tommer91 pisze:Ciekawe jak z tej Dziurawej Przełęczy schodził. Tam szlaku nie ma, a z tego co pamiętam Nyka ostrzegał przed takimi zejściami w tamtym rejonie.
Włócząc się kiedyś z rzeczonym, "nieznośnym" mężem Basi Z, właśnie w tej okolicy znalazłam się w podobnej sytuacji. Z nami była moja córka, wtedy 13 letnia. Z tym że nie zasłabła a zaczął sypać gęsty śnieg i zwiększyło się znacznie zagrożenie lawinowe. Zeszliśmy zboczem Łopaty do bodajże Trzydniowiańskiej Doliny. Sorry, jeśli pomyłiłam nazwę doliny, ale dawno nie byłam już w Tatrach.