Ruch drogowy [d. Poznań?]

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

zawsze można jakoś ominąć. Dołożyć kilometr ale jechać. Problem jest dla "obcych" którzy nie znają miasta.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

krakus pisze:zawsze można jakoś ominąć. Dołożyć kilometr ale jechać. Problem jest dla "obcych" którzy nie znają miasta.
Chyba że się chce spod Galerii na przykład, na Grunwaldzkie - najlepiej mimo wszystko Alejami wg mnie. Do tego giga korki przy wjeździe od wschodu na obwodnicę, i na samej obwodnicy (jeżdżę tam często, i mnie trafia ;) ).
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Lhotse pisze:Chyba że się chce spod Galerii na przykład, na Grunwaldzkie - najlepiej mimo wszystko Alejami wg mnie.
są lepsze pomysły. A najważniejsze, że Aleje nie korkują się całe- odcinki zakorkowane idzie objechać (na razie - przerażają mnie plany gigantycznego poszerzenia strefy B).
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

gb pisze:Zapłaciłeś mandat w tym Poznaniu?
Nie.
Zapłaciłem w życiu 1 mandat- za parkowanie.
Jeżdżę tak, że raczej nie ma podstaw do wystawienia mi mandatu.
No chyba że ktoś wystawi mandat za prędkość 56 km/h w terenie zabudowanym, albo za 98 km/h poza nim, albo za 135 km/h na autostradzie.
Owszem, życie w Krakowie wymusza czasem jazdę na późnym żółtym, ale i ten proceder ograniczam.
gb pisze:żaden problem - wystarczy stłuczka na Trasie Ł
ale mówimy o sytuacjach standardowych. Korek w Jankach na 10 km który widziałem, dotyczył sytuacji w której nie było wypadku i były czynne wszystkie pasy ruchu.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

gb pisze:Poza tym - co nazywasz korkiem?
Tempo przemieszczania się dwóch aut/na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną? czy czterech? A może taką sytuację, w której nie można jechac szybciej niż 20 km/godzinę?
Sytuację w której 20 km/h to wyjątkowo szybko. W której używasz głównie jedynki, wyjątkowo dwójki. W której bez przerwy musisz się zatrzymywać. Czyli sznur aut przemieszczających się choćby i 15 km/h ale zupełnie sporadycznie stających - np. na zwężeniach (nie przed zwężeniami) w trakcie remontów - nie jest korkiem. Sznur aut w których jedzie się w sekwencji stop- 10 metrów - stop - 6 metów- stop - 30 metrów (o, udało się dać dwójkę!) - stop itd. - to jest korek. Nieważne czy skrzyżowania ze światłami są tam co 100 metrów czy nie ma ich w ogóle.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

gb pisze:W ten sposób jeździ się po większości warszawskich ulic w tak zwanych "godzinach szczytu". Tak mniej więcej od 9 do 18
Nie dramatyzujesz? Zdecydowanie Warszawa to najbardziej zakorkowane polskie miasto jakie znam, ale parę razy po niej jeździłem. Tak źle nie było.

Nigdy też nie napotkałem w Warszawie sytuacji, w której przesuwasz się 10 metrów co 40 minut, choć nie wątpię że to może się zdarzyć.

Co ciekawe, w czasie kilku dni pobytu w Poznaniu prawdziwego korka (wg mojej - łagodnej - definicji) nie widziałem nigdy - inna rzecz że to wakacje. W Krakowie ulice na ogól zakorkowane teraz są puste. No ale to przecież małe miasta.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

gb pisze:osobniczo - jestem wyjatkowo cierpliwy i dopiero druga doba spędzona w samochodzie stojącym w korku mogłaby mnie ewentualnie wyprowadzić z równowagi
To rzeczywiście - oaza spokoju ;)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

komorfil pisze:No ale to przecież małe miasta.
prowincja jakby nie patrzeć
:P
mój współczynnik cierpliwości drastycznie spada gdy jadę z dziećmi :x
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

komorfil pisze: Zapłaciłem w życiu 1 mandat- za parkowanie.
Jeżdżę tak, że raczej nie ma podstaw do wystawienia mi mandatu.
No chyba że ktoś wystawi mandat za prędkość 56 km/h w terenie zabudowanym, albo za 98 km/h poza nim, albo za 135 km/h na autostradzie.
Owszem, życie w Krakowie wymusza czasem jazdę na późnym żółtym, ale i ten proceder ograniczam.
nudziarz :P
jeździć trzeba z fasonem jak dżygit
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Mazio pisze:jeździć trzeba z fasonem
a potem z fasonem podchodzić dwunasty raz do kolejnego egzaminu.
Fason tym większy, im prawo jazdy bardziej Ci potrzebne w życiu.

Poza tym - nudziarstwo akurat w tym przypadku mnie przekonuje.
Jestem zdeklarowanym zwolennikiem budowania przede wszystkim dobrych dróg, a potem stawiania ograniczeń. Ale ponieważ dobrych dróg nie widać i jeszcze długo nie, to wierzę w zmniejszenie liczby ofiar przez ograniczenia.

Powiem tak: po przejechaniu jakichś 30-50 tys km pamiętam syndrom poczucia, że umiem jeździć. I jeżdżenie po drogach 100-130 km/h, z wyprzedzaniem na trzeciego, z pełnym przekonaniem, że umiem, że się schowam, wycofam. Oczywiście to były czasy gdzie nie było wysepek na środku jezdni i fotoradarów.
Teraz mam przejechane kilka razy więcej bez wypadku i dochodzę do wniosku, że 80-90 km/h to duża prędkość i jest kompletną iluzją mówienie o tym że panuje się nad autem przy tej prędkości. Oczywiście bywa że jadę szybciej, aczkolwiek coraz rzadziej. Lata płyną i potwierdza się stara prawda o zmianie optyki. Mam dzieci - najgłupsze co można zrobić to osierocić je przez przeświadczenie, że "trzeba" jechać 10, 20, 30 km/h więcej niż wolno.
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

Spoko, tak tylko się droczę. Ja już mam lekką nogę. :)
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

komorfil pisze:jeździć trzeba z fasonem
- hmmm....Ty Mazio pewnie nie masz z tym dylematów....korki i takie tam - małe piwo! Ale jak w Polsce załatwic sobie legalnie trzecia tablicę rejestracyjną żeby móc z fasonem rowerki na platformie za autkiem już nie tyle po swoich co po obcych landach wozic?
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Izabela pisze:Ale jak w Polsce załatwic sobie legalnie trzecia tablicę rejestracyjną żeby móc z fasonem rowerki na platformie za autkiem już nie tyle po swoich co po obcych landach wozic?
bardzo łatwo - zgłaszasz zgubę tablicy ( w końcu to nie jest aż tak nielegalne) i dostajesz trzecią. :))
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

śmiej się, śmiej! :D
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

śmiej się, śmiej! happy
powaga, moja szwagierka pracuje w Wydziale Komunikacji :) - nie wierzę aż w taką liczbę zagubionych tablic :))
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Wiecie co? Pojedźcie na Litwę (a najlepiej do Wilna). Tam to dopiero jest sajgon na drodze (ale po terenie zabudowanym wszyscy 50 pomykają grzecznie, widać pały tam ostre).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

A co się dzieje w Atenach? Tego nawet najlepsze bębenki w uszach nie zniosą! Milion skuterow, a samochod z nie działającym klaksonem jest zepsuty. Ogolnie rzecz biorąc sajgon do kwadratu.
Swoją drogą niezły offtop od tego Poznania. :)
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Takie tabliczki przy jednym z remontowanych bydgoskich skrzyżowań stoją:
Obrazek Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Całkiem fajne. :) Byłam i nie widziałam.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mała rzecz a cieszy :)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ