Izabela pisze:cós pusto koło tej pani - to chciałeś pokazac?
drobna uwaga - tego, że na zdjęciu widać/nie widac tłumu akurat nic nie oznacza - można 100 000 manifestację pokazać na zdjeciachtak by było widac garstkę ludzi, mozna 15 osób sportretowac jak tłum. I to jedna z najczestszych manipulacji prasowych
Tak, fotograf manipulator, zapewne lewak, bo zawsze takie transparenty tłumy niosą;)
Bojownicy o wspólna sprawę zazwyczaj ramię w ramię stoją, a tu mamy romantyczną bohaterkę.. a ten typ zazwyczaj samotny...
vm2301 pisze:
Tak, fotograf manipulator, zapewne lewak, bo zawsze takie transparenty tłumy niosą;)
nie mówie, że tu. Mówie, że ogólnie wartość informacyjna zdjecia w gazecie w kwestii tłumu lub jego braku jest zazwyczja żadna. W tym przypadku - nie było mnie tam to nie wiem jak było.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
vm2301 pisze:
Bojownicy o wspólna sprawę zazwyczaj ramię w ramię stoją,
- właśnie tak!( przewrotnie skorzystam z Twojej frazy). Dla przykładu podam dwie postaci:dwóch serdecznych przyjaciół, ktorych różniło skrajnie podejście do pojęcia wiary - cytowanego już tu przeze mnie prof. Kołakowskiego (niewierzącego) i prof.ks. Tischnera -"kapłana prawdziwego, Bogu oddanego" jak określił go Kołakowski. Osobiście widzę w tym głęboki sens. Bo chyba nie o to idzie żeby dyskusja ta miała jedynie posmak klubiku sensatów i epatowała wyłącznie przykładami "katolickości nikczemnej i nienawidzącej", ktorej zresztą wielokrotną ofiarą był ks. Tischner?
Pozdrawiam
Izabela