Dlaczego właśnie Tatry ?
Dlaczego właśnie Tatry ?
Wróciłem z Alp ,zjeżdżało się fantastycznie ,nie do porównania z jakąkolwiek trasą w Polsce ,ale jak sobie pomyślałem ,że miałbym tam jechać latem i zrezygnować z moich Taterek ,ulubionych ,a tak dobrze znanych miejsc, to co to ,to nie.
Wielu ludzi ze świata (nie mowie o polakach), ktorzy widzieli nasze taterki mowi, że są to najpiękniejsze gory na świecie...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
-
dyingbride
-

- Posty: 14
- Rejestracja: ndz 06 mar, 2005
- Lokalizacja: bydzia
- Kontakt:
dlaczego Tatry?
Moze dlatego, ze to nie tylko pikne góry. One kryja w sobie pewna mistykę. Zarażaja sobą i wciągają. Poprzez ludzi wywodzacych sie stamtad, ich mądrosc zyciową, pewną odrebnosc kulturową, regionalną sztukę, jezyk i zwyczaje. Ich urok kryje sie w zwiazach z wielkimi ludzmi spod samiuskich Tater. Pierwsi gorscy zakopianscy przewodnicy, taki Klimek Bachleda na przyklad albo Sabała...
Moze dlatego, ze to nie tylko pikne góry. One kryja w sobie pewna mistykę. Zarażaja sobą i wciągają. Poprzez ludzi wywodzacych sie stamtad, ich mądrosc zyciową, pewną odrebnosc kulturową, regionalną sztukę, jezyk i zwyczaje. Ich urok kryje sie w zwiazach z wielkimi ludzmi spod samiuskich Tater. Pierwsi gorscy zakopianscy przewodnicy, taki Klimek Bachleda na przyklad albo Sabała...
Dlatego, że dla większości z nas jedynie one są osiągalne, pod każdym względem. Kilka dni temu czytałem artykuł o małżeństwie Mazurkiewiczów (Katarzyna i Andrzej), którzy poznali się w Tatrach. Dzisiaj są bardzo znanymi podróżnikami. Wędróją po wszystkich Górach Świata. Nie wspominają jednak (w artykule) czy pamiętają i odwiedzają jeszcze nasze Tatry. Podobnie może być (?) z każdym z nas.
Chociaż - jak widać na przykładzie Dagomara - niekoniecznie.
Chociaż - jak widać na przykładzie Dagomara - niekoniecznie.
np: Alpy maja swój urok....... ale w porównaniu z Tatrami, zostaja daleko z tyłu pod kazdym względem, nie mają tego klimatu, nie czuc tej przygody....
prawdą jest to że nasze Tatry i samo Zakopane, nawet pomimo tych wszystkich ludzi którzy je odwiedzają sami nie wiedzą po co, maja w sobie cos takiego ze kiedy człowiek na nie patrzy to czuje sie jak by to był jego ostatni raz... dla mnie to jest ewenement bo jest mało rzeczy które potrafia mnie wzruszyć, uspokoić.... Tatry maja wlasnie to coś czego nie znalazłem nigdzie indziej.... a w paru miejscach na tym naszym swiecie juz sie było....!
prawdą jest to że nasze Tatry i samo Zakopane, nawet pomimo tych wszystkich ludzi którzy je odwiedzają sami nie wiedzą po co, maja w sobie cos takiego ze kiedy człowiek na nie patrzy to czuje sie jak by to był jego ostatni raz... dla mnie to jest ewenement bo jest mało rzeczy które potrafia mnie wzruszyć, uspokoić.... Tatry maja wlasnie to coś czego nie znalazłem nigdzie indziej.... a w paru miejscach na tym naszym swiecie juz sie było....!
No dobra przyznam się...dla mnie zdecydowanie Tatry głównie za...wysokość (porównanie z innymi pagórami w PL). Uwielbiam najbardziej te trasy z adrenalinką, nie przepadam za spacerami po dolinach. Po ostatnich wyjazdach zaczynam bardzo lubić Tatry SK za to,że jest w nich więcej wolności,"dzikości", w tamtejszych schroniskach jest jakaś specyficzna atmosfera (lampy naftowe,kominki, kapustowa,nocleg ze śniadaniem). Nie byłam jeszcze w górach wyższych od Tatr,sama jestem ciekawa jak będę na nie patrzeć np. po Dolomitach
ale nie....raczej mi się sentyment nie odmieni 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
To nie do końca tak. Tatry mają dla mnie ogromne znaczenie,także i za mistycyzm.Jak mi jest bardzo źle w życiu...dół gigant nie chce odpuścić i samoleczenie nie pomaga to jedynym wyjściem jest wtedy dla mnie samotna ucieczka w Taterki....tyle,że nigdy nie jestem tam sama,zawsze kogoś poznaję, a dół...mija jak dam sobie ostro w kość na szlakug-wont pisze:nie rozumiem dlaczego tak wiele osób patrzy na góry głównie pod względem ich wysokości..
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
dlaczego akurat Tatry? trudno to wytłumaczyć...
może dlatego że od nich się wszystko zaczeło??a może...
wysokość...
czar...
piękno...
specyficzny klimat...
trudno wytłumaczyć to uczucie kt opanowuje mnie(i pewnie wiele osób) gdy widzę te szczyty,stawy,doliny...
najdziwniejszym uczuciem jest to które mnie ogarnia gdy dojeżdżam w Tatry..nie widzę ich jeszcze ale ogarnia mnie taki spokój,nagle moja dusza sie uspokaja...ciało zaczyna odpoczywac...a jednoczesnie posmaczek przygody...adrenalinki
może dlatego że od nich się wszystko zaczeło??a może...
wysokość...
czar...
piękno...
specyficzny klimat...
trudno wytłumaczyć to uczucie kt opanowuje mnie(i pewnie wiele osób) gdy widzę te szczyty,stawy,doliny...
najdziwniejszym uczuciem jest to które mnie ogarnia gdy dojeżdżam w Tatry..nie widzę ich jeszcze ale ogarnia mnie taki spokój,nagle moja dusza sie uspokaja...ciało zaczyna odpoczywac...a jednoczesnie posmaczek przygody...adrenalinki
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Podobnie jest i u mnie. Przygodę w górach zacząłem od Tatr. Trochę czasu minęło zanim poznałem smak innych niższych górek. Tatry jednak są dla mnie ucieczką przed tym całym miastowym zgiełkiem. Od najmłodszych lat zawsze chodziłem z kimś przeważnie z bratem. Teraz jednak częściej robię samotne wypady dzięki czemu wreszcie "czuję" te Góry. "Sydrom masy" przestaje działć i człowiek staje się bardziej rozważny. Zauważa rzeczy, na które w grupie nie zwróciłby uwagi. Dzięki temu Tatry dla mnie są zupełnie wystarczające. Oczywiście jeśli będzie okazja to inne wyższe górki też odwiedzę.Iwona pisze:dół...mija jak dam sobie ostro w kość na szlaku Wracam naładowana pozytywną energią na kolejny życiowy etap Natomiast wysokości i adrenalinka - pogoń za nią to już jakby odrębny temat




