Głowny szlak beskidzki.

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

aro pisze:Na marginesie, znacie Bieg Rzeźnika w Bieszczadach?
znamy znamy...ale jeszcze nie miałam odwagi w nim wziąć udziału...może za jakiś czas ;)
lukas_12 pisze:trochę to potrwa - niestety wcześniej szkoda mi te kilka dni urlopu wolę je w innych górach wykorzystać .
:D no ja akurat dzielę moje zamiłowanie do gór na kilka pasm górskich ;) i póki nie muszę sie martwić urlopem to staram się jeździć gdzie się da :)
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

ruda pisze:
aro pisze:Na marginesie, znacie Bieg Rzeźnika w Bieszczadach?
znamy znamy...ale jeszcze nie miałam odwagi w nim wziąć udziału...może za jakiś czas ;)
Jeśli zastanawiasz nad rzeźnikiem to ty harpagan jesteś. Co to tam główny beskidzki ;)

Główny beskidzki w Bieszczadach. Tak też biegną rzeźnicy.

Obrazek
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

aro pisze:Jeśli zastanawiasz nad rzeźnikiem to ty harpagan jesteś. Co to tam główny beskidzki
na harpagan też się jeszcze nie odważyłam, ale wszystko przede mną ;) Coraz bardziej mniej zaczynają tego typu biegi kręcić, ale na pewno bym przed nimi musiała ostrzej nad kondycją popracować, bo póki co trenuję się w podnoszeniu kufli z piwem a to mało rozwijający sport :P
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

aro pisze:Na marginesie, znacie Bieg Rzeźnika w Bieszczadach?
75 km z Komańczy do Ustrzyków Górnych, najlepszy wynik 9h 2 minuty, robi wrażenie.
Jeszcze większe limit czasu. W zeszłym roku 10 godzin. Prawdziwa rzeźnia. tylko godzina rozrzutu. Dla porównania w tym roku na Maratonie warszawskim różnica czasów wyniosła 5 godzi. /ponad/ między pierwszym a ostatnim.
Na początek może coś lżejszego i... zabawniejszego, ot taki na przykład Bieg Katorżnika. Dystans niezadługi : od 7 do 12 kilometrów czasy takie jak na półmaratonie: zwyciężca 1,40 ok. Warunki określone w regulaminie: woda , błoto, rowy melioracyjne trzęsawiska zalane poldery i inne atrakcje. Jeszcze zabawniejsza jest opcja Mistrzostwa POlski w biegu tyłem. Na marginesie wtym roku na MW biegł Pan Rysio z Bochni : tyłem i ... boso. Ekstrema kompletna.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

aro pisze: Zaplanuj sobie to na 14 dni. Przy wędrówce z namiotem, gdzie mam sporą dowolność z noclegiem, i tak mi wychodzą odcinki po 13-14 godzin.
Dawno zrobione.
Mi wychodzą odcinki po 10-11 godz. :)
aro pisze: Na marginesie, znacie Bieg Rzeźnika w Bieszczadach?
75 km z Komańczy do Ustrzyków Górnych, najlepszy wynik 9h 2 minuty, robi wrażenie.
Znamy. Ale nie kręci mnie bieganie po górach (za to maszerowanie owszem).

Jest jeszcze coś takiego (tylko już nie w Beskidach):
http://www.region-walbrzych.org.pl/setka/
Ostatnio zmieniony pn 05 paź, 2009 przez MiG, łącznie zmieniany 2 razy.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

ruda pisze: Coraz bardziej mniej zaczynają tego typu biegi kręcić, ale na pewno bym przed nimi musiała ostrzej nad kondycją popracować
Eee tam, sztuką jest zrobić to "z marszu", bez żadnych obozów kondycyjnych :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

MiG pisze:Eee tam, sztuką jest zrobić to "z marszu", bez żadnych obozów kondycyjnych
obóz kondycyjny to nie dla mnie :P ale takie codzienne bieganie po Żoliborzu brzmi bardziej kusząco :)
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

MiG pisze:
aro pisze: Zaplanuj sobie to na 14 dni. Przy wędrówce z namiotem, gdzie mam sporą dowolność z noclegiem, i tak mi wychodzą odcinki po 13-14 godzin.
Dawno zrobione.
Mi wychodzą odcinki po 10-11 godz. :)
Gratulacje, ładnie ci poszło... Dałeś relację na forum, bo coś nie mogę znaleźć?
Ostatnio zmieniony pn 05 paź, 2009 przez aro, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Eee tam, sztuką jest zrobić to "z marszu", bez żadnych obozów kondycyjnych
Dokładnie ,co to zawody sportowe!?Albo chcesz coś robić albo nie. Nie robisz tego by udowodnic komuś ,że możesz ,ale dlatego ,że takie jest twoje marzenie.

Ps: Tez mam ochote na cały GSB ale... wszystko ma swoje miejsce i czas :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Smolik pisze:Nie robisz tego by udowodnic komuś ,że możesz ,ale dlatego ,że takie jest twoje marzenie.
jeżeli udowadniać to tylko sobie i nikomu innemu...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

jeżeli udowadniać to tylko sobie i nikomu innemu...
To juz pół szlaku przeszłaś :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Smolik pisze:
Ps: Tez mam ochote na cały GSB ale... wszystko ma swoje miejsce i czas :)
Co to jakieś super lekkie jedzenie w góry?
ODPOWIEDZ