niby nie ale dlaczego zatem przez pierwsze 2-3 dni mój żołądek się buntuje?lukas_12 pisze:chyba w Tatry to się aklimatyzować nie trzeba
Rysy po raz pierwszy
wlasnie o Tobie myslałam piszac ze niektorzy odchorowują wysokośćSzarotka pisze:niby nie ale dlaczego zatem przez pierwsze 2-3 dni mój żołądek się buntuje?
bez złośliwosci prosze bo zacznie sie zadyma o te pompkiHannibal pisze:jeszcze zrobi 100 pompek na szczycie
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Taa, a w Zakopanem będzie po pół godziny... bo on jest z KrakowaHannibal pisze:jeszcze zrobi 100 pompek na szczycie
Skoro został poruszony ten temat to mam pytanie - Moja mama, kończy 50 lat, aktywna fizycznie, z dobrą kondycją, rzadko chodzi po Tatrach. Chcemy wybrać się na Giewont i pozostaje pytanie, zrobić jakieś badania ?
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
z całym szacunkiem - ale w takiej kwestii wypowiedzieć może się tylko lekarz., bo to już są rady z gatunku poważnych. Ja osobiście w tym wieku skupił bym się na sprawach kardio.madziula24 pisze: Skoro został poruszony ten temat to mam pytanie - Moja mama, kończy 50 lat, aktywna fizycznie, z dobrą kondycją, rzadko chodzi po Tatrach. Chcemy wybrać się na Giewont i pozostaje pytanie, zrobić jakieś badania ?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
przypominam, że sporo jest w ostatnich latach młodych zawałowców
nie mówię, że Lhotse ma takie problemy, ale jednak dzisiejsza młodość a ta z "jankowych lat" to są dwie różne młodości
nie mierzmy innych swoją miarą
nie mówię, że Lhotse ma takie problemy, ale jednak dzisiejsza młodość a ta z "jankowych lat" to są dwie różne młodości
nie mierzmy innych swoją miarą
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Z kardiologiem to przesada, ale wizyta u internisty nie zawadzi. Widzisz, Asik, to jest tak - jak się ma 50 lat i jest się w dobrej kondycji to się czasami całe lata nie chodzi do lekarza bo niby po co, przecież wszystko jest ok. A wcale nie musi być ok.Asik pisze:Łukasz, najpierw piszesz ze aklimatyzacja w Tatrach to przesada a teraz do kardiologa wysyłasz kobite w sile wieku,aktywna fizycznie która mysli o wejsciu na Giewont.
Madziula - a dlaczego u diabła, na Giewont? Toż to okropność. Jeśli Twoja mama jest nerwowa i popędliwa, to grozi nieobliczalnymi skutkami. Na tabliczkach pokazujących drogi na Giewont powinno być napisane to samo co na paczce papierosów.
Jestem gorszego sortu...
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Tak też sądze. Nie ma siedzącej pracy, jezdzi na rowerze po 30 km. Daję rade. Myśle, że stwierdzenie "w takim wieku..." to lekka przesada. Jest bardziej sprawna od wielu młodszych, pracujących cały dzień przed komputerem.Janek pisze:Z kardiologiem to przesada, ale wizyta u internisty nie zawadzi. Widzisz, Asik, to jest tak - jak się ma 50 lat i jest się w dobrej kondycji to się czasami całe lata nie chodzi do lekarza bo niby po co, przecież wszystko jest ok. A wcale nie musi być ok.
Miała 20 lat i wyszła na Giewont z okazji urodzin, więc teraz z okazji 50 też idziemy na Giewont.Janek pisze:Madziula - a dlaczego u diabła, na Giewont?
Nie mówię, że pójdziemy tylko tam.
Po kimś to mieć muszęJanek pisze:Jeśli Twoja mama jest nerwowa i popędliwa
Przygotowałam ją do tego psychicznie : )
Sama chce, więc nie będę jej tego z głowy wybijać.
Zbierzemy się rano i może nie będzie najgorzej
A jeżeli będzie.. każdemu sie przyda taka lekcja
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
też prawda - nie ma ludzi zdrowych; są tylko niedokładnie przebadaniJanek pisze: Z kardiologiem to przesada, ale wizyta u internisty nie zawadzi. Widzisz, Asik, to jest tak - jak się ma 50 lat i jest się w dobrej kondycji to się czasami całe lata nie chodzi do lekarza bo niby po co, przecież wszystko jest ok. A wcale nie musi być ok.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Ja tam rozróżniam młodego chłopaka, od 50 letniej kobiety, jeśli pada odpowiedź zainteresowanej "bez przesady" tzn że chciała usłyszeń wszystko będzie dobrze - to po co pyta w takim razie 
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Pyta po to, aby usłyszeć mądrą odpowiedz. A to, że nie jesteś lekarzem i wielu innym na tym forum też wiedziałam wcześnie.lukas_12 pisze:jeśli pada odpowiedź zainteresowanej "bez przesady" tzn że chciała usłyszeń wszystko będzie dobrze - to po co pyta w takim razie
A co miałam chcieć ? Usłyszeć "E tam, idz co Ci zależy i tak nie dojdziecie". Skoro zależy mi, aby tam iść to raczej chciałam usłyszeć, że będzie ok.
Mama ma juz wizytę u lekarza.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
madziula ale jak jest ta "mądra odp" ? Pójście do internisty nie zaszkodzi, druga sprawa-piszesz, że Mama już była w górach więc chyba mniej więcej wie, czego się spodziewać (chyba,że faktycznie ostatni raz była 30lat temu)Wystartujcie najpierw w jakąś dolinę a na Giewont po "aklimatyzacji"madziula24 pisze:Pyta po to, aby usłyszeć mądrą odpowiedz
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Coś bardziej dokładnego niż "nie jestem lekarzem", "idz do lekarza".Szarotka pisze:madziula ale jak jest ta "mądra odp" ?
Bo tyle wiem. I nie po to pytam.
Mama ostatni raz była w maju tego roku. Wszystkie dolinki przeszła. Oczywiście pierwszego dnia na Giewont nie pójdziemy.Szarotka pisze:Pójście do internisty nie zaszkodzi, druga sprawa-piszesz, że Mama już była w górach więc chyba mniej więcej wie, czego się spodziewać (chyba,że faktycznie ostatni raz była 30lat temu)Wystartujcie najpierw w jakąś dolinę a na Giewont po "aklimatyzacji"
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
No to profilaktycznie do internisty-jeśli czuje taką potrzebę, jakaś lekka wycieczka na rozruch i potem próba na Giewontmadziula24 pisze:Mama ostatni raz była w maju tego roku. Wszystkie dolinki przeszła. Oczywiście pierwszego dnia na Giewont nie pójdziemy
Ostatnio zmieniony pn 22 cze, 2009 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Na czwartek ma wizytęSzarotka pisze:No to profilaktycznie do internisty-jeśli czuje taką potrzebę, jakaś lekka wycieczka na rozruch i potem próba na Giewont
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
A ja myślę, że Madziula tym stwierdzeniem chciała podkreślić, że 50 lat to nie jest jakiś tam wiek dyskwalifikujący wejście na Giewont w porównaniu z 20-sto latkiem.madziula24 pisze:Myśle, że stwierdzenie "w takim wieku..." to lekka przesada
Oczywiście prawdopodobieństwo zawału jest większe, bo chociażby materiał bardziej zużyty. Ale w każdym wieku nie zaszkodzi wizyta u internisty, bo na "stare lata" może być za późno.lukas_12 pisze:Ja osobiście w tym wieku
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.


