I nie masz żadnej mapy ani przewodnika ?marowsky pisze:Witam.
W sierpniu planujemy wyjazd w Tatry i wycieczkę na Rysy![]()
Będzie to nasze pierwsze spotkanie z Rysami więc podłączę się do tego tematu.
Chcemy wejść od Naszej strony, zejść na Słowację i wrócić do Zakopanego.
Z mapy którą posiadam obliczyłem, że na Rysy powinniśmy się wtoczyć między godziną 12- 13. Natomiast nie mam kompletnego pojęcia jak wygląda sytuacja na południowej stronie.
Ile czasu zajmuje zejście na Słowację? Do jakiej miejscowości musimy dojść aby złapać jakiś transport do granicy? Ile kosztują bilety na Słowacji?
Czy jest to czasowo wykonalne (Zakopane, Rysy, zejście na Słowację, powrót do zakopanego)?
Jeżeli ktoś odbył podobną wycieczkę prosiłbym o odpowiedź.
Rysy po raz pierwszy
Każdemu jego Everest...
-
unknownman
-

- Posty: 10
- Rejestracja: śr 08 lip, 2009
- Lokalizacja: Lublin
Witam.
Ja również wybieram się na Rysy. I w związku z tym mam jedno pytanie, co prawda nie dotyczące samego podejścia, ale..
Wiemy jak niewygodna jest podróż asfaltem z Palenicy do schroniska.
Wyczytałem w wątku, że warto zabrać na ten odcinek sandały, adidasy.
W związku z tym chciałem spytać, czy w MOku jest jakaś przechowalnia bagażu, gdzie takie buty można by zostawić i odebrać wracając?
Bo średnio mi się widzi wnoszenie ich na górę, a jednak warto dać odpocząć stopom
Ja również wybieram się na Rysy. I w związku z tym mam jedno pytanie, co prawda nie dotyczące samego podejścia, ale..
Wiemy jak niewygodna jest podróż asfaltem z Palenicy do schroniska.
Wyczytałem w wątku, że warto zabrać na ten odcinek sandały, adidasy.
W związku z tym chciałem spytać, czy w MOku jest jakaś przechowalnia bagażu, gdzie takie buty można by zostawić i odebrać wracając?
Bo średnio mi się widzi wnoszenie ich na górę, a jednak warto dać odpocząć stopom
W Starym Moku, myślę, że spokojnie buty można zostawić.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
-
unknownman
-

- Posty: 10
- Rejestracja: śr 08 lip, 2009
- Lokalizacja: Lublin
Pomysł ciekawy, ale obawiam się, ze trampki bardziej mi się przydadzą na zejściu, kiedy nogi będą wymęczone.Jagiellonia w Tatrach pisze:Kukuczka z żalem wspomniał w swej książce o zdobyciu 14-tki, że Messner jak kończył zejście to zakładał buty sportowe a górskie wyrzucał.
Może warto więc kupić tanie chińskie trampki aby bez żalu się ich pozbyć, w koszu w schronisku nad Morskim Okiem, w końcu to jednak są same Rysy !!!
W zeszłym roku schodząc z MOka musiałem iść poboczem bo na asfalcie nie dało się nogi postawić bo bolała stopa. Inna sprawa, że tempo było niemałe i w godzinę zeszliśmy do Palenicy
Do wyjazdu jeszcze miesiąc, więc coś pewnie wymyślę. Ostatecznie wezmę sandały i wylądują w plecaku, chociaż zamiast nich wolałbym tam widzieć choćby dodatkowe 0,5l wody. No ale zobaczymy
-
unknownman
-

- Posty: 10
- Rejestracja: śr 08 lip, 2009
- Lokalizacja: Lublin
Każdą opcję warto rozważyćWojtekPoz pisze:Z drugiej strony to tylko jakieś 1.5 godziny zejścia asfaltem. Nie wiem czy jest sens przebierać buty.
No może oprócz tejHuczaj pisze:A na bosaka nie można?
A tak na poważnie to na asfalcie na bosaka wyglądałoby się "naturalniej" niż w trekach. W zeszłym roku ludzie strasznie dziwnie na mnie patrzyli, cóż..
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Tym to się akurat nie przejmuj..unknownman pisze: W zeszłym roku ludzie strasznie dziwnie na mnie patrzyli, cóż..
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
....mapa bardziej się przyda niż jakakolwiek odpowiedź.marowsky pisze:Nawet jeśli uzyskam tutaj satysfakcjonujące odpowiedzi mapa zawsze się przyda
z Rysów na słowacką do Popradskiego Plesa( elektriczka) w cztery - pięć h.
Powinieneś coś złapać ze Smokovca do Łysej, a może i dalej.
Teraz takie atrakcyjne rozkłady jazdy mają
Ostatnio zmieniony czw 09 lip, 2009 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
http://vratna.hej.pl/tw100.gif przydatna mapka. Zejście do Popradzkiego Plesa ok 4h wg mapy, tam elektriczka do Starego Smokovca lub Łomnicy i dalej autobusem do Łysej Polany+bus lub PKS do Zakopanego.marowsky pisze:Ile czasu zajmuje zejście na Słowację? Do jakiej miejscowości musimy dojść aby złapać jakiś transport do granicy?
jest ale musisz wystartować najlepiej pierwszym autobusem z Zakopanego. Sprawdz też o której masz ostatnie połączenie z Łysej do Zakopanego. Jeśli dobrze pamiętam to samo pokonanie autobusem odcinka Łomnica-Łysa zajmuje ok1- 1,5hmarowsky pisze:Czy jest to czasowo wykonalne
Może warto zrobić tę trasę w odwrotnym kierunku? Wtedy masz ten luz, że nawet jak wylądujesz późno na Rysach to zejdziesz na naszą stronę do schroniska na noc.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
moze trzeba było zacząć swoje planowanie wyjazdu od zakupu mapy?marowsky pisze:Tak czy inaczej będę musiał kupić mapę Słowackich Tatr. Nawet jeśli uzyskam tutaj satysfakcjonujące odpowiedzi mapa zawsze się przyda
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
No dooobraaaa, nie chcesz kupić mapy, to masz i od krzymula
http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_T ... wys_ii.htm

http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_T ... wys_ii.htm
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Idziesz na tzw jednodniówke więc w plecaku ewentualna kurtka+polar. Do tego apteczka, czołówka,coś do jedzenia i picia. Myślę, że te sandały możesz śmiało przytroczyć do plecakaunknownman pisze:Ostatecznie wezmę sandały i wylądują w plecaku, chociaż zamiast nich wolałbym tam widzieć choćby dodatkowe 0,5l wody.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
unknownman
-

- Posty: 10
- Rejestracja: śr 08 lip, 2009
- Lokalizacja: Lublin
Będę musiał pomyśleć nad uchwytem na nie, ale chyba już mam pewną koncepcję. Jak się nie uda to najwyżej zmienię plecak na większySzarotka pisze:Idziesz na tzw jednodniówke więc w plecaku ewentualna kurtka+polar. Do tego apteczka, czołówka,coś do jedzenia i picia. Myślę, że te sandały możesz śmiało przytroczyć do plecaka wink
W każdym razie dziękuję wszystkim za rady
Eh.. Chciałoby się tam być, a tu jeszcze miesiąc..
może takie: http://www.e-horyzont.pl/fjord-nansen_2 ... 0628t.htmlunknownman pisze:Będę musiał pomyśleć nad uchwytem na nie
odradzam-będzie więcej ważyłunknownman pisze:Jak się nie uda to najwyżej zmienię plecak na większy
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."


