MiG
Kolor szlaku pieszego, a skala trudności
Rodzice puścili pięciolatka na jabłuszku z Kasprowego ,dwie turystki zamarzły na śmierć nie mogąc znaleźć (w dzień) drogi z Przysłopu Miętusiego,sam odpowiadałem (będąc na Ornaku) miłemu panu ,jak ma trafić do 5 Stawów ,bo się umówił z żoną i jest już spóźniony a Ty mi opowiadasz o jakichś mapach. Tobie ani mnie w ogóle żadne kolory ,ani przewodniki nie są potrzebne ,ale tabliczki "w terenie" są również (niestety) dla ciężkich jołopów.
Dlatego powinny być wymagane jakieś pozwolenia, aby mozna chodzic po gorach bez przewodnika...MiG pisze:Po prostu niektórzy "wiedzą lepiej".
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Co przez to rozumiesz??dagomar pisze:poglądom o takim kolorze mówimy stanowcze NIE
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...


