Muzyczny kącik Smolika

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Smolik - z tym UFO to rzekłbym zrobiłeś mi dobrze :)

Fakt, że znam ich głównie dzięki Maidenom i temu, że Doctor (puszczony z tasmy) otwierał trasę koncertową Maidenów po Dance of Death.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

"Strangers In The Night "(1979)
Polecam to jedna z leprzych płyt koncertowych jakie słyszałem,było swego czasu wznowienie.

Steve Haris sam stwierdził w którymś wywiadzie ,że byli dla niego jedną z inspiracji.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Oj Smolik, trafiasz w moje czułe punkty :)) , balsam na moje uszy kładziesz.:D
Dla mnie UFO to dwie pierwsze płyty, a szczególnie druga Flying, to majstersztyk. Polecam do posłuchania tytułowego nagrania...
http://w764.wrzuta.pl/audio/7zZvet8C1yj/ufo_-_flying
Później zmienili styl, szczególnie po dołączeniu M. Schenkera i byli już tylko bardzo dobrą grupą. :D
A koncert z płyty "Strangers In The Night" - palce lizać. :) , choć uwielbiam ten z 1972 roku "UFO Live"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Czy ktoś zna,... czy ktoś pamięta....?
http://www.youtube.com/watch?v=aazaieIk-4M

A tu zagadka, ten zarośnięty wokalista to...?
http://www.youtube.com/watch?v=7LB6WNzw ... re=related
...takiego zaroślaka , "jego" jeszcze nie widziałem. Zaje..... kawałek z płyty "Selling England by the Pound " :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

A potem wołał mame :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

odnośnie Genesis..to ostatnio jakoś odgrzebałam trochę ich płyt w domu, łącznie z "Calling all station". Jest to ten album, w którym zatrudniono Raya Wilsona, w zastępstwie za Phila, który odszedł z zespołu by rozpocząć karierę solową. Album ten w większości nie zebrał dobrych opinii. Klimaty mało Genesisowe. Ale dla mnie akurat piosenka będąca równocześnie tytułem albumu, jest strzałem w dziesiątkę. Może przez sam text, a może przez z lekka niepokojący momentami głos wokalisty.
http://www.youtube.com/watch?v=Bzw3tgrbmdQ
-> tu akurat piosenka Calling all station z koncertu w Pradze. Koncert całkiem dobry. Ale nie podoba mi się sposób w jaki wykonuje starsze piosenki Genesisu, śpiewane wcześniej przez Collinsa. Wokal Raya mi akurat do tych starszych utworów w ogóle nie pasuje.
trochę historycznego genesisowego powiewu:
Los endos: http://www.youtube.com/watch?v=zbxswV2a6l0
Afterglow: http://www.youtube.com/watch?v=mN0jJcCq ... re=related
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Witam w klubie ;)

To dziwne ale zawsze :) Genesis kojarzył mi sie z Philem Collinsem,którego uważałem za dobrego wokalistę i bardzo przeciętniego bębniarza.
ale ja w tym klimacie nie siedziałem.
Lekko się rozmarzyłem ;)
Przyszła mi przez to do głowy inna znana kapela związana niewątpliwie nazwą z tematyką biblijną i poruszający mą duszę utwór,który wiele tygodni gościł w czołówce listy Programu 3 skrupulatnie notowanej w zeszycikach :P

http://www.youtube.com/watch?v=rEyIa50L ... PL&index=7

Tutaj w klasycznej pościelówie, takiej na koniec imprezy :D (cover Roya Orbisona ?)
http://www.youtube.com/watch?v=L2BjJbKQkgc

A tak na marginesie w kwesti imprez tom nieżle kiedyś (nie tak dawno temu) się "potarzał" przy wspomnianej tu przez Krzymula grupie Slade,przez godzine w kółko leciało :))
http://www.youtube.com/watch?v=bHoPYLQvnQM
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Slade- kawałek niezły, ale, żeby przez godzinę :D , mają duży repertuar.
Ha, a mnie Genesis kojarzył sie zawsze z Piotrkiem Gabrielem jako wokalistą i wg mnie bardzo dobrym gitarzystą Mike Rutheford'em, który notabene nagrał doskonałą płytę solową "Smallcreep's Day"( 1980 r. ) jeszcze nie z grupą "Mike and the Mechanics".
Nazareth ? mniam, ich Telegraf do dziś jeży mi włos na plecach, ... stawiając go jak "sierść psa" ( Hair of the Dog ) :)) :P
A potem wołał mame
...bodajże w 1983 roku, na płycie Genesis :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Smolik pisze:Genesis kojarzył mi sie z Philem Collinsem,którego uważałem za dobrego wokalistę
wokalistą jak dla mnie jest rewelacyjnym. Rzadko zdarza się artysta, który śpiewa tak czysto na żywo. Dlatego Genesis kojarzy mi się z jego wokalem a nie z wokalem Wilsona.

no tak..Nazareth i Dream on..poruszająca piosenka..

ja się kiedyś zasłuchiwałam w tej piosence Nazarethu:
http://www.youtube.com/watch?v=OlA7iQpmJvo
jakoś lubię ją za klimat :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ruda pisze:Dlatego Genesis kojarzy mi się z jego wokalem a nie z wokalem Wilsona.
Zagadka. Na której płycie i w jakim utworze zapoczątkował Phil Collins karierę wokalisty odbierając mikrofon Peterowi Gabrielowi ?
A propo's Wilsona to zupełnie inny Genesis, jakby nowa era, która niestety szybko sie skończyła. :(
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Kert pisze:Siostra się zakochała i byłeś skazany na kocham cię kochanie moje ;)
lub
znalazłes do słuchania grupe z antypodów
Smolik pisze:Totalnie uproszczona sekcja rytmiczna ,prosta muzyka ,niewyszukane teksty ,a jednak to jeden z najbardziej rozpoznawanych zespołów na świecie.Jedyne w swoim rodzaju brzmienie,jedyny w swoim rodzaju vocal no i oczywiście niepowtarzalny gitarzysta. :)
widzę, że miłostki siostry nie przeszkodziły... i słusznie bo to dobra kapela
Smolik pisze:Niesamowite było zobaczyć na żywo ten kawałek

Tez byłeś 26/06 na wembley?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

krzymul pisze:Na której płycie i w jakim utworze zapoczątkował Phil Collins karierę wokalisty odbierając mikrofon Peterowi Gabrielowi ?
pewnie chodzi Ci o Trick of the Tail - po Gabrielu głos Collinsa brzmiał zupełnie inaczej ale jednak spodobał się później odbiorcom ich muzyki.
krzymul pisze:A propo's Wilsona to zupełnie inny Genesis, jakby nowa era, która niestety szybko sie skończyła.
no zupełnie inny klimat, ale jednak dla mnie ten album z Wilsonem jest naprawdę nie zły. Ale dla większości odbiorców to była zbyt duża zmiana.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ruda pisze:pewnie chodzi Ci o Trick of the Tail - po Gabrielu głos Collinsa brzmiał zupełnie inaczej ale jednak spodobał się później odbiorcom ich muzyki
Taaak, to cała płyta z Collinsem, ale wczwsniej na płycie "Selling England by the Pound" na jeden utwór pt. "More Fool Me" Phil odebrał mikrofon Gabrielowi.
A czy brzmiał inaczej :think: , hm według mnie podobnie. Wielu nie potrafiło odróżnić "przejścia".

PS
Jesteś jedną z niewielu kobiet, którym podoba się Genesis i nie jest to tylko moje zdanie, gdzieś kiedyś wyczytałem taką opinię, że tanże zespół nie jest "zjadliwy/strawny" dla płci żeńskiej. Nie wiem ile w tym prawdy. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

krzymul pisze:Taaak, to cała płyta z Collinsem, ale wczwsniej na płycie "Selling England by the Pound" na jeden utwór pt. "More Fool Me" Phil odebrał mikrofon Gabrielowi.
faktycznie :)
krzymul pisze:A czy brzmiał inaczej think , hm według mnie podobnie. Wielu nie potrafiło odróżnić "przejścia".
no ja spotkałam się z opinią dwóch melomanów, którym początkowo Collins się nie podobał.
krzymul pisze:esteś jedną z niewielu kobiet, którym podoba się Genesis i nie jest to tylko moje zdanie, gdzieś kiedyś wyczytałem taką opinię, że tanże zespół nie jest "zjadliwy/strawny" dla płci żeńskiej. Nie wiem ile w tym prawdy. happy
pierwszy raz słyszę tego typu opinię. Fakt - moje koleżanki Genesisu nie słuchają...ale ja się na m.in. ich muzyce wychowałam. Dlatego właśnie ich muzyka mi odpowiada :)
Awatar użytkownika
marek2112

-#1
Posty: 20
Rejestracja: pn 13 sie, 2007
Lokalizacja: Opole

Post autor: marek2112 »

krzymul pisze:Zagadka. Na której płycie i w jakim utworze zapoczątkował Phil Collins karierę wokalisty odbierając mikrofon Peterowi Gabrielowi ?
Dla ścisłości : pierwszy utwór Genesis w którym śpiewał Collins to For Absent Friends z płyty Nursery Cryme z 1971 ( trzecia w dorobku).W tym to utworze to Gabriel podkładał Collinsowi drugi głos. Wyszła z tego niezła perełka, potwierdzajaca, co okazało się przy okazji kariery solowej, że Collinsowi lepiej wychodzą nastrojowe utwory.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no i Marek pozamiatał w kwestiach historycznych. Ale faktycznie - odgrzebałam tę piosenkę. Brzmienie świetne :)
marek2112 pisze:okazało się przy okazji kariery solowej, że Collinsowi lepiej wychodzą nastrojowe utwory.
z tą opinią mogę się zgodzić. Jego głos dużo lepiej brzmi w utworach spokojniejszych i nastrojowych.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Dla ścisłości : pierwszy utwór Genesis w którym śpiewał Collins to For Absent Friends z płyty Nursery Cryme z 1971
ruda pisze:no i Marek pozamiatał w kwestiach historycznych
Nooo, ale nie odebrał Gabrielowi mikrofonu, śpiewał nie sam. ;) :D
Zagadka. Na której płycie i w jakim utworze zapoczątkował Phil Collins karierę wokalisty odbierając mikrofon Peterowi Gabrielowi ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

krzymul pisze:
krzymul pisze:esteś jedną z niewielu kobiet, którym podoba się Genesis i nie jest to tylko moje zdanie, gdzieś kiedyś wyczytałem taką opinię, że tanże zespół nie jest "zjadliwy/strawny" dla płci żeńskiej. Nie wiem ile w tym prawdy. happy
pierwszy raz słyszę tego typu opinię. Fakt - moje koleżanki Genesisu nie słuchają...ale ja się na m.in. ich muzyce wychowałam. Dlatego właśnie ich muzyka mi odpowiada :)
Ja zaś słyszałem, że mężczyznom (niestety) nie podoba się ich debiut "From Genesis To Revelation".
Awatar użytkownika
marek2112

-#1
Posty: 20
Rejestracja: pn 13 sie, 2007
Lokalizacja: Opole

Post autor: marek2112 »

to chyba przez to, że niektóre utwory na FGTR brzmieniem przypominają zespół Bee Gees
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Ja zaś słyszałem, że mężczyznom (niestety) nie podoba się ich debiut "From Genesis To Revelation".
Nie wszystkim, nie wszystkim... :))
W zasadzie to na formułę płyty duży wpływ miał ówczesny producent płyty – Jonathan King. Któremu marzyło się stworzenie drugiego Bee Gees ( Gabriel i Rutherford śpiewający śmiesznymi falsecikami??). Ale wszystko bardzo fajne.
Stąd na tej płycie mnóstwo krótkich piosenek, ja posiadam wersję 19-nasto utworową. :)

PS
marek2112, jakiej płyty masz okładkę w emblemacie?, z początku myślałem, że Rush - 2112, ale przecież nie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ