Nie w tym rzecz, problem w śmigłowcu.mefistofeles pisze:chmury po słowackiej stronie zalegały warstwą tak do 1700m npm
Już kilka razy tak było.

krzymul pisze:Nie w tym rzecz, problem w śmigłowcu.
... nie możliwe, takiego w góry nikt nie zakupuje.mefistofeles pisze:nie ma wyposażenia do lotów bez widoczności pewnie.

I tu masz rację, jeszcze tylko zależy jakim, a Łomnica we mgle była, tak dla słowackiego jak i dla TOPR-owskiego. Zapewne powiesz o tych chmurach po słowackiej. Skoro ich nie było w okolicach Łomnicy i można było "dolecieć" bez narażania się, to i Słowacy też mogli je ominąć, chociażby wlatując na polskie terytorium...może by ich nasi nie zestrzelili. My nie ruskie...mefistofeles pisze:Obawiam się, ze w totalnej mgle nikt śmigłowcem po górach nie bedzie latał.

Obawiam się, że nie było nawet możliwości startu z Popradu.krzymul pisze:Skoro ich nie było w okolicach Łomnicy i można było "dolecieć" bez narażania się, to i Słowacy też mogli je ominąć, chociażby wlatując na polskie terytorium...może by ich nasi nie zestrzelili. My nie ruskie...
Może "dwójek" żałować nie będą, ale wyboru gorszego niemal w każdym aspekcie śmigłowca owszemkrzymul pisze:Ciekawe co powie za parę lat na EC-135 niejakie LPR, czy nie wspomni z sentymentem starych wysłużonych Mi-2... no, może w tej kwestii przesadziłem, ale swoją drogą postępowanie władz jest jakby nie mówić dziwne. Wybierając między EC-135, a A109S Grand wybrali firmę dostawczą zupełnie nie związaną z Polską, nie biorąc pod uwagę tego, że serwis jeśli chodzi o Aguste/Westland, mieli by na miejscu.
A serwis kosztuje, oj kosztuje, nie jeden klient już na tym się przewiózł.
Oby Niemcy nie traktowali klienta którym jest LPR jako "dojnej krowy".
Lhotse uzasadnij ??krzymul pisze:Może "dwójek" żałować nie będą, ale wyboru gorszego niemal w każdym aspekcie śmigłowca owszem wink Niestety, pod każdym względem EC jest dużo gorszy od Agusty sad
Kto ?lukas_12 pisze:uzasadnij ??
Edyt.pisze:krzymul nie napisał(a):
Może "dwójek" żałować nie będą, ale wyboru gorszego niemal w każdym aspekcie śmigłowca owszem wink Niestety, pod każdym względem EC jest dużo gorszy od Agusty sad
no właśnie a to jednak była kluczowa kwestia - chcesz uziemiać śmigło, aby gościa do żywych przywrócić a jeśli chodzi o pułap zauważ, że one raczej w górach działać nie będą typowo, wiadome mogą pomóc Goprowi w Bieszczadach etc, jakby TOPR kupował śmigło, to pewnie zdecydował by się na to co zamówili Szwajcarzy, Augustę Grand w wersji alpejskiej "Da Vinci" - zauważ, że nawet oni nie łyknęli standardowej Augusty , ATE bo to ich śmigło używa A109 ZTCW.krzymul pisze:Jak widac oba mają swoje wady i zalety. Głównym kryterium wyboru była możliwość wykonania reanimacji czyl iwysokość kabiny, którą EC miał o ciut wyższą oraz możliwość załadunku z tyłu. EC-135 posiada tylna klapę, którą można załadować delikwenta.
Już wiem, HZS kiedyś posiadał "Kanię" (taka przeróbka Mi-2 i Ecureil 150. Obecnie korzystają ze ś-ca będącego na wyposażeniu odpowiednika naszego LPR-u, którym jest A109K2.krzymul pisze:A jakby mi ktoś powiedział jakiego ś-ca używa HZS: A109 ,czy Ecuereil 150
Prawda jest taka, że te 2 cm to tylko wymóg formalny a różnicy wielkiej nie robią. Załadunek z tyłu jest, ale nikt nie mówi o tym, że po załadowaniu pacjenta przez brak miejsca w kabinie, ratownicy nie mają żadnego dostępu do nóg pacjenta (w ogóle nie ma tam miejsca!). Agusta jest szybsza, ma lepsze osiągi (większość), większe wymiary w każdą stronę (poza jednym), podwozie kołowe oraz jest w dużej części produkowana w Polsce.lukas_12 pisze:Jak widac oba mają swoje wady i zalety. Głównym kryterium wyboru była możliwość wykonania reanimacji czyl iwysokość kabiny, którą EC miał o ciut wyższą oraz możliwość załadunku z tyłu. EC-135 posiada tylna klapę, którą można załadować delikwenta.
a to to akurat nie jest wada ( co niektórzy uważają, że jest ) dla tego typu i przeznaczenia ś-ca, dzięki temu (między innymi ) jest szybsza (chowane podwozie )Lhotse pisze:podwozie kołowe
A to, to niektórzy uważają za minus.Lhotse pisze:jest w dużej części produkowana w Polsce.
Jasne że nie jest, dlatego wymieniłem ją wśród zaletkrzymul pisze:a to to akurat nie jest wada ( co niektórzy uważają, że jest ) dla tego typu i przeznaczenia ś-ca, dzięki temu (między innymi ) jest szybsza (chowane podwozie )

1. czyli mając te nakładki żeby lądować na grząskim podłożu nie składa podwozia w locie ? (jeśli tak to pada kwestia prędkości max lotu)krzymul pisze:A109 z powodzeniem jest używany do akcji ratowniczych w Alpach Szwajcarskich, wykonując lądowania na pokrywie śnieżnej, czy grząskim gruncie. Wystarczy tylko założyć na koła narty lub nakładki zapobiegające zapadaniu się. Łączny nalot A109K2 używanych przez REGA wyniósł do sierpnia b.r. 44,5 tys. godzin. W tym czasie wykonano przy ich pomocy 95 tys. operacji lotniczych, w warunkach cięższych niż w Polsce. Dlaczego zatem lepsze są płozy, a nie koła?
Nie mogę odpowiadać nie za swój tekst, ale...ketivv pisze:to mnie a jestem osobą która nie ma nic wspólnego z lotnictwem nasunęło się zagłębiając się w temacie
1. Nie składa, ale nawet w takim wypadku Agusta nie jest wolniejsza od EC.ketivv pisze:1. czyli mając te nakładki żeby lądować na grząskim podłożu nie składa podwozia w locie ? (jeśli tak to pada kwestia prędkości max lotu)
2. nakładki należy zamontować oczywiście przed startem czyli mamy także niższą prędkość dolatując do miejsca wypadku, chyba nie jestem w błędzie ?
3. kto i kiedy miałby decydować czy i kiedy zakładać na stałe wspomniane nakładki, chyba wykonanie tego błyskawicznie przed lotem nie jest możliwe ?
4. co w wypadku gdyby się okazało że bez nakładek nie można wylądować ?
to mnie a jestem osobą która nie ma nic wspólnego z lotnictwem nasunęło się zagłębiając się w temacie

sorry, ale moja wątpliwość dotyczyła sytuacji co będzie jeśli nie będzie mógł wylądować bez nakładek na kołach, LPR obsługuje całą Polskę właściwe pomijając Tatry (specyfika wysokich gór)Lhotse pisze:4. Jeśli nie można z "nakładkami" to i nie można na płozach. Gdy z jakiegokolwiek powodu będzie to miało miejsce, śmigłowiec wykona zawis ot co.
w miejscu wypadku tez będą przygotowane lądowiska ?? i tak jak piszesz że ma to być sprawą klinik żeby miały lądowiska tak sprawą poszkodowanych ma być żeby ulegali wypadkom tam gdzie jest lądowisko ??krzymul pisze:Zawsze podkreślałem, że są wady i zalety, nie ma idealnego rozwiązania jak we wszystkim. Jeżeli taki śmigłowiec leci z wątróbką, lub serduchem od kliniki do kliniki to już jest sprawą klinik, żeby miały lądowisko, a w większości mają. Zawsze może wylądować na trawniku, które zazwyczaj przed szpitalami nie sa pagórkowate. Jeżeli leci na akcję w górach, a wiadomo, że jest śnieg to zakładamy mu "płetwy", a prędkość przelotowa mu spadnie, ale i tak będzie większa niż u konkurencji.
EC jest wolniejszy z danych to o 5 km/h ale tez ma o 100km dłuższy zasięg czy czas lotu i daje możliwość reanimacji w trakcie lotuLhotse pisze:1. Nie składa, ale nawet w takim wypadku Agusta nie jest wolniejsza od EC.
tylko ktoś musiał podjąć decyzje i wyboru dokonać, dla tych ludzi te problemy nie były iluzoryczne i szczerze wierze, że w wyobraźni szukali problemów na które znaleźli możliwie najlepsze rozwiązaniekrzymul pisze:Nie mogę odpowiadać nie za swój tekst, ale...
...problem jest iluzoryczny i w wyobraźni nas szukających problemów.
Nie wiem dokładnie o czym mówisz, ale powiem tak - podwozie kołowe z takimi nakładkami to 2 w 1, płozy nie. Dlatego są na prawdę dużo dużo lepsze podwozia kołowe w śmigłowcach.ketivv pisze:sorry, ale moja wątpliwość dotyczyła sytuacji co będzie jeśli nie będzie mógł wylądować bez nakładek na kołach, LPR obsługuje całą Polskę właściwe pomijając Tatry (specyfika wysokich gór)
Lądowisko zawsze się znajdzie, a przy szpitalach chociaż wiele z nich nie posiada heliportów, to już z doświadczenia piloci znają najdogodniejsze miejsca do lądowania.ketivv pisze:w miejscu wypadku tez będą przygotowane lądowiska ?? i tak jak piszesz że ma to być sprawą klinik żeby miały lądowiska tak sprawą poszkodowanych ma być żeby ulegali wypadkom tam gdzie jest lądowisko ??
Brak możliwości prowadzenia reanimacji na pokładzie Agusty to bujda jakich mało. Nieraz tam też przeprowadzana była reanimacja, te 2 cm o które chodziło w przetargu to tylko wymóg formalny, nie oznacza że nie da się reanimować.ketivv pisze:EC jest wolniejszy z danych to o 5 km/h ale tez ma o 100km dłuższy zasięg czy czas lotu i daje możliwość reanimacji w trakcie lotu