Na Słowacji wcale nie tak drogo

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Nigdy nie widziałem w Polsce szynki w tych cenach. Co Ty, prezydent czy jego brat, że nie wiesz ile normalna wędlina kosztuje tylko musisz sprawdzać?
Kiedys na Słowacji było dla Polaków tanio. Jesli ktoś mieszkał blisko granicy zajeżdzał często nawet po codzienne zakupy. Teraz to Slowacy jeżdzą na zakupy do Polski.
Miałem okazje porozmawiac dłuższa chwilę z bileterem parkingowym nad Szczyrbskim. Ocenił że w tym roku Polaków przyjeżdza mniej o około 50%. Kryzys? Nie, bo nas kryzys dotknął w niewielkim stopniu. Po prostu przestało się opłacać jeździć po zakupy i na wakacje na Słowację. Koszt spędzenia urlopu na Śłowacji i w Polsce jest teraz porównywalny.

PS. Patrząc na nowe budowle wznoszone nad Szczyrbskim to tak sobie myslę, że niewielu z Polski będzie stać tam zagościć.
Tatry......., Pieniny......., Dolomity......... Moje najwspanialsze
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ermen pisze:Koszt spędzenia urlopu na Śłowacji i w Polsce jest teraz porównywalny.
No i o to mi cały czas chodzi, że nie tak drogo jak to wyobraźnia niektórych podpowiada.

PS
A z tych budowli to nawet gdyby mnie było stać, to i tak bym nie korzystał.
Wracając do szynki to jest w Polsce w okolicach stówy i więcej .... jakaś włoska jaskiniowa.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

ermen pisze:Nigdy nie widziałem w Polsce szynki w tych cenach.
to mało widziałeś.
Co Ty, prezydent czy jego brat, że nie wiesz ile normalna wędlina kosztuje tylko musisz sprawdzać?
Nie przepadam za szynką, więc rzadko kupuję. Zatem zasięgnąłem opinii tych co lubią, a potem sprawdziłem ich ceny.
Oscylują wokół 40-50 zł za kilo. Ale takie za 100 zł też są. Do kupienia w sklepie który mam za rogiem.
A foie gras kosztuje 600 zł i więcej za kilo. I też w sklepie za rogiem. Więc dziwię się że nie widziałeś.

Poza tym - mieszasz. "Normalna wędlina" to jakoś w moim odczuciu niekoniecznie synonim pojęcia "dobra wędlina". Można to utożsamiać (że niby "normalna" powinna być "dobra"), ale też można zupełnie rozgraniczać ("normalna"= codzienna, "dobra" = odświętna).
To trochę jak z winem. "Normalne" kosztuje 20 zł za butelkę, i jest przyzwoite i takie na ogół - nie czarujmy się - pije. Ale "dobre" kosztuje 30-100 zł, a "lepsze" 200, 1000 czy 5000 zł za butelkę.
Nieważne. Chodziło mi tylko o to, że cena 9 E za kilogram "dobrej wędliny" to nie jest cena która w jakimkolwiek europejskim kraju szokuje. Nawet w taniej Polsce.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Nikt mi nie sprzeda szynki za 100 i więcej złotych bo to jakis obłęd. Jak masz taki sklep za rogiem to może poszukaj takiego w którym nie chcą Cię ograbić.

Może prostsze porównania Was przekonają że na Słowacji wcale nie jest tak tanio. Weźmy produkty homogeniczne: paliwo, owoce, warzywa, surowe mięso. paliwo jest ponad 20 % droższe, owoce i warzywa 10-15%. Można by do tego dorzucić porównanie cen surowego miesa ale nie kupowałem więc nie wiem jak to wygląda.

Jeśli więc weźmiemy pod uwagę:
*ceny kwater - podobne (jesli możemy porównywac ceny z Zakopanego i Nowej Leśnej)
*przejazdy - Słowacja taniej, bo elektryczka, ale tylko tam gdzie dojeżdza, tym samym w Tatrach Zachodnich (Zuberec, Prybylina) byłoby juz odwrotnie.
**przejazdy własnym samochodem - drożej
*wstep do parku - brak na Słowacji
*żywność - drożej na Słowacji

To wynik jest taki że spędzając urlop na Słowacji wcale nie oszczędzamy. Wychodząc z założenia że skoro nie widac różnicy po co przepłacac Polacy przestali masowo jeździć na Slowację.
Odwracając tytuł wątku - na Słowacji wcale nie jest tanio :)

... a kiedys było tak tanio...

Przypomniałem sobie ceny kolejek na Słowacji - nie będę podawał, sami sprawdzcie jak jest tanio. Kolejka na Łomnicę kosztuje prawie tyle co na Aiguille. Wielki świat :)

Ps. Dyskusja w stylu normalna - dobra do niczego nie prowadzi. Pojęcia względne. Krzymul ma rację są jakieś włoskie jaskiniowe (fajne okreslenie) nawet za pare stówek ale kto to kupuje??

EDIT Ps II: znam Foie gras z Francji, ale to jakis pasztet a nie szynka. To pewnie tak jak z tymi winami o których piszesz. Gdybym kupił wino za kilka tysięcy to myślę że nie przełknąłbym ani łyka. Normalnie stanie w gardle.
Tatry......., Pieniny......., Dolomity......... Moje najwspanialsze
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ermen pisze:Wychodząc z założenia że skoro nie widac różnicy po co przepłacac Polacy przestali masowo jeździć na Slowację.
Jak nie widać różnicy to nie przepłacamy, a że przestałi bo przyzwyczaili się, że taniej, to tylko same korzyści dla tych co nie przestraszyli się "drożyzny" na Słowacji - luźniejsze szlaki.
Zakładając ten wątek chciałem podkreślić, że bardziej opłaca się spędzić urlop po południowej stronietatr i cenowo i duchowo(święty spokój)
Ale wcale nie mam zamiaru nikogo przekonywać, dla mnie i dla wielu innych będzie lepiej, jak większość będzie tkwiła w przekonaniu, że się nie opłaca.
krzymul pisze:frekwencja 50% w porównaniu z np. ubiegłym rokiem
ermen pisze:Miałem okazje porozmawiac dłuższa chwilę z bileterem parkingowym nad Szczyrbskim. Ocenił że w tym roku Polaków przyjeżdza mniej o około 50%
W tej kwestii zgadzamy się z bileterem, oceniłem to po ilości ludzi podczas powroru do Novej Lesnej z elektriczki.
ermen pisze:Gdybym kupił wino za kilka tysięcy to myślę że nie przełknąłbym ani łyka. Normalnie stanie w gardle.
Dlatego proponuję Bażanta za 0,52 euro, ale...
ermen pisze:Bażanta nie kupuje, szczególnie tego sikacza 10% ekstraktu
Mnie tam smakował, rzecz gustu. Zawsze można kupić 12% za 0,7 euro(nie lubie gorzkich piw), albo wino polecane przez komorfila.

Aha, jeszcze tzw. salami jest tańsze po tamtej stronie i wg mnie lepsze. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

ermen pisze:Jest jeden szlak gdzie za wstęp musisz zapłacić. To szlak z Ptasiowej Rówienki na Szeroką Przełęcz Bielską. Też warto o tym pamiętać. Ile teraz trzeba dać dziadkowi nie wiem.
1 euro. Dla młodzieży (mnie i kumpla) udało się wytargować 0,5 euro.
W Smokowcu można znaleźć darmowy parking między kościołami (na prawdę jest on płatny, ale jest czynny tylko do 17, a potem nikogo nie ma :) ). W Białej Wodzie płaciliśmy 4 euro.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Sławek

-#1
Posty: 5
Rejestracja: czw 03 sty, 2008
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Sławek »

Witam ;-)

Właśnie wróciłem ze Słowacji i musze powiedzieć że wyjazd tam opłaca się nadal o ile wezmiemy pełne baki paliwa i jak najwiecej jedzenia swojego :) Bo z tego co zauważyłem to to podskoczyło najbardziej....

Pozdrawiam :-)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Sławek pisze:Właśnie wróciłem ze Słowacji i musze powiedzieć że wyjazd tam opłaca się nadal o ile wezmiemy pełne baki paliwa i jak najwiecej jedzenia swojego
Ja też wczoraj wróciłam i potwierdzam :) .

Jeżdzimy samochodem (naładowanym na full) i żadną drożyzną się nie przejmuję.
Kupuję tylko chleb, który - szczerze mówiąc - niezbyt mi smakuje.
Zresztą, kiedy tam robić zakupy, jak wcześnie rano trzeba iść w góry, a po powrocie wieczorem to się o takich rzeczach nawet pomyśleć nie chce :)) .

Chociaż ludzi mniej to na szlakach pusto nie jest, wiadomo - wakacje, urlopy, ale nie ma tłoku jak u nas.

Pozdrawiam.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

ermen pisze:Zawory (Gładka P.) to jedno z miejsc gdzie można iśc w ciemno w środku sezonu i miec spokój i ciszę. (...) Na Gładką dotarło około 25 sztuk.
a to i tak miałeś szczęście (czy też nieszczęście) :) środek sezonu, połowa sierpnia 2009 na Zaworach było... 10 osób (w tym nasza 2), przy czym przez całą Koprową nie spotkaliśmy nikogo "nowego". To pewnie te misie tak straszą ludzi ;)
Myślałam, że pusto będzie w Słowackich Zachodnich, ale gdzie tam, na Brestowej i Banówce tłoczno jak na Krupówkach. Ach ta pogoda ;)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

aska pisze:na Brestowej i Banówce tłoczno jak na Krupówkach.
A na Rysach ......ło Boże :O.
Na Bystrej Ławce trochę mniej, ale i tak sporo.
Za to Koprowa i Hlińska - puściutko.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Wróciłem kilka dni temu , chodziłem tam , gdzie było pusto , za kilka dni znowu się wybieram , też będzie pusto , po prostu unikam pewnych miejsc o pewnych godzinach i w pewnych dniach i tyle.
ODPOWIEDZ