"Dookoła Polski" - wyprawa rowerowa

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

"Dookoła Polski" - wyprawa rowerowa

Post autor: Czesiek »

Śledźcie Ich (znanych mi osób) wycieczkę - polecam:

http://www.bikestats.pl/wyprawy-rowerow ... a_254.html

Może ktoś do Nich dołączy - choć na "chwilkę"?
Może Ich doświadczenia przydadzą się innym. :)
Może.... . ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Chylę czoła i trzymam kciuki za powodzenie wyprawy :) Będę śledzić z przyjemnością.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Marzę o takiej wyprawie, ale na trochę innych zasadach

Po pierwsze - jak już będę na emeryturze bo mi zajęła by ona 3 miesiące a nie 30 dni, po 30-50 km dziennie.
Po drugie - znacznie więcej (mam nadzieję że ponad 50 %) ścieżkami i drogami gruntowymi, mniej asfaltem i mniej po miastach a więcej po małych wioskach. Noclegi na kwaterach, w schroniskach itd.
Oprócz jazdy - bardzo dużo zwiedzania.

Raczej samotnie, bo małe są szanse, ze znajdę drugą osobę, z którą wytrzymałabym.

Na opracowanie programu mam jeszcze parę lat czasu.

Mam też jeszcze inne marzenie, ale ono wymagałoby przejechania rowerem ok 7000 km.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Basia Z. pisze:Raczej samotnie, bo małe są szanse, ze znajdę drugą osobę, z którą wytrzymałabym.
a to podziwiam odwagę.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Półmetek za nimi. Idą jak burza :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

fajna przygoda,ale patrzenie na zegarek to troche stresujace ale rozumie ze maja tylko 30 dni urlopu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Straszny kawał drogi mają już za sobą, aż ciężko uwierzyć, że takie przedsięwzięcia są możliwe w tak w sumie krótkim czasie. :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Basia Z. pisze:Marzę o takiej wyprawie, ale na trochę innych zasadach
Po pierwsze - jak już będę na emeryturze.........
Mam podobnie. ;)
Szarotka pisze:... aż ciężko uwierzyć, że takie przedsięwzięcia są możliwe....
Nie jest tak źle.
100-150 km dziennie.... da się żyć.
Pogoda - prawie - im dopisuje, są młodzi, silni, mocno zmotywowani... .
Jeszcze kilka km i będą na mecie. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:100-150 km dziennie.... da się żyć.
Z czystej ciekawości. Jak bardzo eksploatuje się organizm-kolana robiąc dziennie takie trasy? Czy można jakoś określić granicę dziennej/rocznej ilosci przejechanych km dla zdrowia, po przekroczeniu której po prostu nadmiernie zużywa się organizm?
:think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Nie wiem. Nigdy nie pokonywałem takiej trasy.
Dwa lata temu jechałem z Wiolą przez 8 dni (różne dystanse - także ponad stukilometrowe), ale to ma się nijak do... "Dookoła Polski". :)
Pewnie jakoś się odbija skoro Asia ma od kilku dni opaski na obu kolanach.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Nigdy nie pokonywałem takiej trasy.
ale rocznie robisz bardzo dużo km. Co możesz powiedzieć na podstawie własnych doświadczeń?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

U mnie - chyba - nic się nie eksploatuje. Jestem nie do zdarcia. :))
Kolana zaczynają mnie boleć tylko wtedy, gdy nie docenię siły i zimna wiatru. W związku z wiekiem zdarza mi się to coraz rzadziej, ale się zdarza. W tym przypadku nie potrzeba wcale wielu kilometrów, by poczuć ból. Poza tym jeżdżę rekreacyjnie. Sam o sobie mówię, że nie jestem szybkościowcem tylko dystansowcem. :)
No i jeszcze: ja "nawadniam" i "dotleniam" swój organizm, więc "konserwacja" spełnia swoje zadanie. :)) 8)

Kto nie smaruje ten nie jedzie. :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Śledzę z uwagą postępy wyprawy. Nie dość, że tyle pedałują to jeszcze mają czas na zwiedzanie tylu ciekawych miejsc. :) BRAWO!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

"Nasze cele", "dziś przejechaliśmy zbyt mało", "chcemy osiągnąć 4000 km"... Mnie osobiście ani taki pęd, ani styl wycieczki nie odpowiada (podobnie jak wszelkie Tour de....). Nie śledzę wycieczki, ale oczywiście niech tam się chłopakom (i dziewczynom) porealizują ich CELE. ;)
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Mariusz pisze:podobnie jak wszelkie Tour de....).
Ej, no!
Tour de Zalew jest ok, gadasz jakbyś się na plażowanie przerzucił!! [foch]

:D
Nie wszystko błoto, w co się wleci.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

niklos pisze:Tour de Zalew jest ok
Na kajaku może i tak... ;)
niklos pisze:gadasz jakbyś się na plażowanie przerzucił
Ja i plaża? :O Może jeszcze zasugerujesz, że dojeżdżam na te plaże samochodem?!? 8)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Ja i plaża? surprised Może jeszcze zasugerujesz, że dojeżdżam na te plaże samochodem?!? cool
Aż musiałem się zalogować.
Pamiętam jak jechałeś nad morze samochodem. :D :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Pamiętam jak jechałeś nad morze samochodem.
Czesiek, to była auto(nie mylić z autem)ironia :P :D
Mario marudzi, za długo w górach nie był ;) Gdyby tylko mógł to chętnie by te Tour de ...chętnie zrobił, zwłaszcza w zacnej ekipie :cwaniak:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Szarotka pisze:Gdyby tylko mógł to chętnie by te Tour de ...
Tour może i tak, ale na pewno nie takie, że gdzieś tam muszę lub ileś tam km muszę. :)
Szarotka pisze:Mario marudzi, za długo w górach nie był
Kto by tam jeździł w góry... Się męczył. Się pocił. Zresztą jak śpiewał cytowany już tu poeta:

"Deeeebilna piosenka,
sama się śpiewa, sama się pamięta,
Pioseeeenka wariata, który pionowo w kółko lata,
bo jak inaczej nazwać idiotę, co pod górę wchodzi,
żeby zaraz zejść spowrotem?
To maniak. Bez wahania.
Opętała go mania wspinania.
Mania, mania, mania, mania, mania....."
:D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No to dzisiaj META :D Szczerze GRATULUJĘ!!!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ