mefistofeles pisze:
Pelerynka ortalionowa - w samej za zimno, założona na polar sprawi, że bardziej mokry będziesz od własnego potu niż od deszczu.
Mefi, chyba nie wierzysz w oddychalność membrany w czasie deszczu? Czy ortalion czy membrana gotujesz się tak samo W pelerynce chyba nawet mniej, zawsze to luźniejsze troche
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Meff - spierd.. do schronu a tak na poważnie w kiepskich warunkach przebywamy góra 5% czasu w górach, a resztę dupówy spędzamy w schronie. Kurtka membranowa też oddycha fatalnie jak pada, więc na upartego można się przemęczyć chwilę w pelerynce.
p.s pewnie poczucie lansu nie pozwoli mi wyjść w pelerynce i raczej będzie to coś typu Love Alpine Rush niż pelerynka
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
Dragan pisze:
Mefi, chyba nie wierzysz w oddychalność membrany w czasie deszczu?
W ortalionku jednak więcej się pociłem, więc coś jest na rzeczy. Tym bardziej gdy deszcz nie leje non stop (bo wówczas siedzisz w schronie i dupy poza niego nie ruszasz) a z przerwami.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Spoko, nie mam zamiaru Cię nawracać, po prostu mi się taki system sprawdza. A porównanie mam bo wcześniej wszędzie membranę tachałem, a teraz lżej w plecaczku, wygodniej człowiekowi na podejściach, po plecach nie cieknie
Temat był już kiedyś wałkowany, ale mnie w ogóle nie sprawdzają się ortalionki, jestem bardziej mokry niż bez niej . W tym względzie popieram Mefiego.
Na pohybel pelerynkom ortal.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
lukas_12 pisze:Meff - spierd.. do schronu a tak na poważnie w kiepskich warunkach przebywamy góra 5% czasu w górach, a resztę dupówy spędzamy w schronie. Kurtka membranowa też oddycha fatalnie jak pada, więc na upartego można się przemęczyć chwilę w pelerynce.
p.s pewnie poczucie lansu nie pozwoli mi wyjść w pelerynce i raczej będzie to coś typu Love Alpine Rush niż pelerynka
Niestety w Szkocji owa wartość procentowa mocno się zmienia, a dobra membrana w zewnętrznej warstwie to podstawa. Jak na razie moj gore-tex pro (dwuwarstwowy) jeszcze mnie nie zawiodł. Owszem potrafię się spocić, ale niczego lepszego jeszcze nie używałem. W pelerynce roztopiłbym się jak Magnum w ustach Evy Longorii
lukas_12 pisze:Kurtka membranowa też oddycha fatalnie jak pada, więc na upartego można się przemęczyć chwilę w pelerynce.
Lukas, oboje wiemy, że nawet w sierpniu może być załamanie pogody w górach. Wychodząc w góry wolę mieć jednak solidną kurtkę w plecaku na taką ewentualność i wydać na nią kasę raz, a nie kupować zestawy:pelerynka na lato, lekka kurtka na wiosnę i pancerna na zimę.
Mój niezbędnik w góry na każdą porę roku: koszulka oddychająca, polar 100, lekki soft, kurtka gore. To jest w plecaku i zakładam zestawy w zależności od potrzeby. Zimą czasem dorzucam jeszcze do plecaka na wyjazd polar200.
Ostatnio zmieniony śr 01 lip, 2009 przez Szarotka, łącznie zmieniany 2 razy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
lukas_12 pisze:lekka na lato i wiosnę i jesień (oczywiście na dobrej membranie, z tą pelerynką to taka skrajność ale fakt sprawdza się niektórym) , na zimę brak.
Jeśli dobrze zrozumiałam to piszesz, że masz w tej chwili 1 kurtkę 3 sezonową, a na zimę szukasz? Dlaczego nie 1 czterosezonowa? Przecież te nowoczesne "3XCR" są bardzo maleńkie(+lekkie) w porównaniu ze starymi membranami.
Ostatnio zmieniony śr 01 lip, 2009 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Szarotka pisze:Jeśli dobrze zrozumiałam to piszesz, że masz w tej chwili 1 kurtkę 3 sezonową, a na zimę szukasz? Dlaczego nie 1 czterosezonowa? Przecież te nowoczesne "3XCR" są bardzo maleńkie(+lekkie) w porównaniu ze starymi membranami.
na zimę jak już wiele razy pisałem nie zabieram kurtki od kiedy mam softshella. A resztę pór roku ( te co może deszcz padać) jak się mój berghaus gore skończy to kupię coś malutkiego z Love ALpine albo Vaude - bez podpinek, fartuchów p-snieżnych etc.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
i ja do tej pory miałam-mam kurtkę na cały rok
ale po ostatniej deszczowej wędrówce tatrzańskiej , moja wysłużona kurtka odmówiła swojej sprawności i na rękawach w miejscu miałam przemoczenia ...
cóż pora kupić nową kurtkę
czytam uważnie co piszecie , byłam w sklepie i mój wybór padł na firmę berghaus model Gyalgen lub W Aura ...
jeszcze nie zdecydowałam ...
może ktoś ma taką kurtkę ...
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne
Ala pisze:ale po ostatniej deszczowej wędrówce tatrzańskiej , moja wysłużona kurtka odmówiła swojej sprawności i na rękawach w miejscu miałam przemoczenia ...
Pytanie: były to faktycznie przemoczenia, czy po prostu przy tak dużej wilgotności kurtka nie nadążyła "oddychać"?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ala pisze:ale po ostatniej deszczowej wędrówce tatrzańskiej , moja wysłużona kurtka odmówiła swojej sprawności i na rękawach w miejscu miałam przemoczenia ...
Pytanie: były to faktycznie przemoczenia, czy po prostu przy tak dużej wilgotności kurtka nie nadążyła "oddychać"?
u mnie przemoczenie (mokra szmata) od nadgarstka do łokcia. miałam identycznie jak Ala.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Mam jedną kurtkę na cały rok ,przy dłuższym deszczu po prostu jest mokra ,ale dobrze oddycha i chroni od wiatru.
Ostatnio w Gorcach miałem ze sobą parasol i mogło se lać cały dzień
Jak w Tatrach złapie mnie napieprzanka deszczowa to albo przeczekam jak krótkotrwała albo zdupcam na dół i tyle. Mam w plecaku foliową pelerynę ale nie zdarzyło misię jej jeszcze użyć.
Bo jak pogoda jest do dupy to się siedzi w domu , a nieprzemakalny to jest parasol i gumiaki aaa i sztormiak ( fajny gumowany ale nie ekonomiczny w noszeniu bo za dużo waży )
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Smolik pisze:Ostatnio w Gorcach miałem ze sobą parasol i mogło se lać cały dzień
Koniecznie chciałabym zobaczyć takie zdjęcie
Asik pisze:a ja znam kolesia który w tym momencie odpowiedzialby: "przeciez to nic nie waży"
z ust(klawiatury)mi to wyjęłaś
Smolik pisze:a nieprzemakalny to jest parasol i gumiaki aaa i sztormiak
też mi się wydaje, że całkowicie nieprzemakalnych(przy długim i intensywnym deszczu) kurtek gore po prostu nie ma. Inna sprawa, że często po prostu wydaje nam się chyba, że kurtka przepuszcza wodę a to nadmiar pary wodnej
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."