Szczyty głupoty na Giewoncie...i to bez użycia japonek...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Huczaj pisze:Nie rozumiem za bardzo co to znaczy "być uwięzionym" na Koziej
Tuż przy Koziej Przełęczy jest taka fajna póła z okapem na której można przeczekać zlewe czy burze.
Może się tam "uwięzili" :think: A tak poważnie to wydaje mi się, że ludziska boją się schodzić po "trudnościach" na mokro i wzywają pomoc. Przecież nie każdy musi być tak twardy jak Ty ;)
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

mefistofeles pisze:lhotse - sęk w tym, że dzisiejsze załamanie pogody się mocno opóźniło. Wiele osób pewnie tak jak ja poszło dziś w góry na zasadzie "pierwszy grzmot i spierdalamy" - tyle, że Tatry to nie Pieniny i spierdala się dłużej. Tak czy owak - kto jest bez grzechu tutaj niech pierwszy rzuci kamieniem.
Tak czy inaczej - deszcz i burze były niemal pewne, mogli się nie pakować na Granaty czy Kozią, wiedząc, że w razie załamania pogody nie dadzą rady zejść (a nawet nie wiedząc, taka pogoda nie jest najlepsza na spacer po "okołogąsienicowych" szczytach).
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

świster pisze:A tak poważnie to wydaje mi się, że ludziska boją się schodzić po "trudnościach" na mokro i wzywają pomoc.
Wolą czekać przemoczeni, kilka godzin aż ratownicy przyjdą i ich za rączkę sprowadzą? Nie chce mi się wierzyć.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Huczaj pisze:Wolą czekać przemoczeni, kilka godzin aż ratownicy przyjdą i ich za rączkę sprowadzą? Nie chce mi się wierzyć.
Albo panika i paraliż, albo liczą na darmowy przelot śmigłowcem, a tu niespodzianka....ratownicy przyszli pieszo.
Panika rzecz okropna, kiedyś widziałem jak kobieta w łatwym terenie spanikowała i w żaden sposób nie chciała się "odkleić" od skały.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

może czekają aż skała wyschnie??
Nat1974

-#1
Posty: 7
Rejestracja: pt 03 lip, 2009

Post autor: Nat1974 »

krakus pisze:Tak wyglądał Czarny Gąsienicowy w czwartek koło godz 13. Wracałem właśnie z Kościelca. Jak schodziłem to nie bardzo było gdzie przysiąść a zejście zajęło mi drugie tyle planowego czasu. Na Świnicy tłumy, od Kasprowego na Beskid - pielgrzymki.
Obrazek
Ja wracałem tamtędy 2 godziny później. Potwierdzam.

Swoją drogą to pogoda była jak żyleta. Wyruszyłem z Szałasisk przy Moku przez Świstówkie Do Piątki a stamtąd na Koziego (Pikna panoramka!). Kawałek do Buczynowej Strażnicy i zejście Żlebem Kulczyńskiego (1. raz - świetne!).
Krakus pewnie już popijał herbatkę w Murowańcu a ja musiałem jeszcze drałować do Kuźnic.
Awatar użytkownika
speedy

-#3
Posty: 111
Rejestracja: sob 20 lut, 2010
Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post autor: speedy »

Nie wiem czy to za bardzo na temat. W 2007 roku kiedy wchodziłem na sarnią widziałem panią w bardzooooo krótkiej mini :> w butach na koturnach i czymś co przypominało bluzkę. Jej towarzysz szedł na boso...!! Buty zawieszone na szyi ..hardkor??
Lukas ..czytaj Łukasz :)
ODPOWIEDZ