Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

A ja chodzę bez kijkow. Zawsze gdy mam sobie kupić jest jakaś promocja na whisky.
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Mazio pisze: whisky.


Oni tam w tej Anglii strasznie garują… piją taką rudą wódę na myszach… pół szklanki wypijesz, i dwa dni nic nie pamiętasz ;)
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Eee tam, nie każdy tak ma, dobra whisky nie jest zła, ale bimberek lepszy. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

krzymul pisze:dobra whisky nie jest zła, ale bimberek lepszy.
Mam odmienne zdanie, ale widzę że na forum wielbicieli domowych trunków jest sporo :D
mazizocha

-#1
Posty: 15
Rejestracja: ndz 05 lip, 2009

Post autor: mazizocha »

czy warto kupić kijki spokey tailwind na pierwszy raz?
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Z anti-shockiem i bez widii :/ Wg mnie nie warto.
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
mazizocha

-#1
Posty: 15
Rejestracja: ndz 05 lip, 2009

Post autor: mazizocha »

anti-shocka i widie to ma
mazizocha

-#1
Posty: 15
Rejestracja: ndz 05 lip, 2009

Post autor: mazizocha »

musze kupić dwie pary kijków (para tak około 100zł)bo w piątek w góry
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

No też piszę że mają anti shocka (dla mnie minus), a widii nie mają. Kup cos prostego bez tych anti shockow, bo to wkurza zwłaszcza w tanich kijkach, jak się samo włącza i wyłącza co chwile. Z końcówkami widiowymi do stówy dostaniesz coś spokojnie.

Ja mam takie http://www.fjordnansen.com.pl/site/?mod ... 7&prod=278. Ale po dwóch latach używania z dwóch par, jedna się nie blokuje :P
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Ja tam dochodzę do wniosku że każde kije poniżej 150 zł rozsypują się w jendakowym mniej więcej czasie.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

a skoro nie widać różnicy ... :P
Henio

-#2
Posty: 51
Rejestracja: pt 28 lis, 2008
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Henio »

Mi fizany 120 służyły dobrze przez kilka lat z widą i antishockiem - nie czujesz jak uderzasz kijkiem o skałę i nie przenosi Ci tego na dłoń, służyły dobrze do czasu... spalenia w ognisku :/ (to już inna kwestia) znów mam fizany i nowe mi służą od roku choć byłem tylko na kilku wyjazdach:(
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Ja swoje nołnejmy z allegro za 60 zł tyram chyba 3 rok. Może nie za często ale za to trochę masy na nich opieram zwłaszcza przy schodzeniu.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Planuję kupić kije trekkingowe - do 200zł, takie które przetrwają kilka lat, głównie do chodzenia latem, ew. w lekkim śniegu.
Oglądałam dziś Mckinley, super lekkie, ale pewnie słabe. Nie mam pojęcia jakie. Chcę bez udziwnień typu anti shock.

Pomoże ktoś? :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Jeśli chodzi o firmy to polecam Fizzany (takie ja posiadam),Leki lub Kohla. Co do konkretnego modelu się nie wypowiadam, bo każdemu pasuje co innego. :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Luki pisze:Jeśli chodzi o firmy to polecam Fizzany
Boże broń.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Agaar pisze:Planuję kupić kije trekkingowe - do 200zł, takie które przetrwają kilka lat, głównie do chodzenia latem, ew. w lekkim śniegu.
Ja to się nie znam, ale polecam rade tej pani ;) :)) Zostanie Ci w kieszeni 170zł na waciki :P
Agaar 20-go czerwca 2009 pisze:Ja mam z Lidla za 30zł już od 2006roku :) Jedyne ubytki, to zgubione nakładki i jeden talerzyk, ale z tym to sobie nikt nie radzi.
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Eeee tam, co to za lans z kijkami z lidla :P
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Luki pisze:Jeśli chodzi o firmy to polecam Fizzany (takie ja posiadam),Leki lub Kohla.
Na początek muszę powiedzieć, że strasznie nie lubię gadać o konkretnych modelach i firmach, bo to co jeszcze rok temu było dobre, dziś może okazać się azjatycką "repliką" z legalnie lub nielegalnie umieszczonym na wyrobie logo.
Proponuję najpierw przebrnąć przez dość obszerny wątek kijowy i dopiero wtedy wybrać się do sklepu.
Tu powiem tylko, że sam łażę na kijach Kohla - w ww. wątku jest uzasadnienie, dlaczego tak akurat wybrałem. W skrócie: łatwa i szybka wymienność czterech rodzajów talerzyków - w tym prawdziwych zimowych, dwóch rodzajów grotów widiowych, co najmniej pięciu rodzajów trudnych do zgubienia "butków"(*), łatwe do prania odłączanie pętli oraz osobiście sprawdzona wytrzymałość kompletu rozpieraczy do 1 500 kilometrów(**) - wymienny komplet rozpieracza jest łatwo dostępny (HiM - 11,90 zł!), to są niezaprzeczalne dowody wyższości tych kijków nad wszystkimi innymi dostępnymi w rozsądnych cenach.
"Robię" na kijach ponad tysiąc kilometrów rocznie i per saldo, w długim dystansie czasowym właśnie Kohla (lub Leki, bo wszystkie elementy wymienne pasują do obydwu!) wychodzą mi najtaniej, choć sam zakup to prawie 300 złotych.
Inna sprawa, że początkującym zawsze radzę wybrać najtańsze z Allegro - uzasadnienie w ww. wątku kijowym, ale wiem że w tym akurat wypadku trudno mówić o początkowości i raczej nie ma obaw, że po kilku wycieczkach sprzęt zostanie walnięty w kąt na zawsze.

(*) - ja nie bardzo rozumiem tutejsze utyskiwania na gubienie butków. Raz i to prawie na początku używania kijków teleskopowych mi się coś takiego przydarzyło, ale to przez własną nieroztropność - posłuchałem "doświadczonego" sprzedawcy i polazłem z nimi po granicie.

(**) - rzeczywiście, po 1 500 kilometrów nawalił jeden z rozpieraczy, został wymieniony i w trakcie kolejnych 500 kilometrów żadnej innej awarii nie było. Wymiana tego kompletu rozpieracza jest możliwa w warunkach domowych.
Ostatnio zmieniony ndz 13 gru, 2009 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Henio

-#2
Posty: 51
Rejestracja: pt 28 lis, 2008
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Henio »

Fizany... ależ jak najbardziej mam już drugą parę (pierwsza przegrała z ogniskiem) po kilku latach jestem z nich bardzo zadowolony choć obie pary to model Alpin już dziś chyba nie spotykany w sklepach. Ja za nie płaciłem około 120zł + 30zł - duże talerzyki zimowe.
ODPOWIEDZ