Granaty

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Granaty

Post autor: Lhotse »

Cała impreza działa się wczoraj tj w środę 26.08. Z drobnym opóźnieniem, Kraków opuściłem o 7:30 na pokładzie Szwagropola jak tradycja nakazuje. Dały sobie znać spore korki na Zakopiance obniżające miejscami naszą prędkość przelotową do 10 km/h. W Kuźnicach stawiłem się dopiero o 10:45, i postanowiłem pobić swój życiowy rekord zjawiając się pod Czarnym Stawem Gąsienicowym po 1,5h od opuszczenia Kuźnic, tj. o 12:10 (z drobną przerwą w schronisku na zakup napojów u tej samej miłej pani co ostatnio :), pewnie - niestety - pracującej tylko wakacyjnie). Nad stawem 10 minut przerwy, trza czasem dychnąć sobie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po pół godzinie pojawiam się pod Zmarzłym Stawem, gdzie opuszczam niebieski szlak.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu o 13:40 zjawiam się na Zadnim Granacie, gdzie przerzucam się - niestety na krótko - na kolejny po niebieskim, żółtym i zielonym - czerwony kolor wyznaczający Orlą Perć. Pierwszy raz tu dotarłem, i już mi się spodobało :D Nie muszę mówić co jest następnym moim celem w Tatrach ;) Genialna sprawa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety tylko 15 minut spędziłem na Orlej, ze Skrajnego Granata schodziłem już żółtym szlakiem go Gąsienicowej, chociaż korciło mnie pójść dalej aż na Krzyżne (może bym się pokusił, ale to jeszcze do domu w tym samym dniu wracać musiałem, nie wiem czy bym się wyrobił, szkoda).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zejście ze Skrajnego Granata (żółty szlak) jest bardzo słabo oznakowane - najpierw śledziłem osoby idące przede mną co zwalniało mnie z przymusu wypatrywania którędy idzie szlak, ale jak ich wyprzedziłem to już się musiałem sam męczyć ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zejście jest całkiem przyjemne, a zajmuje godzinkę. Spod stawu aż do Kuźnic tym razem przez Jaworzynkę, a dalej już jak zwykle ;) I nie wiem jak skończyć relację z tej wycieczki, więc powiem tylko - do następnego! :D

Obrazek
Michał

Post autor: Michał »

hehehehe, jak bym tam widział siebie :)
byłem na granatach tydzień wcześniej
Z Murowańca przez Jaworzynkę do Kuźnic w 52minuty :D
chociaż nigdy nie chodzę tak szybko po szlakach, zawsze przejście zajmuje mi nawet więcej czasu niż na znakach :D
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

@Lhotse, gratki za odwagę.... w wystawieniu relacji z przejścia tatrzańskimi szlakami. Wbrew opini niektórych userów wystawiłeś zdjęcia Kościelców, Granatów.... i takich tam innych. Brawo, ładna wycieczka poparta ładnymi fotkami. To nic, że po raz kolejny widzę to samo,... niby to samo, ale widziane innym spojrzeniem i nigdy ..., nie takie samo.
Bardzo mi się podobało, lubię czytać przeżycia i opinie innych, chociażby były one z tych samych szlaków i wstawiane kilka razy dziennie. Inny piszący - inne spojrzenie, inne barwy, inne ujecie, inny opis, inne przeżycia. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Michał pisze:Z Murowańca przez Jaworzynkę do Kuźnic w 52minuty happy
To ja tylko raz liczyłem czas na zejściu. Na obozie musieliśmy się spieszyć, żeby się na zbiórkę nie spóźnić i zejście z Murowańca do Jaszczurówki zajęło mi 1h10min.
Fajna relacja.
Don't shit, where you eat
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Bardzo miła relacja. :)
Podobają mi się bardzo Twoje zdjęcia niby robione w miejscach dobrze znanych wielu osobom, a jednak takie inne. :think:
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

Dziękuje Wam bardzo :) Dla mnie jeszcze długo główną atrakcją będą takie ogólnodostępne szlaki, dla zwykłych śmiertelników ;)
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Lhotse pisze:Dla mnie jeszcze długo główną atrakcją będą takie ogólnodostępne szlaki, dla zwykłych śmiertelników wink
Dla większości bywalców forum też tak jest :D
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

tommer91 pisze:Dla większości bywalców forum też tak jest happy
O, to lżej :D
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

A tak z czystej ciekawości, bo nie dane mi było byc na Granatach, na którym z Granatów zostało zrobione to zdjęcie z widoczną ścieżką "do nieba" (zdjęcie przez tym z widokiem na D5S).
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

gosia d pisze:A tak z czystej ciekawości, bo nie dane mi było byc na Granatach, na którym z Granatów zostało zrobione to zdjęcie z widoczną ścieżką "do nieba" (zdjęcie przez tym z widokiem na D5S).
To było gdzieś w okolicy Pośredniego.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Lhotse pisze:Dla mnie jeszcze długo główną atrakcją będą takie ogólnodostępne szlaki, dla zwykłych śmiertelników
Mam nadzieję, że nie zrozumiałeś mnie opatrznie.
Jeszcze raz podkreślam BARDZO FAJNA I LUBIĘ TAKIE RELACJE.
Zresztą wszystkie relacje i zdjęcia coś wnoszą na forum. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

krzymul pisze:Mam nadzieję, że nie zrozumiałeś mnie opatrznie.
Jeszcze raz podkreślam BARDZO FAJNA I LUBIĘ TAKIE RELACJE.
Zresztą wszystkie relacje i zdjęcia coś wnoszą na forum. smile
Nie, nie, rozumiem o co chodzi i dziękuje :)
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Lhotse pisze:To było gdzieś w okolicy Pośredniego.
Dzięki za szybka odpowiedź, zaspokoiłeś moją ciekawośc.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Lhotse pisze:Nie muszę mówić co jest następnym moim celem w Tatrach Genialna sprawa.
Na OP wstań 2h wcześniej to będziesz w górach 3h wcześniej. Nawet dla takiego sprintera na OP się przyda kilka dodatkowych godzin ;)
Lhotse pisze:Zejście ze Skrajnego Granata (żółty szlak) jest bardzo słabo oznakowane
A tego to nie kumam. Masz problemy z oczami?
krzymul pisze:Wbrew opini niektórych userów wystawiłeś zdjęcia Kościelców, Granatów.... i takich tam innych.
Do kogo tym razem pijesz?
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

świster pisze:Do kogo tym razem pijesz?
No właśnie - oto jest pytanie.
Ostatnio spotkałem sie z taką opinią....ale nie pamiętam kto to był. ;)
Multipleks mnie dopadł....przypomnij. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Lhotse pisze:może bym się pokusił, ale to jeszcze do domu w tym samym dniu wracać musiałem, nie wiem czy bym się wyrobił, szkoda).
Mam ten sam problem, bardzo często... .

Pozatym bardzo fajna relacja. Przeczytałem z przyjemnością.
A tego to nie kumam. Masz problemy z oczami?
Bo byłeś tam nie raz :) Tam rzeczywiście jest słabo oznaczony szlak z tego co pamiętam.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

No właśnie dość słabo - większość oznaczeń zamazana, a krajobraz miejscami taki, że pośród skał nie widać którędy biegnie szlak. Może warto to zgłosić do TPNu, żeby przeszli się z pędzlem, jak myślicie? ;)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Lhotse pisze:Może warto to zgłosić do TPNu, żeby przeszli się z pędzlem, jak myślicie?
Ostatnio pędzlowali. Ale szukając szlaku i radząc sobie w trudniejszym terenie jest większa frajda. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

krzymul pisze:Ostatnio pędzlowali. Ale szukając szlaku i radząc sobie w trudniejszym terenie jest większa frajda. wink
Ano zabawa jest, to fakt :D
świster pisze:Na OP wstań 2h wcześniej to będziesz w górach 3h wcześniej. Nawet dla takiego sprintera na OP się przyda kilka dodatkowych godzin wink
W mojej sytuacji zostaje albo załatwić nocleg, albo podzielić na 2 razy Orlą ;)
Ostatnio zmieniony pt 28 sie, 2009 przez Lhotse, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

krzymul pisze:Ostatnio pędzlowali. Ale szukając szlaku i radząc sobie w trudniejszym terenie jest większa frajda.
To przed zabawą radze poczytać "Wołanie w górach". Nie twierdze bynajmniej że ktoś z tu piszących nie posiada wyobraźni, ale jednak dobrze sobie przeczytać :)
ODPOWIEDZ