Oznakowanie szlaków

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Oznakowanie szlaków

Post autor: Zygmunt Skibicki »

WP pisze:Tatrzański Park Narodowy wymienia tabliczki z błędami

Wszystkie tabliczki wskazujące kierunki i czas przejść na szlakach turystycznych w Tatrach wymieni do końca roku Tatrzański Park Narodowy. Niektóre z dotychczasowych tabliczek zawierały błędny czas dojścia do celu.

Czas dotarcia do celu na nowych tabliczkach został zweryfikowany i poprawiony. - Zdarzało się nawet tak, że czas dojścia podany na kolejnej tabliczce na szlaku był dłuższy, niż na tabliczce poprzedzającej - powiedział Szymon Ziobrowski z TPN. Jak zapewnił, nowe tabliczki nie będą zawierały takich błędów. Czas przejścia jest podany według "Przewodnika po Tatrach" Józefa Nyki.

Informacje zawarte na nowych tabliczkach mają być bardziej czytelne. Na znakach znajdzie się informacja o celu i czasie dotarcia na miejsce oraz nowe logo TPN.

Ponadto, na nowych oznakowaniach nazwy geograficzne będą pisane w takiej formie, w jakiej funkcjonują potocznie. - Na starych tabliczkach widniała nazwa np. Gąsienicowa Hala, na nowych będzie zmieniony szyk na - Hala Gąsienicowa - dodał Ziobrowski. Na tabliczkach prowadzących do schronisk znajdzie się dodatkowo symbol danego schroniska.

Nowe oznakowania pojawiły się już m.in. na Drodze pod Reglami i Kalatówkach. Na terenie TPN jest 275 km szlaków opatrzonych 440 tabliczkami.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Czas przejścia jest podany według "Przewodnika po Tatrach" Józefa Nyki.
To widzę, że dużo osób będzie szła wolniej niż czasy. Różnica w nich między moim "Nyką" a tabliczkami była bardzo duża.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

tommer91 pisze:Różnica w nich między moim "Nyką" a tabliczkami była bardzo duża.
A, bo to jeszcze kwestia, z którego wydania "Nyki" oni to wzięli?
Między wydaniem z 72-go, 94-go i 2005-go są spore różnice!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Oby z jednego, a nie ten szlak z tego wydania, następny z innego.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Zygmunt Skibicki pisze:Między wydaniem z 72-go, 94-go i 2005-go są spore różnice!
To wiem. A najbardziej oglądając stary przewodnik Nyki zdziwiło mnie, że czasy są tam dłuższe. Wcześniej myślałem, że przewidywane czasy przejścia są wydłużane wraz z upływem lat. Ale najprawdopodobniej wezmą najnowszy.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

tommer91 pisze:Wcześniej myślałem, że przewidywane czasy przejścia są wydłużane wraz z upływem lat.
Natomiast jest zupełnie inaczej. Może to wpływ zdecydowanie lżejszego i przy tym doskonalszego sprzętu? Mnie też to kiedyś dziwiło, że "lata lecą", a ja nadal "mam się dobrze" z czasami z przewodnika, map, czy drogowskazów...
Inna sprawa, że te czasy dotyczą samego przejścia. Nie uwzględniają czasów przerw, odpoczynków i, co ważniejsze na trudniejszych, "łańcuchowych" szlakach, "korków". Jeśli to wszystko uwzględnić, to rzeczywiste czasy przebycia szlaków są i tak dużo dłuższe od tych najdawniej podawanych.
Oczywiście nadal są "ściganci", ale to prawdopodobnie margines.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Bo kiedyś ludzie chodzili po górach,... chodzili, przez duże "Ch", a teraz sami sprinterzy. ;) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Albo ktoś kto nie ma o miejscach w które się wybiera zielonego pojęcia idzie żeby potem móc pochwalić się przy kieliszku rodzince, że on to był w Tatrach i zdobył to i jeszcze nawet tamto! (Oczywiście nie wspomina o jakichś trudnościach, mówi jaki to on nie jest i czego to nie zrobił :D). I takich można nazwać "korkami". :P
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

krzymul pisze:a teraz sami sprinterzy.
Trochę ich widuję, ale żeby "sami", to chyba przesada.
Aniolovsky pisze:...takich można nazwać "korkami".
OK! Zdefiniowałeś.
Ale umówmy się, że ja się pod tym nie podpisuję.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

A po co wam te czasy? Przecież je można o dupe rozbić :D
krzymul pisze:Bo kiedyś ludzie chodzili po górach,... chodzili, przez duże "Ch", a teraz sami sprinterzy.
Np kiedyś ratownicy weszli (wbiegli) na Giewont ze schroniska na Hali Kondratowej w ...22 minuty. Raczej bez szans teraz.

@Aniolovsky, miło że się przedstawiłeś :D
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

świster pisze:@Aniolovsky, miło że się przedstawiłeś
Widzę że moje nauki nie idą w las :D :D
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Huczaj pisze:Widzę że moje nauki nie idą w las
Chyba nie załapałeś. Jakim trzeba być korkiem, aby innych nazywać korkami? :P
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Znam pare takich przykładów osobiście :P
np. mój kolega chwalił się jak to trudno było (uwaga teraz) "wejść na Jaskinie Raptawicką", a od innych kolegów słyszałem, że było zupełnie inaczej niż opowiadał :)
Czy chodzi o to, że jestem nowy na forum i można się wyśmiewać? Czy po prostu chrzest? :P
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Aniolovsky pisze:Czy chodzi o to, że jestem nowy na forum i można się wyśmiewać? Czy po prostu chrzest?
Nie, nie chodzi o to.
Każdy ma prawo do własnych odczuć i do własnego wrażenia.
Dla jednego prościzną będzie wejście na PpCh, a innemu sprawi trudność wejście na Kasprowy.
A tak w ogóle to co kraj to obyczaj ( w słownictwie też )...., czy korek to, to samo co fiut? ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Korek oznacza zazwyczaj coś co zapycha jakąś drogę i myślę, że o tym każdy wie. A fiut... Hmm... może i zamyka ale to inna sprawa :P
Poprostu tak to nazwałem. Myślę, że jest to stosowne nazewnictwo.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Aniolovsky pisze:Korek oznacza zazwyczaj coś co zapycha jakąś drogę i myślę, że o tym każdy wie
Taaaak :think: , ale co to nazewnictwo ma wspólnego z Twoją wypowiedzią, którą zacytuję:
Aniolovsky pisze:że on to był w Tatrach i zdobył to i jeszcze nawet tamto! (Oczywiście nie wspomina o jakichś trudnościach, mówi jaki to on nie jest i czego to nie zrobił happy). I takich można nazwać "korkami".
Ostatnio zmieniony pn 12 paź, 2009 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Wiesz, chodziło mi o to, że ktoś kto przechwala się czymś i chce pokazać, żę się na czymś zna, a tak naprawdę wcale tak nie jest nie powinien tego robić.
I nie chodziło mi tu o żadne bluzgi. "Sprintera" górskiego też można jakoś określić. Na wiele sposobów. Jest taka grupa ludzi która coś zrobiła lub coś posiada, przechwala się tym, a tak naprawdę nie jest to nic wielkiego i do tego nie potrafi się tym posługiwać. Tylko o to mi chodziło, jeśli coś jest nie tak to z góry przepraszam, nie chciałem nikogo obrazić.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Aniolovsky pisze:np. mój kolega chwalił się jak to trudno było (uwaga teraz) "wejść na Jaskinie Raptawicką", a od innych kolegów słyszałem, że było zupełnie inaczej niż opowiadał :)
Czyli analogicznie z twoim przykładem ty jesteś dla mnie korek :)) Bo wystarczy, że podasz miejsce, gdzie ci było trudno, a ja powiem, że tam banał był, a jeśli nie byłem to wystarczy że powiem, że słyszałem od znajomych, że jest tam banał. Jeśli nigdzie nie było ci trudno, tzn, że niewiele zwiedziłeś.
Sam uwijasz sobie bat takimi głupimi wyzwyskami.
Awatar użytkownika
Aniolovsky

-#2
Posty: 52
Rejestracja: czw 08 paź, 2009

Post autor: Aniolovsky »

Wyzwiskami? Hej przecież zupełnie nie o to chodziło! Jeżeli było gdzieś trudno to rzeczywiście mówi się, żę bylo trudno i tam i jak się opowiada. Ale ktoś kto kompletnie nie radzi sobie z danym zadaniem, a potem mówi, że wszytko było super i to dla niego pikuś to już co innego.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

- Jestem taaaka duża!
Puszyła się kałuża
- I stąd ma wszelka chwała!
Cóż… morza nie widziała.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ