POLOWANIE NA APOLLO.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

POLOWANIE NA APOLLO.

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Relacja z dedykacją - jak zwykle z Pienin - dla Camzik i Ermena :)

Wyjazd w Pieniny był zaplanowany we wrześniu....ale gdzie tam jeszcze wrzesień :? .......

No cóż, jeśli chodzi o te sprawy...... to żadnej konsekwencji.

Plany planami, a tu przychodzi moment, mus i trzeba jechać - nie ma na to siły.
Z pełną świadomością, że wakacje, kurorty pełne urlopowiczów.....
Ale my przecież nie do kurortów, tylko w góry :) .
Tam - przynajmniej na niektórych szlakach - będzie trochę luzu.
Na pewno.
Wróciliśmy z wczasów na hacjendzie u syna we wtorek o 24 godz., a w środę o piątej rano pobudka i na jedenastą byłam spakowana i gotowa do wyjazdu :D .
Ponieważ u naszych poprzednich gospodarzy nie było wolnych pokoi, łańcuszkiem dobrej woli sąsiedzkiej, znalazła się dla nas kwatera u starszych państwa, bardzo sympatycznych, pogodnych ludzi.
Czułam się u nich jak na wsi z dawnych lat - psy, koty, króliki, kury, krówka, no i wiadomo - pyszne świeżutkie mleko, jajka, serki, masło, a kwaśne mleko, bez ograniczeń,
Może i nie było wielkich wygód, bez telewizora i radia, ale mnie to bardzo odpowiadało.
Cywilizacja za pomocą telefonu komórkowego - i wystarczy.
Spokój, widok z okna na góry, na ryneczek do Krościenka dwudziestominutowy spacer wzdłuż Dunajca.
Pieski, po pierwszym obszczekaniu, witały nas radośnie po powrocie z gór, a i gospodarzom musieliśmy opowiedzieć wrażenia z każdej wycieczki i dopiero można się było oddać błogiemu odpoczynkowi.

Obrazek

Obrazek

W dniu przyjazdu tylko spacer póżnym popołudniem po zatłoczonej Szczawnicy.
Zajrzałam do pensjonatu Pokusa, którego właścicielką jest nasza gażdzinka z Zakopanego.

Super, ale ceny tam też super.

Obrazek

Nieopodal kościół z ciekawymi, w góralskim stylu wykonanymi stacjami drogi krzyżowej.

Obrazek

Pierwsze, co chciałam w Pieninach zobaczyć, to ich dumę - Niepylaka Apollo, i to był zasadniczy powód tego wyjazdu.
Ponieważ można go spotkać w Wąwozie Homole, zaraz na drugi dzień tam skierowaliśmy nasze kroki.
Wąwóz urokliwy, ale ludzi dużo, a polowanie na ten rzadki okaz motyla - nie takie proste.
Mieliśmy i tak sporo szczęścia, bo zaraz na początku wąwozu zobaczyliśmy kilka latających w wyższych partiach szlaku.

Obrazek

Są piękne, duże, ale nie udało mi się złapać w obiektyw żadnego z rozłożonymi skrzydłami, mimo, że dość wysoko się za nimi poskrobałam i to tam, gdzie chyba nie należało :? .
Udało mi się zrobić tylko takie ujęcie, ale nic to - co widziałam to moje, warto było....

Obrazek

Ciekawa budowa skały, pod którą też miały swoje tereny te wspaniałe motyle i można było zobaczyć jak żeglowały wśród kolorowej roślinności, albo nad rumowiskiem kamiennym pod skałą.
Co dziwne, nikt poza nami nie zwracał na nie najmniejszej uwagi.

Obrazek

Obrazek

Z wąwozu cała turystyczna brać skierowała się na Wysoką lub grań Małych Pienin, a my w stronę przeciwną - na Przełęcz Rozdziele, puściutkim szlakiem z cudownymi widokami.
Upał był niesamowity, ale i ożywczego wiatru nie zabrakło, więc wędrówka nie była uciążliwa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szlak w bajecznych łąkach, z mnóstwem fruwających kolorowych motyli.
Zakwitły trawy i one nadawały łąkom specyficzną różowawą barwę.

Obrazek

Mrowisko "Pod Czerwonym Koralem"

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Powrót przez Rezerwat Białej Wody, gdzie trochę spacerowiczów napawało się urodą tego zakątka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szkoda, że nie prawdziwy....

Obrazek

Na zakończenie wycieczki pyszny świeżutki pstrąg w restauracji Bacówka w Jaworkach i pierwszy dzień minął zgodnie z moimi marzeniami - udało się zobaczyć "na żywo” Króla Pienin " ..... i to nie jednego :D .

Obrazek

Na kolejny dzień przewidziana była wycieczka na Lubań, z wejściem od strony Przełęczy Snozka i powrotem czerwonym szlakiem do Krościenka.
Bardzo widokowa trasa, choć długa i przy upalnej pogodzie trochę męcząca, ale tak jak w poprzednim dniu - trochę wiatru dawało ulgę w palącym słońcu.
Trzeba przejść przez stary most z urokliwymi widokami na obie strony Krościenka..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok Tatr z Przełęczy Snozka przyprawia mnie o lekki zawrót głowy, ale ten sam widok z wyższych partii - z góry Żdżar no i z Lubania - po prostu zwala z nóg.
Żeby była pełnia szczęścia - pusto na szlaku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To nie fatamorgana....na Przełęczy Drzyślawa strusia ferma.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szczytowe połacie porośnięte kwitnącą wierzbówką kiprzycą, co przy tej pogodzie wraz z innymi kolorowymi roślinami - dawało bajkowe efekty wizualne.

Obrazek

Pozostałości spalonego schroniska, z pamiątkową tablicą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod szczytem Lubania, na różowej od wierzbówki polanie - obozowisko.

Obrazek

Dość długo posiedzieliśmy , zachwycając się cudowną panoramą - z Tatrami i zalewem czorsztyńskim w tle..
Kilka osób dotarło od strony Ochotnicy, ale tłoku nie było i w spokoju nacieszyliśmy oczy tymi wspaniałościami.

Obrazek

W drodze powrotnej też kilka osób nas minęło, ale można ich było policzyć na palcach jednej ręki.
Spokój, cisza, cudna pogoda, bajeczne widoki .... można odpłynąć....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odpoczynek na polanie - nie tyle z konieczności, co dla wspaniałych widoków.

Co to za dziwny "kwiat" ???

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stamtąd wracamy...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wreszcie ukazało się Krościenko pięknie oświetlone promieniami zachodzącego słońca.

Obrazek

Wycieczka - cudo, byłam zachwycona.

Dzień trzeci – pogoda wysoce niepewna, w nocy lało, rano trochę padało ale miałam nadzieję, że się wyklaruje na plus.
Na wszelki wypadek wybraliśmy trasę niezbyt długą - z Krościenka przez Dzwonkówkę, Bereśnik, Bryjarkę - do Szczawnicy, i spowrotem spacerkiem do Krościenka.

Obrazek

W lesie, przy szlaku - dość oryginalna kapliczka.

Obrazek

Niestety, widoczność zamiast się poprawić jeszcze się pogorszyła, w końcu zaczęło siąpić a nawet jeden raz burknęło.. No trudno, uszliśmy już dość daleko, nie będziemy wracać, mamy peleryny, jakoś dojdziemy do schroniska na Bereśniku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No…takiego szczęścia już dzisiaj się nie spodziewałam.....gdy doczłapaliśmy po rozmokłych szlakach do schroniska, zaczęło się pięknie przejaśniać. Zadowoleni, usiedliśmy przy piwku na tarasie, gdzie można było oglądać wspaniałe widowisko szybko zmieniających się kombinacji chmur, podświetlonych promieniami słonecznymi, z coraz większymi połaciami błękitu ......super.

Obrazek

Obrazek

Z tej radości zamiast na właściwy szlak, poszliśmy szeroką, wygodną drogą i znaleźliśmy się prawie na Placu Dietla w Szczawnicy.
Gapiostwo kosztuje :? - trzeba było jeszcze raz podchodzić na Bryjarkę, bo jakoś miałam wyjątkową ochotę tam zajrzeć.
Warto było, bo panorama stamtąd przednia, ale na wejściu humor popsuła mi kupa śmieci witająca smutno na szczycie :( pod krzyżem.
Wstyd.... - ale czy ci, którzy tam zostawili te puszki, butelki , kartony po sokach i papiery - wiedzą co to jest WSTYD ???....

:think: Ktoś ich tego nauczył ???.... w domu.... w szkole ???

Niestety nie wiedzą .


Obrazek

Obrazek

A w Szczawnicy pod Palenicą - letni festyn, śpiewy i tańcowanie..

Obrazek

Powrót bulwarem nad Grajcarkiem już przy błękitnym niebie.

Obrazek

Promyk zachodzącego słońca - niczym tęcza, ozdobił zbocze nad Dunajcem.

Obrazek

Nieciekawie zapowiadający się dzień, okazał się całkiem udany.
Wróciliśmy na kwaterę około 21 godz.

Jak się trochę pozbieram, to napiszę jeszcze kilka słów o wycieczkach w następnych dniach.

Też były piękne.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Nawet się nie spodziewaliśmy, że tak szybko wrócicie w Pieniny :). Piękne zdjęcia. Gratulujemy takiej "fotozdobyczy" jak apollo - prawda, że jak się go widzi to wiadomo, że to właśnie ten motyl? My tymczasem pokazaliśmy Pawełkowi odrobinę Tatr Słowackich i Słowackiego Raju :). Pozdrawiamy serdecznie.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Jak to sie życie dziwnie układa. Wy "zdradziliście" Tatry na rzecz Pienin, a my nasze Pieniny na rzecz Tatr. Nawet myslelismy czy przypadkiem pogoda Was nie zachęci do wyjazdu w Tatry i nie spotkamy się gdzieś na szlaku.

Niepylak apollo to prawdziwa zdobycz. Nie szkodzi, że zdjęcie jest ze złożonymi skrzydłami. I tak robi wrażenie. Jeśli będziecie robic zdjęcia motyli w przyszłości to pamiętajcie że większość motyli można rozpoznać nie po wierzchniej stronie skrzydeł, ale po ich spodzie. I tak np. ten drugi motyl w waszej relacji to prawdopodobnie Argynnis adippe (Dostojka adype). Prawodpodobnie, bo 100% pewności może w tym wypadku dać wzór na spodzie skrzydeł.
Pozdrawiawiając, czekam z niecierpliwością na dalsze zdjęcia. Zapewne tak samo piękne jak te powyżej. Ehh Pieniny....
Tatry......., Pieniny......., Dolomity......... Moje najwspanialsze
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

gratuluje kolejnej udanej wycieczki, pogoda mimo wszystko dopisała, zdjęcia przytłaczają mnie cudnymi widokami tym bardziej, że u mnie od chyba 2 tyg. pogoda nie rozpieszcza , fajnie że chociaż inni mają lepiej ;)
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Piękne widoki :) Mam nadzieję, że moje urlopowe plany wypalą i też zawitam w te rejony 8)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Zakochani w Tatrach pisze:Wyjazd w Pieniny był zaplanowany we wrześniu....ale gdzie tam jeszcze wrzesień .......
I z pewnością to był naprawdę udany wyjazd :)
ech "Zakochani" nie tylko w Tatrach ...
i co? ...czas planować następną wędrówkę :))
Tatry , Pieniny ...jakie następne pasmo i kiedy..?
człowiek czasami nie zdaje sobie sprawy ile ciekawych „rzeczy” go otacza...
dziękuję Alu za pełną klimatu relację dzięki której zgłębiłam wiedzę o Apollo niepylaku i z przyjemnością obejrzałam zdjęcia tegoż Apolla

http://images.google.pl/images?hl=pl&q= ... e&resnum=1

Zakochani w Tatrach pisze:Udało mi się zrobić tylko takie ujęcie, ale nic to - co widziałam to moje, warto było
camzik pisze:Gratulujemy takiej "fotozdobyczy" jak apollo
Dokładnie właśnie tak : oczy "napasione" w naturze


Zakochani w Tatrach pisze:A w Szczawnicy pod Palenicą - letni festyn, śpiewy i tańcowanie..
również Uwielbiam takie klimaty folklorystyczne ...uczta nie tylko dla ucha


jak widać nie tylko piękna pogoda Wam dopisała ale i ..apetyty
ponieważ to pora na lunch ...to na moim biurku zapachniało nie tylko łąką i poziomkami :D ;)
Zakochani w Tatrach pisze:Plany planami, a tu przychodzi moment, mus i trzeba jechać - nie ma na to siły.

ps. piękne jest życie ...na emeryturze :D :P

pozdrawiam serdecznie
ala
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Po przeczytaniu tytułu myślałem ,że relacja ma związek z lądowaniem na księżycu,a tu proszę motyl :))

Pozdrawiam wybitnych chodziaży górskich ;)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ależ przepiękne te ukwiecone łąki.
Prawie że można poczuć ich zapach.
Oj, jak ja już tęsknię do wyjazdu w góry !

B.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

camzik pisze:Nawet się nie spodziewaliśmy, że tak szybko wrócicie w Pieniny
Sama się nie spodziewałam :)) .....
camzik pisze:Gratulujemy takiej "fotozdobyczy" jak apollo - prawda, że jak się go widzi to wiadomo, że to właśnie ten motyl?
pod warunkiem, że się wie na co się patrzy - poza nami nikt nie zwracał na niego uwagi.
camzik pisze:My tymczasem pokazaliśmy Pawełkowi odrobinę Tatr Słowackich i Słowackiego Raju
Też pewnie było pięknie.... liczę bardzo na relację :).
ermen pisze:czekam z niecierpliwością na dalsze zdjęcia. Zapewne tak samo piękne jak te powyżej. Ehh Pieniny....
Ech...no właśnie....byle do wrześniowej kolorowej jesieni...
Szarotka pisze:Mam nadzieję, że moje urlopowe plany wypalą i też zawitam w te rejony
I na pewno nie będziesz żałować :) ...
Ala pisze:...czas planować następną wędrówkę
Zaplanowane do końca roku, a co z tego wyjdzie to się okaże...
Ala pisze:Tatry , Pieniny ...jakie następne pasmo i kiedy..?
Oczywiście Tatry i to najszybciej jak sie da :D.
Ala pisze:nie tylko piękna pogoda Wam dopisała ale i ..apetyty
Toteż - jak widać na załączonych zdjęciach - wyglądamy jak kluchy :)) :)) :)) .
Ala pisze:piękne jest życie ...na emeryturze
No, żebyś wiedziała....dopiero teraz wiem, że żyję po 37 latach harówy.
Ostatnie 10 lat powinno mi się liczyć do emerytury podwójnie :)) .
Smolik pisze:Po przeczytaniu tytułu myślałem ,że relacja ma związek z lądowaniem na księżycu,
:)) :)) :)) - no jeszcze tam nas nie widzieli....
Basia Z. pisze:Ależ przepiękne te ukwiecone łąki.
Prawie że można poczuć ich zapach.
Basiu - naprawdę są cudowne i szkoda, że tego zapachu nie da się "przemycić" w relacji.
kael pisze:gratuluje kolejnej udanej wycieczki
Dziękuję i cieszę się, że się podobały widoki.
Na zdjęciach to i tak tylko cząstka tych wspaniałych, przepięknych okolic.
Kto raz tam pojedzie, będzie wracał - na pewno :) .

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Z tymi strusiami to ciekawie wygląda sprawa w zimie. Ciekawie jest je zobaczyć kiedy wokoło śnieg a tu takie ptaszyska ciepłolubnokrajopochodne.
Szedłem tamtędy w pierwszy dzień świąt wielkanocnych kiedy jeszcze było dużo śniegu. Więc fajnie zobaczyć jak Lubań wygląda w pełnej zieleni.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Znam te szlaki :)

Gdzie bazowaliście? Potrzebowałbym kilku adresów do obdzwonienia (ja zawsze spalem w jednym miejscu, a moze nie byc wolnych miejsc)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Piękne widoki, wcale się nie dziwię, że po raz kolejny zdradziliście Tatry na rzecz Pienin. Wędrówka wśród pięknie ukwieconych łąk i do tego piekne otoczenie dookoła ... no cóz tylko pozdazdrościc.
Dzięki swoim relacjom Alu potrafisz zachęcic do wyjazdu w tamte strony. :)

Pozdrawiam serdecznie
Gosia d
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Oj widze ze widoczki z Lubania...pierwsza klasa:-)))trzeba bedzie tam zajrzac keidys :) Mnie na kilka dni wywialo rowerowo do Ilawy,a pozniej przez Malbork i Stegne i 3miasto na Hel :) Bardzo piekne rejony :) Moze jakas relacje skleje ;)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakochani w Tatrach pisze:Co dziwne, nikt poza nami nie zwracał na nie najmniejszej uwagi.
Jak kiedyś spotkacie faceta który zwraca uwagę na każde latające masełko, to będę ja. :P
I nie tylko na masełko.....

PS
Niezły okaz Niepylaka Apollo upolowałem w Tatrach, pomyślałem wtedy o Was.
Pozdrawiam. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ