Rysy po raz pierwszy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Po co chcesz pchać do plecaka trepy ?
Przyczep je do jakiegokolwiek paska plecakowego. Niech się wietrzą... :))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

a sandałów nie masz zapinanych na rzepy?jesli tak to po co ci nast.troki? :?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Asik pisze:a sandałów nie masz zapinanych na rzepy?jesli tak to po co ci nast.troki?
bo na asfalcie będzie używał sandałów a ciężkie buty trzeba jakoś przymocować ;) Oczywiście są jeszcze sznurowadła :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
unknownman

-#1
Posty: 10
Rejestracja: śr 08 lip, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: unknownman »

Szarotka takie paski już mam, tylko muszę pomyśleć jak to przyczepić :)
Szarotka pisze:bo na asfalcie będzie używał sandałów a ciężkie buty trzeba jakoś przymocować wink
Może to zabrzmi dziwnie, ale dziękuję Ci, że to napisałaś, bo kompletnie nie pomyślałem o tym, że treki trzeba będzie przymocować do plecaka. I jeszcze bym się wybrał bez nich :))
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

unknownman pisze:I jeszcze bym się wybrał bez nich
no to tak jak napisała szarotka-masz jeszcze sznurowadła w butach
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

unknownman pisze:Może to zabrzmi dziwnie, ale dziękuję Ci, że to napisałaś, bo kompletnie nie pomyślałem o tym, że treki trzeba będzie przymocować do plecaka. I jeszcze bym się wybrał bez nich
:)) Spoko, mam takich pozytywnie zakręconych przyjaciół :P więc takie akcje nie są mi obce. :D ....aczkolwiek jak mi kiedyś znajomy piszczał pod schronem na Monte Rosa, że mu zimno i na moje:załóż kurtkę, warknął, że nie może, bo ma ją na dnie plecaka, a u góry jest śpiwór to wypaliłam, że ma założyć na siebie ten śpiwór :P :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:....aczkolwiek jak mi kiedyś znajomy piszczał pod schronem na Monte Rosa, że mu zimno i na moje:załóż kurtkę, warknął, że nie może, bo ma ją na dnie plecaka, a u góry jest śpiwór to wypaliłam, że ma założyć na siebie ten śpiwór
Szarotka pisze:pozytywnie zakręconych przyjaciół
on stanowczo nie był pozytywnie zakręcony :x i stanowczo nie jest twoim przyjacielem :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Asik pisze:on stanowczo nie był pozytywnie zakręcony i stanowczo nie jest twoim przyjacielem
Pisząc pierwszą część miałam na myśli jedną taką "mało lotną czasem" ;););) Pyrkę :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:"mało lotną czasem"
na ten temat porozmawiamy we wrzesniu 8)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Szarotka pisze:bo na asfalcie będzie używał sandałów a ciężkie buty trzeba jakoś przymocować
Można ciągnąć za sobą po asfalcie na sznurku prowizorycznie przygotowanym z połączonych sznurówek. Dobrze im to zrobi, zwłaszcza jak są nowe i wymuskane. ;]
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Szarotka pisze:Pisząc pierwszą część miałam na myśli jedną taką "mało lotną czasem"
w sensie, że lubi sztywną asekurację ;) a lotną nazywa ulotną ;) :))
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

unknownman pisze:Do wyjazdu jeszcze miesiąc, więc coś pewnie wymyślę. Ostatecznie wezmę sandały i wylądują w plecaku, chociaż zamiast nich wolałbym tam widzieć choćby dodatkowe 0,5l wody. No ale zobaczymy
Ale Ty masz problemy. Zrób depozyt nad Czarnym i po sprawie.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

świster pisze:Ale Ty masz problemy.
ludzie lubią sobie utrudniać życie.

unknownman jak duzy masz ten plecak?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
unknownman

-#1
Posty: 10
Rejestracja: śr 08 lip, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: unknownman »

świster pisze:Ale Ty masz problemy.
No dla mnie, który poznał już "smak" zbyt wczesnego wykończenia zapasu wody jest to problem i wolę go unikać, szczególnie na takiej trasie ;)

Asik plecak 25 litrów, ale chwilami ciężko go zapakować tak, żeby wszystko było w razie potrzeby możliwe do szybkiego wyjęcia. Ale z każdym wyjazdem czynię w tej materii postępy więc może i adidasy tam upchnę :P
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

unknownman pisze:Asik plecak 25 litrów, ale chwilami ciężko go zapakować tak, żeby wszystko było w razie potrzeby możliwe do szybkiego wyjęcia. Ale z każdym wyjazdem czynię w tej materii postępy więc może i adidasy tam upchnę razz

na brytanie razem ze szpejem mieszczą się w 35l (na zespół) na jeden długi dzień :) - trzeba panie kolego ćwiczyć sztukę pakowania.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

unknownman pisze:plecak 25 litrów, ale chwilami ciężko go zapakować tak, żeby wszystko było w razie potrzeby możliwe do szybkiego wyjęcia.
Pierwszy raz szedłem na Rysy z Kuźnic z 10-litrowym plecakiem (szkolnym) i był w połowie pusty :D
lukas_12 pisze:na brytanie razem ze szpejem mieszczą się w 35l (na zespół) na jeden długi dzień
A Ty może pisz o tym jak się Ty mieścisz, a nie jak ktoś się chwali na Brytanie.
Oczywiście, że się da, ale jest to wybór pomiędzy (wagi orientacyjne) dwoma 9-kilowymi plecakami, a jednym 16.5-kilowym noszonym na zmiane. No chyba, że ta druga weźmie sznur na plecy, uprząż i kask na siebie, aby odciążyć pierwszą.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

świster pisze:A Ty może pisz o tym jak się Ty mieścisz, a nie jak ktoś się chwali na Brytanie.
Oczywiście, że się da, ale jest to wybór pomiędzy (wagi orientacyjne) dwoma 9-kilowymi plecakami, a jednym 16.5-kilowym noszonym na zmiane. No chyba, że ta druga weźnie sznur na plecy, uprząż i kask na siebie, aby odciążyć pierwszą.
ja uważam, że linę przynajmniej jedną połówkę niesie partner na plecach, kask i cały szpej osobisty. Kij w to czy się komuś podoba, że widać linę itp.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze: Karabinek przy szlufce od spodni też masz?
W podstawówce jak tylko zacząłem żeglować nosiłem przy spodniach małą szeklę. :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

gb pisze:Karabinek przy szlufce od spodni też masz?
żona ma do kluczy kupiony w Cortinie za 5E z napisem not for climbing ;)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

lukas_12 pisze:ja uważam, że linę przynajmniej jedną połówkę niesie partner na plecach, kask i cały szpej osobisty
Może dźwigać nawet dwie żyły, ale cały dyndający szpej na uprzęży raczej przeszkadza w chodzeniu, wiec lepiej go w plecaku trzymać.
ODPOWIEDZ