Ruch drogowy [d. Poznań?]
Chyba że się chce spod Galerii na przykład, na Grunwaldzkie - najlepiej mimo wszystko Alejami wg mnie. Do tego giga korki przy wjeździe od wschodu na obwodnicę, i na samej obwodnicy (jeżdżę tam często, i mnie trafiakrakus pisze:zawsze można jakoś ominąć. Dołożyć kilometr ale jechać. Problem jest dla "obcych" którzy nie znają miasta.
Nie.gb pisze:Zapłaciłeś mandat w tym Poznaniu?
Zapłaciłem w życiu 1 mandat- za parkowanie.
Jeżdżę tak, że raczej nie ma podstaw do wystawienia mi mandatu.
No chyba że ktoś wystawi mandat za prędkość 56 km/h w terenie zabudowanym, albo za 98 km/h poza nim, albo za 135 km/h na autostradzie.
Owszem, życie w Krakowie wymusza czasem jazdę na późnym żółtym, ale i ten proceder ograniczam.
ale mówimy o sytuacjach standardowych. Korek w Jankach na 10 km który widziałem, dotyczył sytuacji w której nie było wypadku i były czynne wszystkie pasy ruchu.gb pisze:żaden problem - wystarczy stłuczka na Trasie Ł
Sytuację w której 20 km/h to wyjątkowo szybko. W której używasz głównie jedynki, wyjątkowo dwójki. W której bez przerwy musisz się zatrzymywać. Czyli sznur aut przemieszczających się choćby i 15 km/h ale zupełnie sporadycznie stających - np. na zwężeniach (nie przed zwężeniami) w trakcie remontów - nie jest korkiem. Sznur aut w których jedzie się w sekwencji stop- 10 metrów - stop - 6 metów- stop - 30 metrów (o, udało się dać dwójkę!) - stop itd. - to jest korek. Nieważne czy skrzyżowania ze światłami są tam co 100 metrów czy nie ma ich w ogóle.gb pisze:Poza tym - co nazywasz korkiem?
Tempo przemieszczania się dwóch aut/na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną? czy czterech? A może taką sytuację, w której nie można jechac szybciej niż 20 km/godzinę?
Nie dramatyzujesz? Zdecydowanie Warszawa to najbardziej zakorkowane polskie miasto jakie znam, ale parę razy po niej jeździłem. Tak źle nie było.gb pisze:W ten sposób jeździ się po większości warszawskich ulic w tak zwanych "godzinach szczytu". Tak mniej więcej od 9 do 18
Nigdy też nie napotkałem w Warszawie sytuacji, w której przesuwasz się 10 metrów co 40 minut, choć nie wątpię że to może się zdarzyć.
Co ciekawe, w czasie kilku dni pobytu w Poznaniu prawdziwego korka (wg mojej - łagodnej - definicji) nie widziałem nigdy - inna rzecz że to wakacje. W Krakowie ulice na ogól zakorkowane teraz są puste. No ale to przecież małe miasta.
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
To rzeczywiście - oaza spokojugb pisze:osobniczo - jestem wyjatkowo cierpliwy i dopiero druga doba spędzona w samochodzie stojącym w korku mogłaby mnie ewentualnie wyprowadzić z równowagi
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
nudziarzkomorfil pisze: Zapłaciłem w życiu 1 mandat- za parkowanie.
Jeżdżę tak, że raczej nie ma podstaw do wystawienia mi mandatu.
No chyba że ktoś wystawi mandat za prędkość 56 km/h w terenie zabudowanym, albo za 98 km/h poza nim, albo za 135 km/h na autostradzie.
Owszem, życie w Krakowie wymusza czasem jazdę na późnym żółtym, ale i ten proceder ograniczam.
jeździć trzeba z fasonem jak dżygit
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
a potem z fasonem podchodzić dwunasty raz do kolejnego egzaminu.Mazio pisze:jeździć trzeba z fasonem
Fason tym większy, im prawo jazdy bardziej Ci potrzebne w życiu.
Poza tym - nudziarstwo akurat w tym przypadku mnie przekonuje.
Jestem zdeklarowanym zwolennikiem budowania przede wszystkim dobrych dróg, a potem stawiania ograniczeń. Ale ponieważ dobrych dróg nie widać i jeszcze długo nie, to wierzę w zmniejszenie liczby ofiar przez ograniczenia.
Powiem tak: po przejechaniu jakichś 30-50 tys km pamiętam syndrom poczucia, że umiem jeździć. I jeżdżenie po drogach 100-130 km/h, z wyprzedzaniem na trzeciego, z pełnym przekonaniem, że umiem, że się schowam, wycofam. Oczywiście to były czasy gdzie nie było wysepek na środku jezdni i fotoradarów.
Teraz mam przejechane kilka razy więcej bez wypadku i dochodzę do wniosku, że 80-90 km/h to duża prędkość i jest kompletną iluzją mówienie o tym że panuje się nad autem przy tej prędkości. Oczywiście bywa że jadę szybciej, aczkolwiek coraz rzadziej. Lata płyną i potwierdza się stara prawda o zmianie optyki. Mam dzieci - najgłupsze co można zrobić to osierocić je przez przeświadczenie, że "trzeba" jechać 10, 20, 30 km/h więcej niż wolno.
Spoko, tak tylko się droczę. Ja już mam lekką nogę. 
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
- hmmm....Ty Mazio pewnie nie masz z tym dylematów....korki i takie tam - małe piwo! Ale jak w Polsce załatwic sobie legalnie trzecia tablicę rejestracyjną żeby móc z fasonem rowerki na platformie za autkiem już nie tyle po swoich co po obcych landach wozic?komorfil pisze:jeździć trzeba z fasonem
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
bardzo łatwo - zgłaszasz zgubę tablicy ( w końcu to nie jest aż tak nielegalne) i dostajesz trzecią.Izabela pisze:Ale jak w Polsce załatwic sobie legalnie trzecia tablicę rejestracyjną żeby móc z fasonem rowerki na platformie za autkiem już nie tyle po swoich co po obcych landach wozic?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
powaga, moja szwagierka pracuje w Wydziale Komunikacjiśmiej się, śmiej! happy
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A co się dzieje w Atenach? Tego nawet najlepsze bębenki w uszach nie zniosą! Milion skuterow, a samochod z nie działającym klaksonem jest zepsuty. Ogolnie rzecz biorąc sajgon do kwadratu.
Swoją drogą niezły offtop od tego Poznania.
Swoją drogą niezły offtop od tego Poznania.
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Całkiem fajne.
Byłam i nie widziałam.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151





