Ruch drogowy [d. Poznań?]
Włączę się do dyskusji, bo ostatnie dwa lata spędziłam w Poznaniu i mogę już o nim coś powiedzieć.
Idąc na studia do Poznania słyszałam właśnie trochę o tym, że to takie "zachodnie, europejskie" miasto. Może i jest w tym trochę prawdy, zwłaszcza, gdy przyrówna się Poznań do Bydgoszczy. Ale bez przesady - dla mnie to nadal typowe polskie duże miasto.
Co do jeżdżenia samochodem po Poznaniu - cieszę się, że jest tam rozbudowana sieć tramwajowa i mogę z niej korzystać. Jestem niedoświadczonym kierowcą i niezbyt chętnie jeżdżę po Poznaniu. Tym bardziej, że na rondach wszyscy się wpychają i jeszcze na mnie trąbią, chociaż widzą niepoznańską rejestrację. Jestem chyba zbyt przyzwyczajona do bydgoskich rond, które mają dużo świateł, bo na tych poznańskich czuję się naprawdę niepewnie...
Ogólnie jednak Poznań bardzo lubię. Dobrze mi się tam mieszka. Z polskich miast jedynie Kraków podoba mi się bardziej.
Największy minus Poznania - odległość od gór...
Idąc na studia do Poznania słyszałam właśnie trochę o tym, że to takie "zachodnie, europejskie" miasto. Może i jest w tym trochę prawdy, zwłaszcza, gdy przyrówna się Poznań do Bydgoszczy. Ale bez przesady - dla mnie to nadal typowe polskie duże miasto.
Co do jeżdżenia samochodem po Poznaniu - cieszę się, że jest tam rozbudowana sieć tramwajowa i mogę z niej korzystać. Jestem niedoświadczonym kierowcą i niezbyt chętnie jeżdżę po Poznaniu. Tym bardziej, że na rondach wszyscy się wpychają i jeszcze na mnie trąbią, chociaż widzą niepoznańską rejestrację. Jestem chyba zbyt przyzwyczajona do bydgoskich rond, które mają dużo świateł, bo na tych poznańskich czuję się naprawdę niepewnie...
Ogólnie jednak Poznań bardzo lubię. Dobrze mi się tam mieszka. Z polskich miast jedynie Kraków podoba mi się bardziej.
Największy minus Poznania - odległość od gór...
Poznań - miasto doznań.
A tak poważnie, to w weekend wejścia do knajp są płatne. Toż to zdzierstwo płacić za wejście 15zł
Później na piwo nie ma.
A tak poważnie, to w weekend wejścia do knajp są płatne. Toż to zdzierstwo płacić za wejście 15zł
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
byłaś kiedyś w schronie pod Grossemaniazsk pisze: Zdzierstwo to piwo za 8-9 zł na Starym Rynku...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
no to circle about co na rynku w Poznaniu - a jakoś nie szokuje , ja uważam, że wszystko wszystkim, ale cena piwa w knajpie w centrum miasta, gdzie czynsz kosztuje mnóstwo forsy, do tego dochodzi koncesja etc. zupełnie nie szokuje.krzymul pisze:W Zbójnickiej o ile mi wiadomo, więcej niż dwa Ojro nie kosztuje,
p.s tak tylko wtrąciłem na marginesie a tu się zaraz zrobi wątek na 5 stron
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
czekam na knajpę Huczaja "Pod Skałą" lub something, gdzie będzie browar po a niech mu będzie 2zł, zobaczymy jak długo podziała.Huczaj pisze:Zdzirerstwo to wogóle płacenie za polskie piwo typu Żywiec więcej niż 1,50 happy A już rozcieńczane wodą w knajpach w promocji to dramat nie tylko w Poznaniu.
p.s zachowajmy powagę co do cen - chcielibyśmy zarabiać po 3tys netto a ceny mieć jak na Ukrainie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Eee, tam zaraz na pięć stron,... no chyba, że to piwo będzie ważone na Ornaku i to zimą.lukas_12 pisze:tak tylko wtrąciłem na marginesie a tu się zaraz zrobi wątek na 5 stron
Po prostu z Twojej wypowiedzi wnioskowałem, że w Z. Ch. to dopiero są ceny w porównaniu z tymi na Starym Rynku w Poznaniu, pomijając juz fakt, że do Zbójnickiej trzeba to piwsko, niewspółmiernie lepsze od Żywca( i tu pewnie sie naraziłem miłośnikom żywczyka ), wnieść na barkach nosiczów.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
żywca nie cierpię, ale to w zbójnickiej to Zubr (słowacki) też nie cudokrzymul pisze:niewspółmiernie lepsze od Żywca
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Dobrze poleżeć przy Żubrze razz , ja lubię Żubra
hehe aby nie było nieporozumień - właśnie teraz sączę Żubra, ale tamten Zubr to nie nasz Żubr
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Nieee... Ale to w górach, to przecież zupełnie co innego.byłaś kiedyś w schronie pod Grossem wink albo choćby i w Zbójnickiej Chacie wink
Oto mi chodzi właśnie. W Brovarii mogę zapłacić 8 zł za piwo, bo jest naprawdę dobre. Ale tam, gdzie podają zwykłe piwo, często smakujące jakby było rozcieńczone, to już mi ta cena nie pasuje.Zdzirerstwo to wogóle płacenie za polskie piwo typu Żywiec więcej niż 1,50 happy A już rozcieńczane wodą w knajpach w promocji to dramat nie tylko w Poznaniu.
Po 1 nie neguje ceny wyższej w knajpach za PIWO. Neguje wysokie ceny "piwa" w knajpach.lukas_12 pisze:czekam na knajpę Huczaja "Pod Skałą" lub something, gdzie będzie browar po a niech mu będzie 2zł, zobaczymy jak długo podziała.
Po 2 nie neguje cen PIWA w ogóle, tylko polskiego "piwa"
Lukas oto mi chodziło:
aniazsk pisze:Oto mi chodzi właśnie. W Brovarii mogę zapłacić 8 zł za piwo, bo jest naprawdę dobre. Ale tam, gdzie podają zwykłe piwo, często smakujące jakby było rozcieńczone, to już mi ta cena nie pasuje.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jak sobie radzisz w Bydgoszczy na bernardyńskim to dasz se radę chyba wszędzieaniazsk pisze:Jestem chyba zbyt przyzwyczajona do bydgoskich rond, które mają dużo świateł, bo na tych poznańskich czuję się naprawdę niepewnie
Kujawiaczek jeden,aniazsk pisze:Ale tam, gdzie podają zwykłe piwo, często smakujące jakby było rozcieńczone, to już mi ta cena nie pasuje.
miał procentów siedem
rozcieńczył go barman,
ostał mu sie jeden
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Hm, pisałam o bydgoskich rondach ze światłami. Na Bernardyńskim to żadnego sygnalizatora nie ma. Jak mogę, to omijam to rondo, jadę przez nie tylko gdy muszę... Więc niestety pewnie na wielu rondach w innych miastach też bym się czuła niepewnie.mefistofeles pisze:
Jak sobie radzisz w Bydgoszczy na bernardyńskim to dasz se radę chyba wszędzie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
tyle, że rondo ze światłami to nie rondo, a skrzyżowanie zwykłe i jeździć po nim nie sztuka specjalnie. A lewoskręt na Bernardyńskim - o, to jest wyzwanie (szczególnie jak chcesz go zrobić "po bożemu", czyli startując z lewego pasa)aniazsk pisze: Hm, pisałam o bydgoskich rondach ze światłami
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
w weekend grasowałem w Warszawie. I stwierdzam, że nie jest źle. Co prawda trzeba się przyzwyczaić, że "pięćdziesiątka" w Wa-wie nie oznacza tradycyjnego 70 a 80-90, ale poza tym może być. W Wilnie niby jeżdżą wolno, ale bardziej dziko.
Za to ciekawą rzecz wypatrzyłem w pewnej podwarszawskiej miejscowości znanej z popijawy przy okragłym meblu i strzelania do policjantów. Otóż trafiła się ulica, w któa nie szło skręcić - na poprzecznej uliczce był zakaz skrętu (z obu kierunków) i tabliczka objazd (jedna, dalej nikt nie prowadził). Jak sie okazało zakaz skrętu to ściema dla obcych, bo mieszkańcy wiedzą, że się go olewa i tylko ludzie z Wielkopolski się nim przejmują...
Za to ciekawą rzecz wypatrzyłem w pewnej podwarszawskiej miejscowości znanej z popijawy przy okragłym meblu i strzelania do policjantów. Otóż trafiła się ulica, w któa nie szło skręcić - na poprzecznej uliczce był zakaz skrętu (z obu kierunków) i tabliczka objazd (jedna, dalej nikt nie prowadził). Jak sie okazało zakaz skrętu to ściema dla obcych, bo mieszkańcy wiedzą, że się go olewa i tylko ludzie z Wielkopolski się nim przejmują...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun



