Bój to był nasz ostatni...

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Bój to był nasz ostatni...

Post autor: manfred »

Dwa samochody, dwie ekipy, z jednej strony wielokrotnie tu wspominałem niesamowite doświadczenie narciarskie z drugiej strony umiejętność lawirowania wśród lawin i lodów w tatrzańskich ścianach. Skiturowcy Kasia Piotrek Fenek, ekipa lodołamaczy Smolik, Marek, Manfred i w ostatniej chwili dołącza do nas forumowy kolega Lukas12, który nie tak dawno w Alpach walczył z Hydrą. Razem skomasowani w dwie grupy udajemy się do Morskiego Oka ( nieźle brzmi no nie). Tam każdy już patrzy na swoje upatrzone cele. Grupa skiturowców ma zamiar zjechać z Niżnych Rysów co robi wielkie wrażenie na grupie z kilofami przy plecakach. Marek ma zamiar zostać na miejscu i opalać się Smolik bardziej ambitnie chce abyśmy się udali nad Czarny Staw wiem, że to chłopak gorączka dlatego trochę go strofuje i jakby narzucam mu swój pomysł Spacer wokół Morskiego Oka czytaj stawu. Lukas podaje swoją propozycję Hińczowa wprost Cooo? śmiejemy się, że aż nas słychać w Krakowie. Nic z tego musi dojść do losowania. Mrugam okiem do towarzyszy, aby dać wygrać Lukasowi i tak się dzieje. Chłopak zadowolony, że to jego pomysł zrealizujemy do dziś nie wie, że kto wygrywa następnym razem stawia litra gorzałki. Tak, więc żegnamy się na krótką chwilę z grupą skiturową i biorąc staw od zawietrznej czyli z prawej podchodzimy pod ścianożleb ( ja to wymyśliłem). Tam ubieramy postronki na dupe, raki na czółenka, Smolik ubiera kask he he he dobre-nie. Wchodzimy w ( lubię te słowa) w ścianożleb i pomykamy do góry.

Obrazek

Po przejściu pierwszego zwężenia jesteśmy na wyjściu na Mały Kocioł Mięguszowiecki gdzie nagle słyszę świst pocisków wyszczelonych przez niejakiego Mięgusza jak się później okazało. Jeden z lodowych pocisków wielkości przerośniętej białej kapusty leci metr od mojego łba. Oczywiście popuszczam w portki chowam aparat i pospiesznie ubieram kask na głowę Nie inaczej czyni Marek a Lukas ubiera kask wirtualny.

Obrazek

Po pewnym czasie styrmamy się na kawałek lądu gdzie smarujemy kufiska mazią ogólnie znana jako kremik. Czas biegnie metry ubywają a z letargu, co chwila wyrywa nas Mięgusz posyłając w nasze strony swoich wojów małe lawinki, które robią hałasu i uświadamiają nam że nie jesteśmy tam mile widziani.

Obrazek

Dobywam aparat, aby uchwycić wspinających się towarzyszy, gdy raptem z pod nóg Marka chyłkiem z ukrycia wojowniczka Mięgusza rusza w moją stronę. Wszyscy patrzą jak wpada w moje objęcia, ale nie ze mną te numery górska ladacznico. Odpycham ją na bok do góry unosząc mój oręż aparat cyfrowy zrobiony w Japonii. Tu nagle jej siostra drugi raz próbuje mnie złamać jednak nie czynię sobie nic z tego a ona tylko do mojej kabury na aparat włazi, co rozsierdziło mnie okropnie i spowodowało, że wyskoczyłem ze żlebu jak Maciek z konopi. Wychodzimy Na Wielką Galerię Cubryńską gdzie spotykamy miejscowego piewcę i skurczybyka.

Obrazek

Obrazek


Tu wspomnieć należy, iż przez te wszystkie ścianożleby prowadzi nas prawdziwy lodołamacz Marek, za co serdecznie mu dziękuję. Na WGC następuje zmiana lodołamacza na nowy model i tu Lukas młody nabytek pre ku górze, co sprawia, że pod nosami wydobywa się z naszych ust fiu fiu.
Obrazek

Obrazek

Już końcowe metry dzielą nas od Hińczowej przełęczy a śnieg i warunki nie są nam przychylni. Zapominamy o woju Mięguszu i jego pachołkach. Ot jesteśmy na przełęczy, co skwapliwie wykorzystujemy na popitkę i połykamy nie zalane wodą lifizaty. Lukas i moja skromna osoba wchodzi jeszcze tylko na Cubrynę mało, komu znaną drogą VIII- i za chwile jesteśmy przy naszych kamratach.

Obrazek

Długo nie balujemy na przełęczy i pod ścianą Cubryny która jest naszym sprzymierzeńcem zmykamy na Małą Galerię Cubryńską. Nie byłbym sobą abym nie wspomniał, że teraz całą grupę prowadzi mały kuterek rzeczny Manfred. Zejście na MG dostarcza nam niezapomnianych wrażeń, które porównać możemy jedynie do skoków Adama Małysza gdyby nam przyszło się poślizgnąć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Wszystko jednak skończyło się dobrze i z uśmiechami na twarzach w pięknych ślizgach mijamy Plecy Mnicha i meldujemy się na Morskim Oku vel schronisku. A tam spotykamy się z innym forumowym kolegą Huczajem pogromcą Rysów Niżnych no i ekipą skiturową „zadowoloną” ze zjazdu i obiecującą, że jeśli, na ski to tylko do Morskiego Oka.

Obrazek

Piwo fajki trochę odpoczynku i powoli udajemy się do naszych carów. A 20 minut przed końcem z nieba leje dysc i to by było na tyle.
PS Pozdrowienia dla kompanów Lodołamaczów Marka, Lukasa, nowotarskiego piewcy pod którego nieobecnośc pozwoliłem sobie prostym językiem relacje przedstawić Smolika oraz Kasi, Piotrka, i Fenka którzy się o nas martwili i wspierali nas bacznie nas oglądają (dzięki !!!)
Ostatnio zmieniony pn 11 maja, 2009 przez manfred, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Fenek

-#3
Posty: 160
Rejestracja: wt 30 paź, 2007
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Fenek »

obiecującą, że jeśli, na ski to tylko do Morskiego Oka.

nigdy więcej tylko do sąsiadów :)
"powiedz mi po co żyjesz ,a powiem ci po co chodzę w góry"
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

manfred pisze:Chłopak zadowolony, że to jego pomysł zrealizujemy do dziś nie wie, że kto wygrywa następnym razem stawia litra gorzałki.
heh z przyjemnością :) - tylko muszę na co najmniej 2dni w górach zagościć.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Fenek pisze:nigdy więcej tylko do sąsiadów
Aż tak źle się zjeżdżało? :)

Pozdrowienia i gratulacje dla ekipy!
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Trochę intrygujący tytuł :think:
Don't shit, where you eat
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Mnie się podoba, relacja przede wszystkim i tytuł też ujdzie w tłoku ;)
tommer91 pisze:Trochę intrygujący tytuł
Panowie Zakończyć Postanowili Rysami.

sezon zimowy 08/09 :D
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Wiem, ale po tytule można było też spodziewać się innych rzeczy.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Panowie Zakończyć Postanowili Rysami.
Oczywiście tymi czerwonymi na zdjęciach. :D
W tej partii byli sami czerwoni. :))
Powiem tak : fiu fiu fiu ! ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
pietrek

-#2
Posty: 68
Rejestracja: czw 12 lut, 2009

Post autor: pietrek »

Manfred chyba podpadłeś Kasi bo marudziła o tego schabowego którego zjadłeś sam i nie podzieliłeś się z nią a tak się nim chwaliłeś.
Zjazd byłby napewno przyjemniejszy gdyby każdy skręt nie powodował małych niegroźnych dla nikogo zsuwów.
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Relacja może nie taka fajna jak inne (niektóre), zdjęcia też mogłyby być lepsze (nie wszystkie) - no ale na bezrybiu i rak ryba więc niech będzie.
8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

andy67 pisze:rak
Wiem wiem co chcesz powiedzieć rak taka rzadkość tatrzańska jak czterolistna koniczyna jak endemit czyli moja relacja to endemit :) Oj żeby sie tylko Smolikowi i Markowi podobało bo jak nie to zostawią w górach na pastwę losu.
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

tommer91 pisze:Trochę intrygujący tytuł
Taka promocja dla Ciebie zmieniłem z "ich" na "nasz" jak teraz wygląda?
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

:)) Jak zwykle - w "manfredowskim" stylu, humorze i fantazji...

Bardzo lubię ten typ humoru, toteż uśmiałam się nieżle.

Pozdrawiam.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zakochani w Tatrach pisze::)) Jak zwykle - w "manfredowskim" stylu, humorze i fantazji...

Bardzo lubię ten typ humoru, toteż uśmiałam się nieżle.

Pozdrawiam.

Ala :) .
Również pozdrawiam i cieszę sie że mogłem Wam sprawić wraz z moimi współtowarzyszami trochę radości. Z górskiem Hejjjj
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

manfred pisze:Oj żeby sie tylko Smolikowi i Markowi podobało bo jak nie to zostawią w górach na pastwę losu.
Sam sobie nie poradzisz Manfred?
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Huczaj pisze:Sam sobie nie poradzisz Manfred?
Pewnie tak ale nie bedzie z kim o babach gadać
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Pewnie tak ale nie bedzie z kim o babach gadać
A już myślałem że nie będzie z kim gorzałki się napić :D
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Huczaj pisze:A już myślałem że nie będzie z kim gorzałki się napić
Stary choćbym sie miał czołgać do Moka to na dobrą gorzałke zawsze sie skuszę :D
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

manfred pisze:Stary choćbym sie miał czołgać do Moka to na dobrą gorzałke zawsze sie skuszę
Ja pamiętam że Ci obiecałem, ale niedzielne spotkanie było nieprzewidywalne :D Jak następnym razem będę w pobliżu waszych planów to może nie będziesz się musiał czołgać tylko sama do Ciebie przyjdzie :D
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Dobra robota :)
Wejście w galerię czujne :think:
PS. http://img27.imageshack.us/img27/7933/pict4008.jpg nie otwiera się .
ODPOWIEDZ