Końcowe tak, ale poza tym uważam, że to rozwlekły gniotandy67 pisze: A przed chwilą obejrzałem wreszcie "Katyń". I w sumie dobrze że nie widziałem go w kinie. Końcowe sceny są naprawdę mocne.
Fajny film wczoraj widziałam/em.....
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Czy dobrze ukazuje nie wiem, na pewno robi to w sposób nudny. W ogóle mam wrażenie, że ten film robiło kilka osób. Jest całkiem niezły początek (oprócz tych kilku patetycznych do wyrzygania scen np. onuce z flagi, Chrystus pod płaszczem) potem jest dłuuuugi i nuuudny środek, a na koniec naprawdę przejmujące sceny, niepasujące do ogólnej mizerii tego filmu.mefistofeles pisze:Ale dobrze pokazujący oblicze ustroju, który do dziś ma niestety sporo fanówDragan pisze: Końcowe tak, ale poza tym uważam, że to rozwlekły gniot
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Spodziewałeś się kina akcji ?Dragan pisze:Końcowe tak, ale poza tym uważam, że to rozwlekły gniot
Takie sceny jak końcowe przewijają się ponoć ( nie oglądałem ) w serii filmów "Piła" czy jakaś tam "Masakra piłą mechaniczną" (tytuły mogłem pomylić )
O,... to są filmy dla prawdziwych twardzieli.
Swoją drogą "Katyń" wg mnie bardzo dobry film, choć daleko mu do produkcji hollywodzkich.....może to i dobrze.
Osobiście mam już dosyć takowych produkcji pachnących cukierkowością z nierealnymi scenami i nie oddziaływających na wyobraźnię.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Kurde czy ja Cię dobrze zrozumiałem? Porównujesz tą ostatnią scenę (w odróżnieniu od reszty filmu bardzo dobrze, z napięciem i przejmująco zrealizowaną) do jakiś trzeciorzędnych filmideł dla szesnastolatków?krzymul pisze:Spodziewałeś się kina akcji ?Dragan pisze:Końcowe tak, ale poza tym uważam, że to rozwlekły gniot
Takie sceny jak końcowe przewijają się ponoć ( nie oglądałem ) w serii filmów "Piła" czy jakaś tam "Masakra piłą mechaniczną" (tytuły mogłem pomylić )
O,... to są filmy dla prawdziwych twardzieli.![]()
Swoją drogą "Katyń" wg mnie bardzo dobry film, choć daleko mu do produkcji hollywodzkich.....może to i dobrze.
Osobiście mam już dosyć takowych produkcji pachnących cukierkowością z nierealnymi scenami i nie oddziaływających na wyobraźnię.
Kina akcji się nie spodziewałem, spodziewałem się natomiast po reżyserze, który (jak mówił w wywiadach) całe życie czekał, żeby zrobić ten film, że będzie to film ciekawy i przemyślany.
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Spoko, zrozumiałem od razukrzymul pisze:Źle zrozumiałeś, to była lekka ironia, za którą zresztą przepraszam.
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja bym raczej trzymał się niedorzeczności.
Komedie oczywiście podchodzą do tematu humorystycznie, nie ukazują ludzkich nieszczęść.
Mimo to nie nadużywajmy przymiotników...skoro PRL był systemem zbrodniczym, to jak nazwać Koreę Płd?
Przez totalitarne rządy zginęli ludzie, ale chyba ludobójstwem nazywać tego nie będziemy.
Nie żebym chciał gloryfikować PRL, po prostu uważam, że nie powinno się nadużywać pewnych określeń.
Były, są i będą na tym świecie dużo większe niegodziwości niż PRL
Komedie oczywiście podchodzą do tematu humorystycznie, nie ukazują ludzkich nieszczęść.
Mimo to nie nadużywajmy przymiotników...skoro PRL był systemem zbrodniczym, to jak nazwać Koreę Płd?
Przez totalitarne rządy zginęli ludzie, ale chyba ludobójstwem nazywać tego nie będziemy.
Nie żebym chciał gloryfikować PRL, po prostu uważam, że nie powinno się nadużywać pewnych określeń.
Były, są i będą na tym świecie dużo większe niegodziwości niż PRL
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
vm2301 - ja pisałem o komuniźmie nie o PRLu. PRL to była jakaś próba implementacji komunizmu, szczęsliwie nie tak udana jak ta w związku radzieckim czy Korei. Ale przez to, że im sie nie udało zaprowadzić u nas takich porządków nie możemy zapominać czym komunizm jest w istocie. Katyń czy Wielki głód na Ukrainie to nie sa wypaczenia komunizmu - to właśnie jest komunizm ws swejistocie - i o tym nie wolno zapominać.
PS Polecam ciekawy tekst w Focusie: http://www.focus.pl/historia/artykuly/z ... lina/nc/1/
PS Polecam ciekawy tekst w Focusie: http://www.focus.pl/historia/artykuly/z ... lina/nc/1/
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Miałeś na myśli chyba północną ?vm2301 pisze: Mimo to nie nadużywajmy przymiotników...skoro PRL był systemem zbrodniczym, to jak nazwać Koreę Płd?
Też mnie interesuje dlaczego na temat PRL-u najbardziej autorytatywnie wypowiadają się ludzie, którzy w nim nie żyli ?
Lub żyli do 6 roku życia ?
Żyłam w PRL-u 34 lata.
Normalnie sobie żyłam, skończyłam ciekawe studia, potem pracowałam robiąc bardzo ciekawe jak na owe czasy projekty, cieszyłam się że moja praca przynosi komuś pożytek. Chodziłam w góry, śpiewałam na rajdach antypaństwowe piosenki, jak mi ktoś przyniósł to czytałam "bibułę", ale nie uczestniczyłam w działaniach opozycji (chociaż wiedziałam kto z moich bliskich kolegów uczestniczy).
Głównie moja aktywność skupiała się na tym aby jak najwięcej czasu spędzić w górach.
Co mnie mocno wkurzało - to nie tyle braki w zaopatrzeniu (to się dało ścierpieć, zawsze ktoś z rodziny coś "zdobył") a totalne nonsensy prawne.
Ale i dzisiaj takich nie brakuje.
Wkurzało mnie zakłamanie mediów, ale w dobrych wydawnictwach jak "Tygodnik Powszechny" lub "Polityka" dało się zawsze coś wyczytać pomiędzy wierszami, a w zestawieniu z "Wolną Europą" było wiadomo co się dzieje na świecie i w kraju.
TV nie oglądałam, teraz od 4 lat znowu nie oglądam.
Owszem, moja rodzina bardzo ucierpiała w czasie wojny i to od obu agresorów, mój dziadek zginał w Starobielsku, a brat ojca został zamordowany przez pijanego sołdata czerwonej armii.
Ale to nie były "zbrodnie PRL-u" a zbrodnia wojenna Stalina i zbrodnia indywidualnego pijanego żołnierza.
Z kolei bardzo młody brat mojej mamy został rozstrzelany przez Niemców za próbę przekroczenia granicy (chciał się przedostać do polskiego wojska na Zachodzie).
I co - czy z tego powodu że moja rodzina odniosła bolesne straty to ja mam cały czas nienawidzić Niemców oraz Rosjan ?
Mogło to być dla mnie zrozumiale w pokoleniu moich rodziców, ale oni sami wybaczyli.
Nie uważam PRL-u za państwo zbrodnicze. Uważam za państwo nonsensowne.
Nie sądzę aby ktoś kto tego nie przeżył na własnej skórze mógł to zrozumieć.
(proszę o wydzielenie, bo temat jest ciekawy, ale nie przystający do tematu wątku)
Pozdrowienia
Basia
Odniosłem wrażenie, że odnosisz to do Polski powojennej...te wspomniane "końcowe sceny" może mnie zmyliły...
...a tak nawiasem mówiąc, to Korea, czy ZSRR, a nawet inne Kuby, to mi tak na "książkowy" przykład komunizmu nie wyglądają.
Pamiętam, że rozmawiając ze starszymi o tym najczęściej słyszałem zdanie, że prawdziwy komunizm to nigdzie się nie zakorzenił...i chyba im wierzę;)
Tak więc Katyń, czy Wielki Głód powinny być tym wypaczeniem, bo w żadnej mierze komunizm nie zakłada ludobójstwa, tyranii i innych niesprawiedliwości.
W USA, kraju demokratycznym, funkcjonował legalnie rasizm, a chyba nie przyjdzie Ci do głowy twierdzić, że dyskryminacja ze względu na rasę jest kwintesencją demokracji, a raczej jej hamerykańskim wypaczeniem, prawda?
...a tak nawiasem mówiąc, to Korea, czy ZSRR, a nawet inne Kuby, to mi tak na "książkowy" przykład komunizmu nie wyglądają.
Pamiętam, że rozmawiając ze starszymi o tym najczęściej słyszałem zdanie, że prawdziwy komunizm to nigdzie się nie zakorzenił...i chyba im wierzę;)
Tak więc Katyń, czy Wielki Głód powinny być tym wypaczeniem, bo w żadnej mierze komunizm nie zakłada ludobójstwa, tyranii i innych niesprawiedliwości.
W USA, kraju demokratycznym, funkcjonował legalnie rasizm, a chyba nie przyjdzie Ci do głowy twierdzić, że dyskryminacja ze względu na rasę jest kwintesencją demokracji, a raczej jej hamerykańskim wypaczeniem, prawda?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Kolega poczyta dzieła Lenina a potem sie wypowiada co jest a co nie jest założeniem komunizmu. Ja czytałem - uwierz - zbrodnie to jest właśnie istota komunizmu.vm2301 pisze:bo w żadnej mierze komunizm nie zakłada ludobójstwa, tyranii i innych niesprawiedliwości.
Gdyby ci, którzy tworzyli ideologiczne podwaliny pod system demokratyczny pisali, że nalezy dyskryminowac czarnych byu się demokracja udała bym tak tiwerdził. Ale tak nie pisali.vm2301 pisze:W USA, kraju demokratycznym, funkcjonował legalnie rasizm, a chyba nie przyjdzie Ci do głowy twierdzić, że dyskryminacja ze względu na rasę jest kwintesencją demokracji, a raczej jej hamerykańskim wypaczeniem, prawda?
Ludzie co nie mają o tym bladego pojęcia piszą, że Lenin byłdobry a Stalin wypaczył jego idee. Błąd - Stalin właśnie idee Lenina wprowadził w życie (sam Lenin aż tak mocny nie był, choć trzeba przyznac bardzo się starał).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
A to Lenin był twórca tej idei? Myślałem, że on stworzył bolszewizm raczej...mefistofeles pisze:Kolega poczyta dzieła Lenina a potem sie wypowiada co jest a co nie jest założeniem komunizmu. Ja czytałem - uwierz - zbrodnie to jest właśnie istota komunizmu.
Idee komunizmu ponoć wiąże się już z Platonem, Rewolucją Francuską, jakimiś utopijnymi socjalistami, Marksem I Engelsem....a Ty tak sobie ich ignorujesz i strzelasz Leninem
Komunizm miał doprowadzić do ogólnoświatowej równości i likwidacji biedy...czy zakładał ludobójstwo? Czy idea przewidywała wymordowanie milionów?
Czytanie nie zwalnia od myślenia;)
I dlatego w tej kwestii się zgadzamy, że nie było to ideą demokracji,a jej wypaczeniem.mefistofeles pisze:Gdyby ci, którzy tworzyli ideologiczne podwaliny pod system demokratyczny pisali, że nalezy dyskryminowac czarnych byu się demokracja udała bym tak tiwerdził. Ale tak nie pisali.
mefistofeles pisze:Ludzie co nie mają o tym bladego pojęcia piszą, że Lenin byłdobry a Stalin wypaczył jego idee. Błąd - Stalin właśnie idee Lenina wprowadził w życie (sam Lenin aż tak mocny nie był, choć trzeba przyznac bardzo się starał).
Czy ja napisałem, że Lenin był dobry, a Stalin wypaczył jego idee?
Ja pisałem o idei komunistycznej, jakkolwiek utopijna i niemożliwa moim zdaniem do zrealizowania, to jednak w swej istocie nie zakładała ludobójstwa.
Ja tego nie twierdziłem...no chyba, że w rozmowie ze mną dyskutujesz z kims jeszcze;)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Marks i Engles zgoda, reszta to jeszcze nie komunizm. Tymniemniej Lenin był pierwszym, który do komunizmu podszedł praktycznie i nikt jego działalności nie nazwał nigdy wypaczaniem idei. Więc jego dzieła są tutaj kluczowe.vm2301 pisze:Idee komunizmu ponoć wiąże się już z Platonem, Rewolucją Francuską, jakimiś utopijnymi socjalistami, Marksem I Engelsem....a Ty tak sobie ich ignorujesz i strzelasz Leninem
A jak kolega sobie wyobraża inaczej doprowadzenie do tej równości jak nie mordując wszystkich co do wzorca niepasują? Nie da się. Po prostu się nie da. Komunizm chciał stworzyc nowego człowieka, a realizował to nie patrząc na ofiary. Moralność komunistyczna nie uwzględniała litości dla ofiar rewolucji. Naprawdę, radze poczytać dzieła Lenina.vm2301 pisze:Komunizm miał doprowadzić do ogólnoświatowej równości i likwidacji biedy...czy zakładał ludobójstwo? Czy idea przewidywała wymordowanie milionów?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:Marks i Engles zgoda, reszta to jeszcze nie komunizm. Tymniemniej Lenin był pierwszym, który do komunizmu podszedł praktycznie i nikt jego działalności nie nazwał nigdy wypaczaniem idei. Więc jego dzieła są tutaj kluczowe.
A na jakiej podstawie twierdzisz, że wcześniejsi to już nie?
Chcesz powiedzieć ze tego typu idee powstają w jednej chwili i to w kompletnym oderwaniu od wcześniejszych doświadczeń i pomysłów?
One są naturalna ewolucją wcześniej ugruntowanych poglądów i czerpią z nich garściami!
Po drugie nawet sam tzw komunizm miał swoje odłamy, Był ideą, która Lenin zaadoptował i wprowadził dodając terror, jakąś gospodarkę planowaną itp.
Mefistofelesie!
Oddziel ideę u zarania od praktyki człowieka, który ją próbował wcielić w życie za pomocą środków sprzecznych z tą sama ideą.
mefistofeles pisze:A jak kolega sobie wyobraża inaczej doprowadzenie do tej równości jak nie mordując wszystkich co do wzorca niepasują? Nie da się. Po prostu się nie da. Komunizm chciał stworzyc nowego człowieka, a realizował to nie patrząc na ofiary. Moralność komunistyczna nie uwzględniała litości dla ofiar rewolucji. Naprawdę, radze poczytać dzieła Lenina.
Mefisto, czy Ty czytasz jedynie Lenina?
Czego się nie da? Teoretycznie wszystko się da. A my przeciez teoretyzujemy i to o ...teorii komunizmu, a nie praktyce;)
W teorii, założenia komunizmu dążą do sprawiedliwego bardzo ustroju.
Jeno w praktyce, wprowadzający go działacze, podobnie jak Ty;), nie widzieli innej możliwości, twierdzili, że inaczej się nie da, że trza realizować nie patrząc na koszty i ofiary.
Zgadzam się, że historia pokazała, że to utopijny pomysł, którego nie da się zrealizować, ale nie dlatego, że jest zły w swoim założeniu, tylko dlatego, że ludzie w swej naturze nie potrafią pokonać swej bardzo prymitywnej i okrutnej natury i wypaczali go stosując przy tym nieludzkie metody.
...to tak jakbyś idee chrześcijaństwa opierał na "dziełach" ideologów krucjat...
@andy67
Sorry za OT, ale wychodzę z założenia, że skoro moderator bierze w tym udział, można nam naskoczyć
-----------------
Katyń mnie trochę rozczarował, ale w dużej mierze chyba z powodu "marketingu" który nakręcał i zmuszał do oczekiwania przełomowego niemal dzieła...jak to ktoś tu napisał...dzieła życia pana reżysera.
Generalnie wart obejrzenia i chętnie obejrzę ponownie...
To juz na temat;)
Pozdrawiam:)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
a ja mówie o praktyce. Nie mozna tego oddzielić.vm2301 pisze:
Czego się nie da? Teoretycznie wszystko się da. A my przeciez teoretyzujemy i to o ...teorii komunizmu, a nie praktyce;)
W teorii, założenia komunizmu dążą do sprawiedliwego bardzo ustroju.
Czyli do wprowadzenia jeśli zmienimy ludzi. Czyli jest zbrodniczy z założenia, bo musimy zmienić wszystkich na raz.vm2301 pisze:adzam się, że historia pokazała, że to utopijny pomysł, którego nie da się zrealizować, ale nie dlatego, że jest zły w swoim założeniu, tylko dlatego, że ludzie w swej naturze nie potrafią pokonać swej bardzo prymitywnej i okrutnej natury i wypaczali go stosując przy tym nieludzkie metody.
Bzdura. Sprawiedliwoscią ma być, że trzeba zabrać (siłą) jednym ludziom i dać innym? A jco jak nie będą chcieli oddać? Ubić?vm2301 pisze:W teorii, założenia komunizmu dążą do sprawiedliwego bardzo ustroju.
Wiesz czymsię rózni komunizm od chrzescijaństwa? Chrystus mówił. Weź swój majątek i rozdaj biednym. Komuniści mówią weź cudzy majątek i zabierz sobie. Czujesz tę "drobną" róznicę?
No właśnie ja tej sprzeczności nie widzę. Wręcz przeciwnie - metody sa naturlaną konsekwencją tej idei.vm2301 pisze: Oddziel ideę u zarania od praktyki człowieka, który ją próbował wcielić w życie za pomocą środków sprzecznych z tą sama ideą.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Uprzejmie donoszę ,iż w ramach 5 Zakopiańskich Spotkań z Filmem Górskim dane mi było oglądnąć najstarsze znane filmy o tematyce górskiej:
Cervinio z 1901r. i z 1911 r. oba dotyczące Matterhornu.
Jako ,że filmy są nieme czas ich oglądania umilał nam Bartek Obrochta grając na skrzypkach i dudach.
Było jeszcze pare starych filmów m in. z pierszego przejścia południowo- zachodniej ściany Fitz Roy-a z 1969 roku.
Cervinio z 1901r. i z 1911 r. oba dotyczące Matterhornu.
Jako ,że filmy są nieme czas ich oglądania umilał nam Bartek Obrochta grając na skrzypkach i dudach.
Było jeszcze pare starych filmów m in. z pierszego przejścia południowo- zachodniej ściany Fitz Roy-a z 1969 roku.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."




