DALEKO DO GÓR - to dobrze czy źle??

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

DALEKO DO GÓR - to dobrze czy źle??

Post autor: Adamires »

Faktycznie mam dalego do Tatr (jak i do innych polskich gór),ale czy to źle, czy to jest przeszkoda? Moim zdaniem to właśnie odległość sprawiła, że jedną z moich miłości są góry. Do morza mam po prostej linii 7km, a drogą 12km (niecałe 2h pieszo). Mimo tak niewielkiej odległości bardzo rzadko bywam nad samym morzem, nawet latem wolę się opalać nad jeziorem.
Co sądzicie o odległości?
Jest niedogodnością to napewno, ale czy przeszkodą?


(w karkonoszach byłem 11 razy po 2 tyg. i 4 razy kilkudniowe
w tatrach 4 - 2 razy w polskich i 2 słowackich,
2 razy beskid śląskich i żywiecki)
mam 28 lat więc myślę, że to niezły wynik

Adamires
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Odległość nie ma znaczenia.Pasja i tak pozostaje pasją :)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Cześć Adamires :)
Pokonujemy nie takie odległości. Aby do celu. Wynik niezły, pisz o swoich tatrzańskich podbojach, chętnie poczytam. Miło Ciebie jeszcze raz powitać.
Pozdrawiam

Jurek
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

No ja też nie mam za blisko "do gór", znacznie bliżej mam nad morze. Nie zmienia to faktu, że wole 100000 razy jechać na południe kraju niż na północ. Nad morzem wytrzymuję maksymalnie 3 dni...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Witajcie
Z Wrocławia do Zakopanego mam ok. 350 kilometrów, ale nie jest to dla mnie przeszkoda. Życie mam tak "zaplanowane", że ledwie udaje mi się "wydrzeć" trochę urlopu na wyjazd w ukochane Tatry. Oczywiście dużą rolę odgrywa też budżet domowy. Z tym większą radością goszczę na Podhalu.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Warszawa --> Zakopane koleją 444 km.
Pamiętam, bo taki jest zazwyczaj wydruk na bilecie. Samochodem pewnie ciut dalej, ale nigdy nie jechałem to nie wiem.
Dla mnie odległość nie jest żadnym problemem, o ile wyjazd jest na dłużej niż weekend. Weekendy są chyba tylko dla krakusów i generalnie ludzi z Małopolski - 2 godzinki i są w Tatrach.
;)
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Odległość tak naprawdę ma znaczenie tylko do pewnego momentu, tzn., jeżeli mieszkasz tak blisko, że bez problemu możesz wyskoczyć na dzień lub dwa, tak jak chyba Czesiek w Sudety - tego zazdroszczę np. Krakusom. A jak już dalej, to nie ma większego znaczenia, czy 400 km, czy 700 (a propos Mariusz - samochodem to chyba mniej niż 444 km).
Ważne jest ile mamy czasu. Dopóki nie podjąłem pracy zawodowej, bywałem w górach po dwa i pół do czterech miesięcy w roku, mimo że mieszkałem w Warszawie. I wychodziło tanio, bo głównie włóczyliśmy się z pełnym oporządzeniem. Pamiętam sezon kiedy od czerwca do września schudłem ponad 10 kilogramów, choć jedliśmy dobrze, a ja nie należałem wtedy do grubasów.
Czyli jeszcze raz nie liczy się jak daleko, tylko ile czasu możemy wygospodarować. 26 dni urlopu w roku to nie jest bardzo dużo...
pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zgadzam się z Aną i Olą.Myślę,że im dalej tym bardziej ciągnie wilka do lasu :D .Zastanawiałam się kiedyś, czy gdybym zamieszkała w górach, to też bym je aż tak kochała??

@ Adamires- Witaj Adam na forum,jak ci się podoba-mówiłam,że extra.Cieszę się, że do nas dołączyłeś :D

Pozdrawiam
Iwona :)
anmenka

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 10 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

--==

Post autor: anmenka »

Dla mnie pdległość nie jest żadną przeszkodą. Nawet jak mam zamiar wyjechać w Tatry to jestem przyzwyczajona do długiej drogi (z Warszawy to kawałek) ale ta droga bardzo miło mi się kojarzy :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Ktoś kiedyś powiedział: cudze chwalicie swego nie znacie. Te słowa pasują do mnie.
Kiedyś - lat temu.... będąc dzieckiem, później młodzieńcem bywałem chyba wszędzie. Jak ktoś dzisiaj mówi Góry Stołowe, Śnieżka, Szklarka, Kletno, Jagniątków, Śnieżne Kotły i.t.d. to ja wiem, że tam byłem. Wiele jednak znikło z mojej pamięci. Z moich stron sentymentem darzę jedynie:
http://www.bardo.prv.pl/

Dzisiaj wiem, że moją największą miłością (wiem, wiem - co Wam chodzi po głowach) są oczywiście TATRY. Wiem o nich więcej niż o "moich" górach. To jednak i tak o wiele, wiele za mało.
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Re: --==

Post autor: marcys »

anmenka pisze:Dla mnie pdległość nie jest żadną przeszkodą. Nawet jak mam zamiar wyjechać w Tatry to jestem przyzwyczajona do długiej drogi (z Warszawy to kawałek) ale ta droga bardzo miło mi się kojarzy :)
Dla mnie też, chyba że na drodze stoi za dużo kolesi z "suszarkami" :D
A propos; jestem niemal pewien, że pojadę w niedzielę do Gliczarowa na dwa tygodnie ze swoimi córkami na narty :)
Więc znów będę blisko i będę mógł widzieć zaśnieżone szczyty
pozdrawiam
Marcys
MaŁa mySzA

-#3
Posty: 142
Rejestracja: pt 28 lis, 2003
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MaŁa mySzA »

Dawno mnie tu nie było (nie wpisywałam się), a wszystko przez naukę – codziennie przynajmniej od 13-14 do 21 nad książkami, ale wpadam tu prawie dzień w dzień i czytam, albo Tata mi czyta (żeby po prostu oderwać mnie od nauki – Kochany Czesio :P) no ale nie o tym chciałam pisać. :D

Zadreptałam na ten temat - ponieważ? Ja nie chce mieszkać tak daleko Tatr!! :placze: Jedyne pagórki(?) jakie mam w pobliżu to: Wzgórza Strzelińskie, Góry Bardzkie i Ślęża na której goszczę, coraz częściej gdy jest ciepło 8) (to wszystko mam już w jednym małym paluszku). Na mnie przyszedł czas, tzn. skończył się mecz, więc czas uciekać, bo Tata chce do komputerka, nie wiem jak szybko tu wróce :( - mam nadzieje, że niebawem, w końcu już niedługo sobota - wolne!! :P
Pozdrawiam Wszystkich..
Asia
Cezary

-#1
Posty: 7
Rejestracja: sob 28 lut, 2004
Lokalizacja: Mrągowo

Post autor: Cezary »

Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Chciałem powiedzieć że bardzo zainteresowały mnie wasze rozmowy na tematy związane z Tatrami. Sam jestem ich wielkim miłośnikiem. Choć nie mam stałego dostępu do netu, to jednak jestem zadowolony, że od czasu do czasu będe mugł zapoznać się z waszymi opiniami na różne tematy związane z górami, i czasami sam będe mógł podzielić się z wami moimi przężyciami i przemyśleniami na tematy tak bardzo mi bliskie. I tyle wstępu.
Bardzo mnie zaciekawił temat Daleko od Gór. Coś o tym wiem. Mieszkam w Mrągowie i pociągiem musze pokonać 799 km w jedną strone. Co zajmuje ok. 17 godzin. Dlatego moje wyjazdy naogół raz do roku, nie są tak częste jak bym chciał. Ale czego się nie robi dla gór, bywało tak że w pociągu spędzałem 35 godzin, aby jak to było rok temu po górach pochodzić chociaż 4 dni.

jeszcze raz pozdrawiam wszystkich
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Witaj na forum Cezary!
Mieszkasz w przepięknej miejscowości. Naokoło jeziorka i wiele lasów. :)

pozdrawiam
Jurek
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

W taką niedzielę jak dzisiaj ( trochę deszczu, ale ogólnie ładnie) okropnie załuję , że mieszkam kawał od Tatr.
Myślę,że super mają osoby , którym dojazd na szlak nie zajmuje nawet dwóch godzin (pozdrawiam Lackowa). Rano wypad-wieczorem powrót...
Odległość powoduje , że w pewien sposób nie czuje się wolny. Po prostu nie mogę pojechać wtedy, kiedy chcę....
Seba.
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Witam serdecznie pierwszy raz na forum.
Kocham tatry i staram się jeżdzić w góry jak najczęściej,przynajmniej 3,4 razy do roku.a chciało by się znacznie częściej :uff:.Mieszkam pod warszawą ,i naprawdę odległość dla mnie niema absolutnie żadnego znaczenia,ponieważ tęsknota do Tatr,uczy szacunku i respektu dla gór.
Foru m jest poprostu super,mam nadzieje że bede tu często zaglądał :D

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
LUKI
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

Witaj Luki. :) :)
Luca Seba
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Witaj Luki.

Szkoda, że następna osoba na forum mieszka daleko ode mnie.
Kiedy ktoś znajdzie to forum z pomorza środkowego?

Jeszcze raz witam Luki

pozdr
ODPOWIEDZ