p.s Smolik - ta perć co widzieliśmy w drodze do Zbójnickiej - to rewelacyjny pomysł, przy drugim mostku w Staroleśnej poszliśmy nią - moim zdaniem zyskuje się bite dwie godziny podejścia pod przełęcz.






















I takie podejście mi się podobalukas_12 pisze: Jak wiadomo na taką wycieczkę tylko z przewodnikiem - wybraliśmy Paryskiego - w końcu dużo Polaków z sukcesem wprowadził na różne szczyty.
nawet nie - jednak intensywna rehabilitacja daje efekt - a także fakt, że nie dała sobie tego wsadzić w szynę gipsową, tylko znajomy rehabilitant zakleił ją plastrem - dzięki temu od początku walczył z kostkąAsik pisze:a czasem kostka Ani nie dokuczała? confused
plecak był jedenkrzymul pisze:O pardon, ... w dwa plecaki. Podwójna korzyść dla środowiska. razz
Chyba nie mam takich wyrzutów sumienia jak Ala- Agaar wyzbierała
lukas_12 pisze:plecak był jeden
na wschodnim wierzchołku głównym - była tylko taka zielona tabliczka z wierszykiem o Jaworowym czy cuś takiego puszki nie widziałem.GoAway pisze:była puszka??
ja to zawsze tak na zdjęciach wychodzę, że szkoda gadać.horolezec pisze:Lucas, ta minka Twoja na ostatniej fotce to taka niewyraźna jest - a gdzie radość, triumf, poczucie wolności ? laughing
Dobrze kojarze, że to skrót, który omija schronisko?lukas_12 pisze:ta perć co widzieliśmy w drodze do Zbójnickiej - to rewelacyjny pomysł, przy drugim mostku w Staroleśnej poszliśmy nią - moim zdaniem zyskuje się bite dwie godziny podejścia pod przełęcz.
"Javor, javor, vysoký si ako že ťa obkliesniti", co znaczy w wolnym tłumaczeniu: Jawor, jawor, jesteś tak wysoki, że trzeba cię ociosaćlukas_12 pisze:była tylko taka zielona tabliczka z wierszykiem o Jaworowym czy cuś takiego puszki nie widziałem.