Aforyzmy o górach i nie tylko...
Witam wszystkich , czytając powyższe posty, gdy tle Mi gra Claydermann , stwierdzam, że jestem w 7 niebie, tyle piękna
w tych aforyzmach i waszych przemysleniach , że jestem
pod ogromnym wrażeniem i tak sobie wydumałem:
"Miłosnikom gór - zawsze chce się wspinać powyżej chmur,
i każda spędzona chwila tam, otwiera szczytu bram"
Pozdrowienia za trafny temat , musisz być Cool
w tych aforyzmach i waszych przemysleniach , że jestem
pod ogromnym wrażeniem i tak sobie wydumałem:
"Miłosnikom gór - zawsze chce się wspinać powyżej chmur,
i każda spędzona chwila tam, otwiera szczytu bram"
Pozdrowienia za trafny temat , musisz być Cool
" Wspinaj się jeśli chcesz, pamiętaj jednak, że odwaga i siła bez ostrożności są niczym, jak również o tym, że nawet drobne zaniedbanie może zniweczyć radość życia. Nie rób niczego w pośpiechu i od początku myśl jaki może być koniec."
-Edward Whymper
[ Dodano: Pią, Gru 30, 2005 20:03 ]
M.Zaruski "Gdy przyjdzie pora..."
"A kiedy przyjdzie na mnie pora,
ażebym, smutnych dróg wędrowiec,
opuścił ziemski ten manowiec
i padnie moich dni zapora,
chciałbym swój w Tatrach mieć grobowiec
odwieczna z szarych want komora,
ta sama jutro, co i wczora.
Gdzieś w dali zbyrka kierdel owiec,
łomocą w żlebach spadłe głazy
od ścian odbite tysiąc razy
napełnią echem świat bajeczny,
i patrzą dumnie i surowo
turnie schylone nad mą głową...
Tam bym spał cichy i bezpieczny..."
-Edward Whymper
[ Dodano: Pią, Gru 30, 2005 20:03 ]
M.Zaruski "Gdy przyjdzie pora..."
"A kiedy przyjdzie na mnie pora,
ażebym, smutnych dróg wędrowiec,
opuścił ziemski ten manowiec
i padnie moich dni zapora,
chciałbym swój w Tatrach mieć grobowiec
odwieczna z szarych want komora,
ta sama jutro, co i wczora.
Gdzieś w dali zbyrka kierdel owiec,
łomocą w żlebach spadłe głazy
od ścian odbite tysiąc razy
napełnią echem świat bajeczny,
i patrzą dumnie i surowo
turnie schylone nad mą głową...
Tam bym spał cichy i bezpieczny..."
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Cień wielkiej góry - Budka Suflera
Ona przychodzi chytrze,
Bez ostrzeżeń i gróźb,
Krzyczy pękniętą liną,
Kamieniem zerwanym spod stóp,
Spod stóp.
Wszystko zaczyna się zwykle,
Jak każdy wspinaczki dzień,
Trudny dzień.
Ściana, droga pod szczyt,
A potem nagle krzyk - oooooo...
Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
Odpadnie stu, lecz następni pójdą dalej!
Góry wysokie, wiem co z Wami walczyć każe,
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Na rzęsach szron, inni już idą dalej,
Na twarzy śnieg lecz są nowi, śmiali są,
Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.
Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
Odpadnie stu lecz następni pójdą dalej
Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.
Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
Ona przychodzi chytrze,
Bez ostrzeżeń i gróźb,
Krzyczy pękniętą liną,
Kamieniem zerwanym spod stóp,
Spod stóp.
Wszystko zaczyna się zwykle,
Jak każdy wspinaczki dzień,
Trudny dzień.
Ściana, droga pod szczyt,
A potem nagle krzyk - oooooo...
Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
Odpadnie stu, lecz następni pójdą dalej!
Góry wysokie, wiem co z Wami walczyć każe,
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Na rzęsach szron, inni już idą dalej,
Na twarzy śnieg lecz są nowi, śmiali są,
Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.
Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
Odpadnie stu lecz następni pójdą dalej
Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.
Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
słowa : Adam Sikorski.madziula24 pisze:Cień wielkiej góry
http://www.budkasuflera.pl/dyskografia.php?kat=0&pID=0
muzyka: Romuald Lipko no i Krzysztof Cugowskisłowa : Adam Sikorski.
http://www.youtube.com/watch?v=hKIiLQpwBu8
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
skoro nie tylko o gorach to pozwolę sobie odpowiedzieć:Szarotka pisze:" Wspinaj się jeśli chcesz, pamiętaj jednak, że odwaga i siła bez ostrożności są niczym, jak również o tym, że nawet drobne zaniedbanie może zniweczyć radość życia. Nie rób niczego w pośpiechu i od początku myśl jaki może być koniec."
-Edward Whymper
[ Dodano: Pią, Gru 30, 2005 20:03 ]
M.Zaruski "Gdy przyjdzie pora..."
"A kiedy przyjdzie na mnie pora,
ażebym, smutnych dróg wędrowiec,
opuścił ziemski ten manowiec
i padnie moich dni zapora,
chciałbym swój w Tatrach mieć grobowiec
odwieczna z szarych want komora,
ta sama jutro, co i wczora.
Gdzieś w dali zbyrka kierdel owiec,
łomocą w żlebach spadłe głazy
od ścian odbite tysiąc razy
napełnią echem świat bajeczny,
i patrzą dumnie i surowo
turnie schylone nad mą głową...
Tam bym spał cichy i bezpieczny..."
a kiedy umrę w końcu, nareszcie
będę miał wszystko dokładnie w dupie
nikt ze mnie długów nie będzie ściągał
nikomu nic już w gwiazdkę nie kupię
przestaną boleć wtedy organy
nawet te dawno nieużywane
będzie mi wisieć wreszcie kto wygrał
nowe wybory w mordę kopane
a kiedy umrę to nie poczuję
żalu, sromoty, zakłopotania
skończy się wreszcie życiowy kierat
nie będę słyszał lamentowania
i tylko szkoda świtów różowych
piękna zachodów, krągłości ciała
odejdę cicho, bez zbędnych krzyków
życia zaznałem mnóstwo bez mała
wszystko się skończyć kiedyś zamierza
gwiazdy i wszechświat, pucharek lodów
nie martw się bracie, żyj właśnie teraz
korzystaj z piękna jutrzejszych wschodów...
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
A niby skąd mam wiedzieć Janku? Tylę Cię wiem ile sam dasz mi poznać. 
http://3000.blox.pl/html - coś o szkockich gorach
-
Gość
cd
"A kiedy przyjdzie na mnie pora,
ażebym, smutnych dróg wędrowiec,
opuścił ziemski ten manowiec
i padnie moich dni zapora,
chciałbym swój w Tatrach mieć grobowiec
odwieczna z szarych want komora,
ta sama jutro, co i wczora.
Gdzieś w dali zbyrka kierdel owiec,
łomocą w żlebach spadłe głazy
od ścian odbite tysiąc razy
napełnią echem świat bajeczny,
i patrzą dumnie i surowo
turnie schylone nad mą głową...
Tam bym spał cichy i bezpieczny..."
Świetny sonet... znalazłem go w "Tatrzańskich Kosynierach" A. Korsaka. Co jednak ciekawe to ostatni wers brzmi "tam spadłbym cichy i bezpieczny"... chociaż ta wersja bardziej mi odpowiada.
Polecam również Harlem - kiedy góral umiera i w sumie potrosze COMA - Pasażer.
pozdr.
ażebym, smutnych dróg wędrowiec,
opuścił ziemski ten manowiec
i padnie moich dni zapora,
chciałbym swój w Tatrach mieć grobowiec
odwieczna z szarych want komora,
ta sama jutro, co i wczora.
Gdzieś w dali zbyrka kierdel owiec,
łomocą w żlebach spadłe głazy
od ścian odbite tysiąc razy
napełnią echem świat bajeczny,
i patrzą dumnie i surowo
turnie schylone nad mą głową...
Tam bym spał cichy i bezpieczny..."
Świetny sonet... znalazłem go w "Tatrzańskich Kosynierach" A. Korsaka. Co jednak ciekawe to ostatni wers brzmi "tam spadłbym cichy i bezpieczny"... chociaż ta wersja bardziej mi odpowiada.
Polecam również Harlem - kiedy góral umiera i w sumie potrosze COMA - Pasażer.
pozdr.



