Huczaj pisze:Nie rozumiem za bardzo co to znaczy "być uwięzionym" na Koziej
Tuż przy Koziej Przełęczy jest taka fajna póła z okapem na której można przeczekać zlewe czy burze.
Może się tam "uwięzili" A tak poważnie to wydaje mi się, że ludziska boją się schodzić po "trudnościach" na mokro i wzywają pomoc. Przecież nie każdy musi być tak twardy jak Ty
mefistofeles pisze:lhotse - sęk w tym, że dzisiejsze załamanie pogody się mocno opóźniło. Wiele osób pewnie tak jak ja poszło dziś w góry na zasadzie "pierwszy grzmot i spierdalamy" - tyle, że Tatry to nie Pieniny i spierdala się dłużej. Tak czy owak - kto jest bez grzechu tutaj niech pierwszy rzuci kamieniem.
Tak czy inaczej - deszcz i burze były niemal pewne, mogli się nie pakować na Granaty czy Kozią, wiedząc, że w razie załamania pogody nie dadzą rady zejść (a nawet nie wiedząc, taka pogoda nie jest najlepsza na spacer po "okołogąsienicowych" szczytach).
Huczaj pisze:Wolą czekać przemoczeni, kilka godzin aż ratownicy przyjdą i ich za rączkę sprowadzą? Nie chce mi się wierzyć.
Albo panika i paraliż, albo liczą na darmowy przelot śmigłowcem, a tu niespodzianka....ratownicy przyszli pieszo.
Panika rzecz okropna, kiedyś widziałem jak kobieta w łatwym terenie spanikowała i w żaden sposób nie chciała się "odkleić" od skały.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
krakus pisze:Tak wyglądał Czarny Gąsienicowy w czwartek koło godz 13. Wracałem właśnie z Kościelca. Jak schodziłem to nie bardzo było gdzie przysiąść a zejście zajęło mi drugie tyle planowego czasu. Na Świnicy tłumy, od Kasprowego na Beskid - pielgrzymki.
Ja wracałem tamtędy 2 godziny później. Potwierdzam.
Swoją drogą to pogoda była jak żyleta. Wyruszyłem z Szałasisk przy Moku przez Świstówkie Do Piątki a stamtąd na Koziego (Pikna panoramka!). Kawałek do Buczynowej Strażnicy i zejście Żlebem Kulczyńskiego (1. raz - świetne!).
Krakus pewnie już popijał herbatkę w Murowańcu a ja musiałem jeszcze drałować do Kuźnic.
Nie wiem czy to za bardzo na temat. W 2007 roku kiedy wchodziłem na sarnią widziałem panią w bardzooooo krótkiej mini w butach na koturnach i czymś co przypominało bluzkę. Jej towarzysz szedł na boso...!! Buty zawieszone na szyi ..hardkor??