gb pisze:Nie rozpędzaj się tak - nie wiadomo jaka to "żrąca" substancja i do czego była potrzebna.
No ale jak to wytłumaczysz?
Pracował z chemicznymi substancjami służącymi do rozsadzania skał.
Park Tatrzański nie jest inwestorem, ale byłbym skrajnie zdziwiony, gdyby przy budowie elektrowni stosowano jakiekolwiek materiały wybuchowe, na co nie było zgody - mówi Zbigniew Krzan,
Jak czytam te komentarze pod artykułem to mnie szlak trafia.
Dziwie się wam ,że w ogóle je czytacie.
Świat jest pełen idiotów,ale przecież Bóg dał rozum by z niego korzystać ,niestety u niektórych osobników naszego gatunku pozostał w stanie szczątkowym.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Tygodnik Podhalański pisze:
Polacy znowu nielegalnie na Gerlachu
Dwóch polskich turystów bez przewodnika wybrało się na Gerlach. Wycieczka na najwyższy tatrzański szczyt zakończyła się interwencją słowackich ratowników. To trzeci taki przypadek w tym roku. Za każdym razem Słowacy ratowali naszych rodaków.
Około północy w nocy z niedzieli na poniedziałek do słowackich ratowników zadzwonił polski turysta. Razem z kolegą, bez obowiązkowego na tej trasie przewodnika, wybrał się na Gerlach.
W czasie wycieczki przez tzw. Batyżowiecką Próbę rozstali się. Gdy Polak wrócił do samochodu, w miejscowości Wyżne Hagi, jego towarzysza nie było na miejscu. O północy zadzwonił po pomoc.
Ratownicy rozpoczęli akcję poszukiwawczą i w poniedziałek rano odnaleźli naszego rodaka na szlaku z Batyżowieckiego Stawu w stronę Wyżnych Hagów.
HZS o tej akcji pisze:
28.9.2009 - Záchranári HZS v noci pátrali po nezvestnom turistovi vo Vysokých Tatrách
Hodinu pred polnocou požiadal HZS o pomoc poľský turista. Spolu so známym sa vybrali bez horského vodcu na Gerlachovský štít Batizovskou próbou. V približne polovici próby sa rozišli s tým, že sa stretnú na vrchole, no tam už pomalší z dvojice nedošiel. Jeho známy predpokladal, že asi sa rozhodol zostúpiť a vybral sa za ním. No došiel až na Vyšné Hágy, kde mali zaparkované auto a ani tam ho nenašiel. Záchranári oblastného strediska HZS odišli po nezvestnom turistovi pátrať do Batizovskej doliny. Nadránom ho našli zostupovať turistickým chodníkom z Batizovského plesa na Vyšné Hágy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
HZS na swej stronie pisze:
5.10.2009 - Zásahy záchranárov HZS počas letnej sezóny
Letná turistická sezóna, ktorá sa začala v polovici júna, otvorením turistických chodníkov je už pomaly za nami a záchranári HZS môžu začať bilancovať. Celkovo, čo sa návštevnosti týka, tak už tradične bol jún a ešte aj začiatok júla slabší a to sa odzrkadlilo aj v počte zásahov . V druhej polovici júla výrazne vzrástol počet návštevníkov v horských oblastiach, k čomu prispelo aj priaznivé počasie a tým stúplo aj množstvo zásahov, ktoré kulminovalo počas septembra, kedy záchranári zaznamenali celkovo 45 úrazov, čo je v porovnaní s predchádzajúcim rokom o 15 viac. Celkovo počas leta vyrážali 201 krát. Aj tu bol zaznamenaný nárast oproti predchádzajúcej sezóne o 10 zásahov. Jednalo sa prevažne o úrazy končatín, spôsobené pádmi na turistických chodníkoch, úrazy cyklistov ale aj vážne úrazy horolezcov v ťažko dostupnom exponovanom teréne. Hlavnými príčinami úrazov, hlavne začiatkom sezóny, bolo pošmyknutie sa na zmrznutých snehových poliach, najmä vo vyšších polohách, pri prechodoch vysokohorskými sedlami, ale aj na turistických chodníkoch, zásahy bleskom, pády z bicykla. Počas horúcich dní nedostatočný príjem tekutín a precenenie síl, ale aj porušenie návštevného poriadku a pohyb mimo značených turistických chodníkov. Žiaľ, k 30.09.2009 HZS eviduje aj 14 smrteľných úrazov.
Okrem zásahov pri úrazoch vykonali záchranári HZS aj niekoľko asistencií pri športových podujatiach konaných v horskom prostredí, a to: pri pretekoch na horských bicykloch v Jasnej, na Slovenskom pohári v zjazde na horských bicykloch na Kubínskej holi, na otvorených majstrovstvách strednej Európy v cyklistike s názvom „Tatry Tour 2009“ a pretekoch horského cyklomaratónu na Podlesku.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Interwencji ratowników Pogotowia Ratunkowego w sezonie letnim
Letniego sezonu turystycznego, który rozpoczął się w połowie otwarcia czerwca szlaków turystyki pieszej jest już za nami powoli i sanitariuszy Rescue Service może zacząć się od ręki. Ogólnie, ruch jest, jak to tradycyjnie w czerwcu i na początku lipca jeszcze słabsza i jest to odzwierciedlenie w liczbie interwencji. W drugiej połowie lipca znacznie wzrosła liczba odwiedzających z terenów górskich, co również przyczyniło się korzystne warunki pogodowe i wzrosła o liczbę interwencji, który zakończył się we wrześniu, gdy sanitariusze odnotowano łącznie 45 wypadki, w porównaniu z rokiem poprzednim o 15 więcej. Ogólnie rzecz biorąc, podczas vyrážali latem 201 razy. Mimo, że nastąpił wzrost w porównaniu z poprzednim sezonem 10 interwencji. Wiązało się to głównie na kończynach urazy spowodowane przez upadki na szlakach turystycznych, wypadki na rowerze, ale również poważne obrażenia wspinaczy narażone trudno dostępne tereny. Głównymi przyczynami wypadków, zwłaszcza na początku sezonu było ślizganiem się na polach na lodzie śniegu, zwłaszcza na większych wysokościach górskich przełęczy przejść, ale również szlaki turystyczne, uderzenie pioruna, upadku z roweru. W gorące dni, naruszenie brak płynów i przeszacowanie siły, ale także odwiedzających i zasad poruszania się poza oznakowanymi szlakami turystycznymi. Niestety, na 30.09.2009 i Ratownictwa zarejestrowane 14 ofiar śmiertelnych.
W uzupełnieniu, przeprowadzonych interwencji w nagłych urazów Pogotowia Ratunkowego i pomaga w różnych wydarzeń sportowych, które odbyło się w środowisku górskim, a mianowicie: w wyścigu rowerów górskich w miejscowości Jasna, Słowacji w piłce nożnej w alpejskim kolarstwo górskie w Holi Kubínskej, Central European Open Championships w kolarstwo, zwanych "Tatry Tour 2009" oraz cyklomaratónu górskich Podlesok.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Martwy 33-letni mężczyzna został wczoraj odnaleziony w okolicy Bukowiny Tatrzańskiej. W środę po południu miał przeprowadzić stado owiec z Białki Tatrzańskiej do rodzinnego Gronkowa. Kiedy żona straciła z nim kontakt telefoniczny, zawiadomiła policję. Funkcjonariuszom pomagali w poszukiwaniach strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Po kilku godzinach znaleźli ciało pół kilometra od domu. W tym miejscu śnieg sięgał do pasa.
Zwłoki 63-letniego górala odkryto rano w miejscowości Groń Leśnica. On także wyszedł wcześniej na bacówkę. Przypadkowa osoba zobaczyła hałdę śniegu, a na niej psy pasterskie. – Lekarz stwierdził, że zgon nastąpił ok. 12 godzin wcześniej. Dokładne przyczyny śmierci obu mężczyzn zostaną ustalone po sekcji. Podobnie jak w przypadku trzeciej ofiary, 56-letniego mieszkańca Krynicy – powiedziała Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji. 54-letni mieszkaniec Podhala zmarł najprawdopodobniej w wyniku wyziębienia, kiedy wyjechał traktorem po drzewo do lasu. Jego zwłoki odnaleziono wczoraj po południu w rejonie miejscowości Ciche. Nadal nie znane są losy jego sąsiada, który wyjechał wraz z nim.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
TOPR na swej stronie pisze:
W nocy z piatku ((.10) na sobotę ratownik dyżurny udzielał przez telefon psychologicznej pomocy 22-letniemu turyście, który o północy będąc na wierzchołku Giewontu chciał prawdopodobnie dość drastycznie załatwić swoje trudne sprawy osobiste.
I taki oto wpływ ma telefonia komórkowa na... mistykę gór.
Tylko... skąd ten ratownik wiedział, kiedy i na jaki numer miał dzwonić?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl