Rozkład jazdy elektriczki
Rozkład jazdy elektriczki
Potrzebuję zbiorczego rozkładu jazdy elektriczki na trasie Tatranska Lomnica - Stary Smokovec - Strbske Pleso na 2009r. Wszystko co znajduję to rozkłady interaktywne podające kilka kursów. Potrzebuję zbiorówki, którą mozna wydrukować i zabrać ze sobą. Ma ktoś?
Tu masz linka do rozkładu jazdy:
http://cp.atlas.sk/vlak/spojenie/
http://cp.atlas.sk/vlak/spojenie/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
obserwator
-

- Posty: 9
- Rejestracja: ndz 08 lip, 2007
http://www.vysoketatry.sk/?id_menu=2521 ... ska_flag=0 może coś w tym stylu, wystarczy wejść na link z odpowiednią linią, pozdrawiam;
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Jak będziesz na dworcu w Starym Smokowcu zrób sobie zdjęcie rozkładu jazdy elektriczki i będziesz miał pod ręką aktualny podgląd.
Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
W tej chwili nie mam dostępu do mojego komputera, bo przez dwa tygodnie mieszkamy u syna, który wyjechał na wczasy, dlatego nie mogę Ci przesłać w.wym. zdjęć.
Pozdrawiam.
Ala
.
Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
W tej chwili nie mam dostępu do mojego komputera, bo przez dwa tygodnie mieszkamy u syna, który wyjechał na wczasy, dlatego nie mogę Ci przesłać w.wym. zdjęć.
Pozdrawiam.
Ala
Zakochani w Tatrach
z tego co wiem to raczej jedną nogą jesteś już w sklepieAsik pisze:hmm...to ja sie nie szanuje czy nie ejstem górolazem/fotografem?
A'propos zabierania zapasowego zestawu ako (czołówka-aparat) to fajnie tu pasuje dowcip:
Są 3 rodzaje ludzi:
1. Tacy co uczą się czytając
2. Tacy co uczą się obserwując
3. Cała reszta, która musi osobiście nasikać na elektryczne
ogrodzenie...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
tommer91 pisze:Ciekawe, kiedy się okaże, że baterie wam padły, a nie macie wymiennych
Jest to pierwsza czynność, jaką wykonuję po powrocie z gór na kwaterę.
Weszło mi to w nawyk i nigdy o tym nie zapominam.
Uważam, że jest to bardzo ważne - zwłaszcza w przypadku telefonu - żeby mieć sprzęt gotowy do użytku.
Ala
Zakochani w Tatrach
ostatnio siedzac wieczorkiem w schronisku zastanawiałam sie naładowac?nie naładowac? pół baterii powinno starczyc na nastepny dzien..no i nie naładowałam. w drodze na wołowiec fociłam,ale jak w koncu na wołowcu zrobiła sie baaaaajeczna pogoda to moja głupota zebrała żniwo -bateria siadłaZakochani w Tatrach pisze:bez względu na stopień wyczerpania
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Ale baterie mają swoją żywotność, max kilkaset zdjęć, w zależności od modelu, częstotliwości używania zooma, lampy czy wyświetlacza, dlatego warto też mieć zapasowe.Zakochani w Tatrach pisze:Nie ma takiej możliwości, gdyż co wieczór - bez względu na stopień wyczerpania - doładowuję baterie do aparatu fot. i telefonów - do pełna.
Ja tak czasami praktykuje, że fotografuje odpowiednie strony z przewodnika i nie musze go dźwigaćZakochani w Tatrach pisze:Jak będziesz na dworcu w Starym Smokowcu zrób sobie zdjęcie rozkładu jazdy elektriczki i będziesz miał pod ręką aktualny podgląd.
Ja tak praktykuję i nie muszę wozić wydruków, bo mam wszystko w aparacie, z którym się nie rozstaję.
nawet litowo jonowe mimo zapewnień producenta szlag szybciej w ten sposób trafi, a zwykłe paluszkowe aku to najczęściej jeszcze starszej generacji.krzymul pisze:Zależy jakie masz akumulatorki. smile
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Akumulatorki paluszkowe to NiMH (niklowo-metalowo-wodorkowe) podobno efekt pamięci mają, lecz dużo mniejszy niż te jeszcze starsze. Ale nawet jeśli po jakimś czasie się zużyją nigdy nie jest to taki duży wydatek. Ale mimo tego bardziej optymalne jest posiadanie zapasowych i rozładowywanie do końca używanych baterii.
Don't shit, where you eat
Ostatnio (niecałe 2 tygodnie temu) padły mi akumulatorki jeszcze na podejściu pod Krzyżne, miało lać cały dzień to zakładałem że dużo zdjęć nie będzie i wytrzymają bez ładowania. A tu pogoda się zrobiła i nie wytrzymały.
Ale wyciągając je, wkładając z powrotem w innej konfiguracji, ogrzewając na słoneczku czy w kieszeni jeszcze jakieś 30 fotek z nich wycisnąłem. Oczywiście po wyłączeniu wyświetlacza i rezygnacji z zooma. Zwykle za każdą zmianą udawało się zrobić ze dwa, trzy zdjęcia.
Niestety Canon S3IS nie ma sensownego wskaźnika baterii tylko ostrzega dopiero tuż przed ich padnięciem.
Ale wyciągając je, wkładając z powrotem w innej konfiguracji, ogrzewając na słoneczku czy w kieszeni jeszcze jakieś 30 fotek z nich wycisnąłem. Oczywiście po wyłączeniu wyświetlacza i rezygnacji z zooma. Zwykle za każdą zmianą udawało się zrobić ze dwa, trzy zdjęcia.
Niestety Canon S3IS nie ma sensownego wskaźnika baterii tylko ostrzega dopiero tuż przed ich padnięciem.
Każdemu jego Everest...
Może masz rację, może nie. Robię tak od pięciu lat i mają się dobrze, a raczej ma się dobrze, bo mam jeden - dedykowany.nawet litowo jonowe mimo zapewnień producenta szlag szybciej w ten sposób trafi
W komórce też jest OK, mam wrażenie, że pojemność jest constans.
Ale to jest tylko moje wrażenie
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.


