Ruch drogowy [d. Poznań?]

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Najlepiej po rondach jeździ się w Szwecji i Norwegii. Bez kierunkowskazów. Po prostu musisz czekać aż masz 1000% pewności że możesz bezpiecznie wjechać. Mentalność skandynawska nie ma z tym problemów. Polak dziwnie się tam czuje, przez chwilę. A najgorsze że wjeżdżając do Polski trzeba się przestawić na kierunki.
P.S. I tak najlepsze są ronda w tunelach :)
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

wracając do Poznania, czy na rynku można kupić duże piwo?? bo kiedyś miałem z tym problem :?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Wzruszyłem się :D
Ciąg stereotypów marudy komorfila wręcz wzorowy. W odkrywaniu stereotypów i dziur w ulicach odkrywczy jednak nie jesteś. A raczej jesteś jednostką z pod znaku "do czego tu się dopieprzyć".
A jak jest naprawdę, to każdy kto pobędzie dłużej niż kilka dni i zdejmie z oczu klapki stereotypów się przekona :)
A jest tak jak wszędzie w całej Polsce. Raz lepiej raz gorzej.

krakus piwa dużego możesz kupić od zaje... :D Pijam tam tylko duże i nigdy nie wróciłem ze Starego Rynku trzeźwy jak świnia :) Piłeś kiedyś Warke z kija? Kup od razu metr :)

A komorfila zapraszam też do innych miast i podzielenie się ciekawymi spostrzeżeniami. Niech się biedak dalej pomęczy wpadając w dziury i będąc obtrąbywany. Takich miejskich męczenników nam potrzeba :) Widać, że ma misje.
Aha i niech nie zapomni dodać ze w Kielcach wieje, a w Suwałkach strasznie zimno w zimie. A w Zakopanem straszne chamstwo i tłok na Krupówkach.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

O piwo pytałem nie bez powodu.
W Poznaniu byłem tylko raz, żałuję. Uczelnia wysłała nasza skromną 9 osobową ekipę na Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych w pływaniu. Pamiętam, że strasznie nas wkurzało, że w knajpach na Rynku nie można było kupić dużego piwa a małe było w cenie dużego w Krakowie. No i te diety baaardzo ubogie były :). Siedzieliśmy więc na Rynku pod Koziołkami (nie chciały się trykać :( ) z miejscowa żulernią i piliśmy piwo zakupione w sklepie. 10,5 to chyba było :) „Przygotowania” do zawodów kontynuowaliśmy w hotelu. Trenera, który wracał z "rady trenerów" musieliśmy wyciągać z taksówki. Na drugi dzień rano, kefirek i jeszcze jeden kefirek i na zawody na basenie chyba Olimpii Poznań. Wyniki uzyskaliśmy bardzo dobre. W końcu na dopingu :)) Droga do Krakowa też specjalnie się nie dłużyła. Dobrze, że była przesiadka we Wrocławiu :) Tak wiec moje odczucia w stosunku do Poznania są bardzo pozytywne. Tylko Lech co jakiś czas stara się je zepsuć ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tomek.l pisze:A jak jest naprawdę, to każdy kto pobędzie dłużej niż kilka dni i zdejmie z oczu klapki stereotypów się przekona
- i słusznie! Właśnie z Poznania wróciłam - bardzo lubię to miasto - jak dla mnie Poznań to jest miasto doznań w pozytywnym tego słowa znaczeniu , łącznie z piwem w Rynku. I podoba mi sie poznańska mentalność...i tyle! ;) :) Na dziury w jezdniach nie miałam czasu;-)

Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Izabela pisze:Poznań to jest miasto doznań
Najnowsza reklama Poznania :) Od jutra w tv :D
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

tomek.l pisze:A jest tak jak wszędzie w całej Polsce. Raz lepiej raz gorzej.
no toż właśnie to stwierdziłem.
To nie jest mój pomysł, tylko Poznaniaków, na kreowanie koncepcji Poznania jako enklawy na mapie Polski. Enklawy porządku, dobrobytu, zachodniego miasta na zakompleksionym wschodzie.
To nie ja wymyśliłem te hasła powtarzane przy każdej okazji gdy mowa o Poznaniu.
Ja tylko zweryfikowałem obraz Poznania kreowanego z obrazem Poznania istniejącego.
tomek.l pisze:A komorfila zapraszam też do innych miast i podzielenie się ciekawymi spostrzeżeniami
Odwiedziłem inne miasta, ale ani Kielce, ani Wrocław, ani Dukla, ani Ełk, nie kreują się na Bóg wie jak wyjątkowe, takimi nie będąc.
Co innego już w przypadku Kalisza - tam też istnieje medialne zadęcie nie mające pokrycia w rzeczywistości.
Prawdopodobnie jest to również casus Krakowa - dostrzegam to.
Niech się biedak dalej pomęczy wpadając w dziury i będąc obtrąbywany.
Ależ mnie to nie męczy. Mnie bawi to że przytrafia mi się to w jedynym europejskim mieście w Polsce.
Aha i niech nie zapomni dodać ze w Kielcach wieje,
W Kielcach wieje umiarkowanie. Za to w Poznaniu nie używają kierunkowskazów - a tacy Europejczycy. W Krakowie też nie używają kierunkowskazów - to prawda - ale my nie mówimy, że jesteśmy tacy światowi. Co najwyżej z uśmiechem przyznajemy, że owszem, oszczędzamy na kierunkowskazach.
Niech on o tym pamięta - skoro już taki przedwojenny styl wysławiania przyjął.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

komorfil pisze:To nie jest mój pomysł, tylko Poznaniaków, na kreowanie koncepcji Poznania jako enklawy na mapie Polski. Enklawy porządku, dobrobytu, zachodniego miasta na zakompleksionym wschodzie.
To nie ja wymyśliłem te hasła powtarzane przy każdej okazji gdy mowa o Poznaniu.
a kto i gdzie tak powtarza te hasła?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Asik pisze:a kto i gdzie tak powtarza te hasła?
począwszy od pierwszego zdania na temat Poznania w przewodnikach turystycznych, artykułach promocyjnych o Poznaniu, poprzez kreowaną w mediach atmosferę ("najbardziej przyjazne miasto", "najbardziej europejskie z polskich miast", "miasto które od pierwszych chwil zadziwia przybyszów z innych miast" - no faktycznie zadziwia), skończywszy na wypowiedziach samych poznaniaków.
Powtarzam- Kraków ma ten sam problem. Pieprzenie o "perle polskich miast", "jedynym polskim miastem rozpoznawanym w świecie" - a syfek nieprzeciętny (słynna kolejka na lotnisko, dziury w chodnikach prawie takie jak w Poznaniu, nepotyzm, niemożność i zadufanie).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dla mnie najbardziej "medialnym" miastem jest Wrocław :) Chętnie bym go sobie zwiedziła. W TV i na fotach Cześka wygląda bardzo zachęcająco.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

komorfil pisze:począwszy od pierwszego zdania na temat Poznania w przewodnikach turystycznych,
- to zdanie nie jest charakterystyczne dla Poznania - używa się go w przewodnikach powszechnie i zgodzę się, że czasami nadużywa, ale nie dotyczy to Poznania.Uważam, że dyskryminacja, którą tu Komorfil propaguje wobec Poznania jest krzywdząca. Miasto się promuje i co w tym złego? Na równi czyni to Kraków, a najbardziej Wrocław. Do tych trzech miast, a szczególnie do Poznania, Wrocławia zdarza mi się zaglądac często. I w każdym z nich widzę spory potęp. Zauważam też,że podjęte modernizacje komunukacyjne są bardziej logicznie i konsekwentnie prowadzone w Poznaniu niż we Wrocławiu - w którym uciążliwiosc w niektórych centralnych węzłach sięga zenitu ( byc może potwierdzi to ktoś z Wrocławia?). Ale ogólnie i tak idzie ku lepszemu i to jest widoczne.
Szarotka pisze:Dla mnie najbardziej "medialnym" miastem jest Wrocław Chętnie bym go sobie zwiedziła. W TV i na fotach Cześka wygląda bardzo zachęcająco.
- No to musimy coś zorganizowac żebyś mogła Wrocław zobaczyc. Ale zależałoby mi żebyś ujrzała go tak "po mojemu" - zaczniemy od "Rury" ;-). Wydaje mi się, że zadne z wymienionych tu miast sroce spod ogona nie wypadło. Wrocław może Ci się wydawac miastem najbardziej medialnym, bo też kreuje się najmocniej. I to nie wydaje mi się niesłuszne. Każde z tych miast ma swoj odrębny klimat - nawet oferowane noce na Rynkach, które nie zasypiaja różnią się znacznie. W każdym z miast można bajecznie spędzic czas, o czym zaświadczam osobiście - zachłysnąc się! Trzeba tylko odważyc się wysiąśc z samochodu - no nie wszędzie to cudo komfortowo nas dowozi - moze i na szczęscie.
A co tak naprawdę promują rzeczone przewodniki, czy idealną komunikację? Czy inne wartosci, do których wiodą wyboiste drogi i do których potocznie mniej przywiazuje się wagę ( no chyba, że wycieczkę prowadzi przewodnik)?;-)
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze: No to musimy coś zorganizowac żebyś mogła Wrocław zobaczyc. Ale zależałoby mi żebyś ujrzała go tak "po mojemu" - zaczniemy od "Rury" .
Czuję się zaszczycona :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

gb pisze:Komorfil - a czyż Kraków się nie "promuje" jako centrum, nieledwie "mekka" światowej turystyki...?
Grzesiu, czytałeś cały wątek? Przecież to własnie jest moją tezą - że Poznań popełnia ten sam grzech co Kraków (wspominałem też o Kaliszu).
Zadęcie, a rzeczywistość skrzeczy: to problem i Poznania i Krakowa. Ale Poznań czasem jeszcze bardziej niż Kraków podkreśla swą wyjątkowość.
Dla jasności: i Kraków i Poznań są jakoś tam wyjątkowe w naszej skromnej skali. Ale Poznań podkreśla jeszcze wyjątkowość jako jedyne miasto gdzie panuje względny porządek, względna gospodarność itp, na tle siermiężnej Polski. A tego nie widać.
gb pisze:Niedawno przejeżdżałem przezeń - koszmar drogowy - gorszy niż warszawski

Opinii nie podzielam. Korków w Jankach - nic nie pobije.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

gb pisze:wewnątrz można bez większych problemów znaleźć korki, przy których "jankowe" - to po prostu płynny przejazd
Tylko w Jankach i za nimi- już w Warszawie - widziałem ciągły korek 10 kilometrowy na 3 pasach ruchu. Nie wiem czy łatwo znaleźć podobny korek "wewnątrz" Warszawy.

gb pisze:A poza tym - korki w Jankach w 75% powodowane są przez PRZYJEZDNYCH
To zupełnie jak korki w Krakowie na Alejach.
Nota bene, w Krakowie prawie w ogóle nie stoję w korkach (a jeżdżę sporo) - nie wiem czy ktoś z Warszawiaków może to powiedzieć o jeżdżeniu po Warszawie
:D
Awatar użytkownika
Mazio

-#2
Posty: 78
Rejestracja: sob 06 cze, 2009
Kontakt:

Post autor: Mazio »

Poznań? Nie, dziękuję. :P
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
Awatar użytkownika
WojtekPoz

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 22 maja, 2009
Lokalizacja: Poznań

Post autor: WojtekPoz »

Macie problem, bo Kraków nie dostał euro :D
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

WojtekPoz pisze:Macie problem, bo Kraków nie dostał euro
dzięki Bogu najwyższemu, że nie dostał.
Mieszkam kilometr od stadionu Wisły, kilometr od jednego z dwóch najlepszych hoteli i 300 metrów od głównej arterii miasta.
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

komorfil pisze:Nota bene, w Krakowie prawie w ogóle nie stoję w korkach (a jeżdżę sporo) - nie wiem czy ktoś z Warszawiaków może to powiedzieć o jeżdżeniu po Warszawie
A Aleje? :D
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Akurat Aleje nie są konieczne do poruszania się po mieście. :P
Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

krakus pisze:Akurat Aleje nie są konieczne do poruszania się po mieście. razz
No zależnie od najczęściej obieranego kierunku ;) W moim przypadku nie da się ich uniknąć :P
ODPOWIEDZ