Niefrasobliwość matki do kwadratu
Ekscytujecie się trudnosciami tras ,przepasciami.
A trzeba sobie jasno powiedzieć - wszystkie znakowane szlaki tatrzańskie po obu stronach nie mają trudności technicznych pod warunkiem dobrej pogody ,braku pokrywy śnieżnej lub lodowej ,znajomosci zasad orientacji w terenie i braku wrażliwości na luft
I tu leży pies pogrzebany - nie ma różnicy ,czy dziecko polazło na Kasprowy ,czy na Kozie Czuby. Ważne ,że jast za małe ,by samotnie chodzić po Tatrach. Bo nie podejmie samo decyzji ,co zrobic ,gdy przyjdzie burza ,oblodzenie ,gdy widoczność spadnie do zera ,gdy się pobłądzi ,jak przejść stromy płat śniegu ,jak się zachować ,gdy zaistnieje milion możliwych ,a częstych w górach sytuacji
A trzeba sobie jasno powiedzieć - wszystkie znakowane szlaki tatrzańskie po obu stronach nie mają trudności technicznych pod warunkiem dobrej pogody ,braku pokrywy śnieżnej lub lodowej ,znajomosci zasad orientacji w terenie i braku wrażliwości na luft
I tu leży pies pogrzebany - nie ma różnicy ,czy dziecko polazło na Kasprowy ,czy na Kozie Czuby. Ważne ,że jast za małe ,by samotnie chodzić po Tatrach. Bo nie podejmie samo decyzji ,co zrobic ,gdy przyjdzie burza ,oblodzenie ,gdy widoczność spadnie do zera ,gdy się pobłądzi ,jak przejść stromy płat śniegu ,jak się zachować ,gdy zaistnieje milion możliwych ,a częstych w górach sytuacji
luknij na moje panoramy i galerie
- MorskieOko
-

- Posty: 23
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Śląsk
trochę przeszliśmyMiG pisze:A ja bym zapytał co 13-latek do tej pory przeszedł (szczególnie, że leniwy i nawet jak podoła to może mu się odechcieć w połowie trasy).
jednak Tatry ... to Tatry.... surowość zachwyca ale też może sprawić wiele niespodziewanek .... stąd moja ostrożność zwiadowcza
.... z każdym pobytem... mniej mnie tutaj a więcej Tam.....
Tatry to nie Słowacki Raj...MorskieOko pisze: wcześniej młody miał problemy natury lęków przestrzenno - wysokościowych ... w ubiegłym roku jednak postanowiliśmy zaryzykować ze Słowackim Rajem i ..... okazało się, że demony odeszły:) był zachwycony.
A co do zasadności rozpoczynania tatrzańskich wędrówek od Rysów już trochę napisano, więc nic nie dodam
Tym razem przykład na niefrasobliwość ojca :/
http://z-ne.pl/s,doc,pol,nowiny,35935,1 ... z_sil.html
http://z-ne.pl/s,doc,pol,nowiny,35935,1 ... z_sil.html
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To jest oczywiste.Szarotka pisze:Oczywiście ale chyba nadal główną odpowiedzialność za przebieg wycieczki powinien ponosić ojciec, przynajmniej w moim odczuciu.Basia Z. pisze:A przecież jest chyba różnica pomiędzy 4-latkiem a 14-latkiem.
Ale wszelkie głosy oburzenia również i tu na forum, dotyczą w ogóle zabierania dzieci na wycieczki.
Tymczasem dzieci moim zdaniem jak najbardziej można a nawet należy zabierać dostosowując wycieczkę do ich wieku, kondycji itd. itd.
Mimo tego może się zdarzyć, że również i 14-latek na dostosowanej do jego możliwości trasie poczuje się źle.
Nie wiemy jak było.
Znowu zaczyna się nagonka na jakąś nie znaną nam całkiem osobę na podstawie niepełnych i fragmentarycznych wiadomości z prasy.
Pozdrowienia
Basia
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
4 latka to by ojciec znosił raczej sam.Basia Z. pisze:nie spotkałam informacji jak duże było to dziecko.
Masz jakiś pomysł na ukaranie gościa. Myślę, że sprawę dostatecznie załatwi szanowna mama/małżonkakrzymul pisze:jak można tolerować gościa który uprzednio nie przygotowawszy wycieczki , bez picia wybiera się na całodniówkę
Bez przesady, na pewno da się znaleźć jakieś bezpieczne trasy.Janek pisze:Błędem jest włóczyć się po Tatrach o tej porze - ani zima ani lato.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



