WP pisze:Tatrzański Park Narodowy wymienia tabliczki z błędami
Wszystkie tabliczki wskazujące kierunki i czas przejść na szlakach turystycznych w Tatrach wymieni do końca roku Tatrzański Park Narodowy. Niektóre z dotychczasowych tabliczek zawierały błędny czas dojścia do celu.
Czas dotarcia do celu na nowych tabliczkach został zweryfikowany i poprawiony. - Zdarzało się nawet tak, że czas dojścia podany na kolejnej tabliczce na szlaku był dłuższy, niż na tabliczce poprzedzającej - powiedział Szymon Ziobrowski z TPN. Jak zapewnił, nowe tabliczki nie będą zawierały takich błędów. Czas przejścia jest podany według "Przewodnika po Tatrach" Józefa Nyki.
Informacje zawarte na nowych tabliczkach mają być bardziej czytelne. Na znakach znajdzie się informacja o celu i czasie dotarcia na miejsce oraz nowe logo TPN.
Ponadto, na nowych oznakowaniach nazwy geograficzne będą pisane w takiej formie, w jakiej funkcjonują potocznie. - Na starych tabliczkach widniała nazwa np. Gąsienicowa Hala, na nowych będzie zmieniony szyk na - Hala Gąsienicowa - dodał Ziobrowski. Na tabliczkach prowadzących do schronisk znajdzie się dodatkowo symbol danego schroniska.
Nowe oznakowania pojawiły się już m.in. na Drodze pod Reglami i Kalatówkach. Na terenie TPN jest 275 km szlaków opatrzonych 440 tabliczkami.
Oznakowanie szlaków
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Oznakowanie szlaków
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A, bo to jeszcze kwestia, z którego wydania "Nyki" oni to wzięli?tommer91 pisze:Różnica w nich między moim "Nyką" a tabliczkami była bardzo duża.
Między wydaniem z 72-go, 94-go i 2005-go są spore różnice!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
To wiem. A najbardziej oglądając stary przewodnik Nyki zdziwiło mnie, że czasy są tam dłuższe. Wcześniej myślałem, że przewidywane czasy przejścia są wydłużane wraz z upływem lat. Ale najprawdopodobniej wezmą najnowszy.Zygmunt Skibicki pisze:Między wydaniem z 72-go, 94-go i 2005-go są spore różnice!
Don't shit, where you eat
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Natomiast jest zupełnie inaczej. Może to wpływ zdecydowanie lżejszego i przy tym doskonalszego sprzętu? Mnie też to kiedyś dziwiło, że "lata lecą", a ja nadal "mam się dobrze" z czasami z przewodnika, map, czy drogowskazów...tommer91 pisze:Wcześniej myślałem, że przewidywane czasy przejścia są wydłużane wraz z upływem lat.
Inna sprawa, że te czasy dotyczą samego przejścia. Nie uwzględniają czasów przerw, odpoczynków i, co ważniejsze na trudniejszych, "łańcuchowych" szlakach, "korków". Jeśli to wszystko uwzględnić, to rzeczywiste czasy przebycia szlaków są i tak dużo dłuższe od tych najdawniej podawanych.
Oczywiście nadal są "ściganci", ale to prawdopodobnie margines.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
Albo ktoś kto nie ma o miejscach w które się wybiera zielonego pojęcia idzie żeby potem móc pochwalić się przy kieliszku rodzince, że on to był w Tatrach i zdobył to i jeszcze nawet tamto! (Oczywiście nie wspomina o jakichś trudnościach, mówi jaki to on nie jest i czego to nie zrobił
). I takich można nazwać "korkami". 
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Trochę ich widuję, ale żeby "sami", to chyba przesada.krzymul pisze:a teraz sami sprinterzy.
OK! Zdefiniowałeś.Aniolovsky pisze:...takich można nazwać "korkami".
Ale umówmy się, że ja się pod tym nie podpisuję.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
A po co wam te czasy? Przecież je można o dupe rozbić
@Aniolovsky, miło że się przedstawiłeś
Np kiedyś ratownicy weszli (wbiegli) na Giewont ze schroniska na Hali Kondratowej w ...22 minuty. Raczej bez szans teraz.krzymul pisze:Bo kiedyś ludzie chodzili po górach,... chodzili, przez duże "Ch", a teraz sami sprinterzy.
@Aniolovsky, miło że się przedstawiłeś
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
Nie, nie chodzi o to.Aniolovsky pisze:Czy chodzi o to, że jestem nowy na forum i można się wyśmiewać? Czy po prostu chrzest?
Każdy ma prawo do własnych odczuć i do własnego wrażenia.
Dla jednego prościzną będzie wejście na PpCh, a innemu sprawi trudność wejście na Kasprowy.
A tak w ogóle to co kraj to obyczaj ( w słownictwie też )...., czy korek to, to samo co fiut?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
TaaaakAniolovsky pisze:Korek oznacza zazwyczaj coś co zapycha jakąś drogę i myślę, że o tym każdy wie
Aniolovsky pisze:że on to był w Tatrach i zdobył to i jeszcze nawet tamto! (Oczywiście nie wspomina o jakichś trudnościach, mówi jaki to on nie jest i czego to nie zrobił happy). I takich można nazwać "korkami".
Ostatnio zmieniony pn 12 paź, 2009 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
Wiesz, chodziło mi o to, że ktoś kto przechwala się czymś i chce pokazać, żę się na czymś zna, a tak naprawdę wcale tak nie jest nie powinien tego robić.
I nie chodziło mi tu o żadne bluzgi. "Sprintera" górskiego też można jakoś określić. Na wiele sposobów. Jest taka grupa ludzi która coś zrobiła lub coś posiada, przechwala się tym, a tak naprawdę nie jest to nic wielkiego i do tego nie potrafi się tym posługiwać. Tylko o to mi chodziło, jeśli coś jest nie tak to z góry przepraszam, nie chciałem nikogo obrazić.
I nie chodziło mi tu o żadne bluzgi. "Sprintera" górskiego też można jakoś określić. Na wiele sposobów. Jest taka grupa ludzi która coś zrobiła lub coś posiada, przechwala się tym, a tak naprawdę nie jest to nic wielkiego i do tego nie potrafi się tym posługiwać. Tylko o to mi chodziło, jeśli coś jest nie tak to z góry przepraszam, nie chciałem nikogo obrazić.
Czyli analogicznie z twoim przykładem ty jesteś dla mnie korekAniolovsky pisze:np. mój kolega chwalił się jak to trudno było (uwaga teraz) "wejść na Jaskinie Raptawicką", a od innych kolegów słyszałem, że było zupełnie inaczej niż opowiadał
Sam uwijasz sobie bat takimi głupimi wyzwyskami.
- Aniolovsky
-

- Posty: 52
- Rejestracja: czw 08 paź, 2009
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
- Jestem taaaka duża!
Puszyła się kałuża
- I stąd ma wszelka chwała!
Cóż… morza nie widziała.
Puszyła się kałuża
- I stąd ma wszelka chwała!
Cóż… morza nie widziała.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl

