Rozkład jazdy elektriczki

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Rozkład jazdy elektriczki

Post autor: jarekt »

Potrzebuję zbiorczego rozkładu jazdy elektriczki na trasie Tatranska Lomnica - Stary Smokovec - Strbske Pleso na 2009r. Wszystko co znajduję to rozkłady interaktywne podające kilka kursów. Potrzebuję zbiorówki, którą mozna wydrukować i zabrać ze sobą. Ma ktoś?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tu masz linka do rozkładu jazdy:
http://cp.atlas.sk/vlak/spojenie/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
obserwator

-#1
Posty: 9
Rejestracja: ndz 08 lip, 2007

Post autor: obserwator »

http://www.vysoketatry.sk/?id_menu=2521 ... ska_flag=0 może coś w tym stylu, wystarczy wejść na link z odpowiednią linią, pozdrawiam;
jarekt

-#1
Posty: 32
Rejestracja: pt 18 mar, 2005
Lokalizacja: Ustroń

Post autor: jarekt »

obserwator pisze:...może coś w tym stylu....
O to właśnie mi chodziło. Stukrotne dzięki.
Pozdrawiam wszystkich.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Jak będziesz na dworcu w Starym Smokowcu zrób sobie zdjęcie rozkładu jazdy elektriczki i będziesz miał pod ręką aktualny podgląd.
Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
W tej chwili nie mam dostępu do mojego komputera, bo przez dwa tygodnie mieszkamy u syna, który wyjechał na wczasy, dlatego nie mogę Ci przesłać w.wym. zdjęć.

Pozdrawiam.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Zakochani w Tatrach pisze:Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
Ciekawe, kiedy się okaże, że baterie wam padły, a nie macie wymiennych :P
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tommer91 pisze:a nie macie wymiennych
Każdy szanujacy się górołaz/fotograf nosi zapasy ako ze sobą ;]
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:Każdy szanujacy się górołaz/fotograf nosi zapasy ako ze sobą
hmm...to ja sie nie szanuje czy nie ejstem górolazem/fotografem? :think: :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Asik pisze:hmm...to ja sie nie szanuje czy nie ejstem górolazem/fotografem?
z tego co wiem to raczej jedną nogą jesteś już w sklepie ;)


A'propos zabierania zapasowego zestawu ako (czołówka-aparat) to fajnie tu pasuje dowcip:
Są 3 rodzaje ludzi:
1. Tacy co uczą się czytając
2. Tacy co uczą się obserwując
3. Cała reszta, która musi osobiście nasikać na elektryczne
ogrodzenie...
:))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:1. Tacy co uczą się czytając
2. Tacy co uczą się obserwując
3. Cała reszta, która musi osobiście nasikać na elektryczne
ogrodzenie...
hmm...mnie sie chyba tyczy pkt... :)) :)) :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

tommer91 pisze:Ciekawe, kiedy się okaże, że baterie wam padły, a nie macie wymiennych
:) Nie ma takiej możliwości, gdyż co wieczór - bez względu na stopień wyczerpania - doładowuję baterie do aparatu fot. i telefonów - do pełna.
Jest to pierwsza czynność, jaką wykonuję po powrocie z gór na kwaterę.
Weszło mi to w nawyk i nigdy o tym nie zapominam.
Uważam, że jest to bardzo ważne - zwłaszcza w przypadku telefonu - żeby mieć sprzęt gotowy do użytku.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Zakochani w Tatrach pisze:bez względu na stopień wyczerpania
ostatnio siedzac wieczorkiem w schronisku zastanawiałam sie naładowac?nie naładowac? pół baterii powinno starczyc na nastepny dzien..no i nie naładowałam. w drodze na wołowiec fociłam,ale jak w koncu na wołowcu zrobiła sie baaaaajeczna pogoda to moja głupota zebrała żniwo -bateria siadła :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakochani w Tatrach pisze:Jest to pierwsza czynność, jaką wykonuję po powrocie z gór na kwaterę.
Baaardzo rozsądne, też tak robię. :)
A nie jak te "rosczepańce" co by potem Wołowej Góry nie zafocić. :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Zakochani w Tatrach pisze:Nie ma takiej możliwości, gdyż co wieczór - bez względu na stopień wyczerpania - doładowuję baterie do aparatu fot. i telefonów - do pełna.
Ale baterie mają swoją żywotność, max kilkaset zdjęć, w zależności od modelu, częstotliwości używania zooma, lampy czy wyświetlacza, dlatego warto też mieć zapasowe.
Zakochani w Tatrach pisze:Jak będziesz na dworcu w Starym Smokowcu zrób sobie zdjęcie rozkładu jazdy elektriczki i będziesz miał pod ręką aktualny podgląd.
Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
Ja tak czasami praktykuje, że fotografuje odpowiednie strony z przewodnika i nie musze go dźwigać :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zakochani w Tatrach pisze: gdyż co wieczór - bez względu na stopień wyczerpania - doładowuję baterie do aparatu fot. i telefonów - do pełna.
Pytanie, czy takie czynności nie skracają ogólnie ich życia? :?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Pytanie, czy takie czynności nie skracają ogólnie ich życia?
Zależy jakie masz akumulatorki. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

krzymul pisze:Zależy jakie masz akumulatorki. smile
nawet litowo jonowe mimo zapewnień producenta szlag szybciej w ten sposób trafi, a zwykłe paluszkowe aku to najczęściej jeszcze starszej generacji.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Akumulatorki paluszkowe to NiMH (niklowo-metalowo-wodorkowe) podobno efekt pamięci mają, lecz dużo mniejszy niż te jeszcze starsze. Ale nawet jeśli po jakimś czasie się zużyją nigdy nie jest to taki duży wydatek. Ale mimo tego bardziej optymalne jest posiadanie zapasowych i rozładowywanie do końca używanych baterii.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ostatnio (niecałe 2 tygodnie temu) padły mi akumulatorki jeszcze na podejściu pod Krzyżne, miało lać cały dzień to zakładałem że dużo zdjęć nie będzie i wytrzymają bez ładowania. A tu pogoda się zrobiła i nie wytrzymały.

Ale wyciągając je, wkładając z powrotem w innej konfiguracji, ogrzewając na słoneczku czy w kieszeni jeszcze jakieś 30 fotek z nich wycisnąłem. Oczywiście po wyłączeniu wyświetlacza i rezygnacji z zooma. Zwykle za każdą zmianą udawało się zrobić ze dwa, trzy zdjęcia.

Niestety Canon S3IS nie ma sensownego wskaźnika baterii tylko ostrzega dopiero tuż przed ich padnięciem.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

nawet litowo jonowe mimo zapewnień producenta szlag szybciej w ten sposób trafi
Może masz rację, może nie. Robię tak od pięciu lat i mają się dobrze, a raczej ma się dobrze, bo mam jeden - dedykowany.
W komórce też jest OK, mam wrażenie, że pojemność jest constans.
Ale to jest tylko moje wrażenie :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ