać!
Żeby nie było nieporozumienia: jak zawitaliśmy tam we wrześniu (Olka, rozumiem, że o to chodzi?) to od 9.00 czynny był bufet "u vodców", znajdujący się poza budynkiem hotelu. W tym dniu (25.09.2009) schronisko było już całkowicie zamknięte i nie wiemy w jakich godzinach była wcześniej otwarta hotelowa restauracja.
ODPOWIEDZ